poniedziałek, 10 lipca 2017

Tegoroczne filtrowe nowości od Avene, Biodermy i SVR

W tym sezonie pojawiło się w aptekach dużo filtrowych nowości- całkiem zresztą udanych. Widać, że producenci wciąż udoskonalają formuły, by zwiększyć ochronę przeciwsłoneczną i poprawić właściwości użytkowe. Na rynku można znależć coraz więcej lekkich i nieobciążających preparatów i jeśli tak dalej pójdzie, stosowanie kremów z filtrami UV będzie już nie tylko obowiązkiem, ale i przyjemnością:).
Pierwsza nowość, która przetestowałam to Sunsimed firmy Avene. Krem zainteresował mnie ze względu na bardzo prosty skład, który ostatecznie okazał się tak samo długi, jak przy innych produktach z filtrami a producent, rejestrując go jako wyrób medyczny, po prostu nie podał na opakowaniu wszystkich ingredientów. Szkoda, bo lubię wiedzieć, co nakładam na twarz, niemniej jednak produkt uważam za dobry, zapewnia wysoką i stabilną ochronę UVA i UVB przede wszystkim dzięki zawartości Tinosorbu M w wersji nanocząsteczkowej, związku który posiada właściwości filtru chemicznego i mineralnego. Należy też pamiętać, że krem został przeznaczony dla dość wąskiej grupy odbiorców, osób z podwyższonym ryzykiem nowotworów skóry, nadwrażliwych na słońce, oraz z różnymi schorzeniami i pod tym względem został gruntownie przebadany. Cala recenzja tutaj klik.
Zainteresowała mnie też nowość Biodermy Photoderm Nude Touch SPF 50+ ochronny podkład mineralny z efektem nude przeznaczony do skóry mieszanej, tłustej i łojotokowej. Coś w sam raz na lato, połączenie kremu promieniochronnego z kryjącym podkładem w dodatku 100% mineralnym (dotyczy filtrów) i o matowym wykończeniu.
Na początek zapoznajmy się ze składem. Krem zawiera wyłącznie filtry mineralne, jako pierwszy występuje tlenek cynku, później tlenek tytanu oba w postaci nanocząsteczek. Taka kolejność zapewnia wyższą ochronę UVA. Oprócz substancji ochronnych w podkładzie znajdziemy działający przeciwzaskórnikowo kwas salicylowy i matującą krzemionkę, a także wykazującą działanie przeciwsarzeniowe lipoglicynę i ectoinę. Ponieważ jest to produkt Biodermy nie może w nim zabraknąć również nawilżającego mannitolu i ksylitolu

ZINC OXIDE [NANO], DIMETHICONE, ISODODECANE, ISOSTEARYL ISOSTEARATE, BUTYROSPERMUM PARKII (SHEA) BUTTER EXTRACT, TITANIUM DIOXIDE [NANO], PROPYLHEPTYL CAPRYLATE, DIPROPYLENE GLYCOL, METHYL METHACRYLATE CROSSPOLYMER, SILICA, POLYMETHYLSILSESQUIOXANE, IRON OXIDES (CI 77492), AQUA/WATER/ EAU, POLYHYDROXYSTEARIC ACID, HDI/TRIMETHYLOL HEXYLLACTONE CROSSPOLYMER, PEG-10 DIMETHICONE, POLYSILICONE-11, TRIETHOXYCAPRYLYLSILANE, SALICYLIC ACID, BUTYLENE GLYCOL, IRON OXIDES (CI 77491), CAPRYLOYL GLYCINE, PROPYL GALLATE, IRON OXIDES (CI 77499), HYDROGENATED LECITHIN, CAPRYLYL GLYCOL, DECYL GLUCOSIDE, TOCOPHEROL, ECTOIN, MANNITOL, XYLITOL. [BI 740] 

Photoderm Nude Touch odcień jasny

Nie lubię filtrów mineralnych, no może z wyjątkiem Skinceuticals, najczęściej są mocno okluzyjne, tłuste i  wyraźnie bielą. Dobrym pomysłem jest zastosowanie pigmentów, by zlikwidować białą poświatę i nadać skórze naturalny efekt i zapewne takie założenie przyświecało firmie Bioderma, ale nie do końca się jej udało. Photoderm Nude Touch jest dostępny w trzech odcieniach jasnym, naturalnym i ciemnym. Jako bladolica sięgnęłam oczywiście po kolor jasny i dałam się zmylić, jak wiele osób przede mną, gdyż odcień jasny wcale jasny nie jest, a najjaśniejszy w gamie jest kolor naturalny. Nie wiem, dlaczego producent zastosował tak pokrętne nazewnictwo, chyba tylko po to, by wprowadzić zamieszanie. Odcień jasny nie tylko jest ciemny, ale przybiera na skórze okropny marchewkowy odcień, zastanawia mnie, czy znajdą się miłośnicy aż tak pomarańczowej twarzy. 


Ponieważ, z wyjątkiem fatalnego koloru, produkt okazał się mieć dość lekkie i matowe wykończenie, postanowiłam dać jeszcze szansę faktycznie jasnemu odcieniowi "naturalny". Kolor "naturalny” z naturalną karnacją okazał się mieć niewiele wspólnego, bo wciąż jest zdecydowanie zbyt żółty. Odcieniu ciemnego nie testowałam.

Walory użytkowe też mnie nie zachwyciły. Photoderm nude touch ma lejącą, oleistą konsystencję, która powinna być jego atutem, jednak za bardzo ślizga się po skórze przez co nałożenie wymaganej ilości wydaje się niemożliwe. Gromadzi się w brwiach i na granicy włosów, mocno podkreśla każda suchą skórkę i niedoskonałość, których jak wiadomo przy cerze trądzikowej nie brakuje.
Krem bardzo długo się wchłania i wcześniej niemiłosiernie brudzi, na pewno nie nadaje się na miejsca mające styczność z odzieżą, bo ja zaplami. Kiedy jednak już się wchłonie pozostawia rzeczywiście matowe i dość wyjątkowe, jak na produkt mineralny, uczucie suchej w dotyku skóry. Nienaturalne zabarwienie też ulega złagodzeniu, jednak skóra wciąż pozostaje wyraźnie żółta. Podkład jest nietrwały, łatwo się ściera i ogólnie mówiąc pragnęłam jak najszybciej zmyć go z twarzy.

Podsumowując Photoderm Nude Touch Biodermy u mnie się nie sprawdził, przede wszystkim ze względu na kolorystykę i fatalny sposób aplikacji, dlatego, jeżeli interesuje Was ochronny podkład mineralny z efektem nude, poproście  w aptece najpierw o testery i pamiętajcie, że najjaśniejszy w gamie jest odcień naturalny, a nie jasny.


Photoderm Touch Nude odcień natyralny, po lewej zaraz po nałozeniu, po prawej po wchłonięciu
Jeśli już jesteśmy przy temacie filtrów mineralnych, to ze względu na specyfikę tworzenia na skórze odbijającego promieniowanie ekranu, wyraźnie bielą i dlatego coraz popularniejsze staje się dodawanie do nich pigmentów. Jednak producenci uparli się, że taki produkt koniecznie musi naśladować opaleniznę. Oprócz Biodermy testowałam w tym roku również ekrany mineralne Avene klik i SVR wszystkie bez wyjątku ciemne i raczej dla ciepłych karnacji a przecież jeśli ktoś sięga po preparat o najwyższej protekcji, raczej nie szuka opalenizny. Marzy mi się bezpieczny, nieprzenikający filtr 100% mineralny o suchym wykończeniu i wysokiej ochronie UVA i w jasnym, chłodnym odcieniu w sam raz dla słowiańskiej karnacji.

Różnice pomiędzy filtrami mineralnym i chemicznymi

Bardzo udane są natomiast tegoroczne nowości z SVR. Firma wprowadziła linię przeciwsłoneczną Skin Secure, w której znajdziemy:

Sun Secure creme- komfortowy krem ochronny SPF 50+, 
Sun Secure fluid- lekki krem ochronny SPF 50+, 
Sun Secure blur- krem optycznie ujednolicający skórę SPF 50+, 
Sun Secure ekran mineral teinie- ochronny krem mineralny lekko kryjący SPF 50+
oraz produkty do ciała.

Przetestowałam wszystkie i wszystkie uważam za udane, jednak najbardziej przypadł mi do gustu Sun Secure fluid- lekki krem do ochrony SPF 50+ do każdej skóry a szczególnie tłustej i mieszanej o półpłynnej, łatwej do rozsmarowania konsystencji. Wodoodporny i polecany również dla dzieci i niemowląt.

Zastosowany przez Laboratorium SVR system Integral Secure Technology działa na wielu poziomach zabezpieczając skórę przed wszystkimi rodzajami promieniowania słonecznego, przyjrzyjmy się mu bliżej.


Aqua, Diisopropyl Adipate, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Diethylamino Hydroxybenzoyl Hexyl Benzoate, Homosalate, Methyl Methacrylate Crosspolymer, Methylene Bis-Benzotriazolyl Tetramethylbutylphenol, Bis- Ethylhexyloxyphenol Methoxyphenyl Triazine, C12-15 Alkyl Benzoate, Cyclopentasiloxane, Silica, Beheneth-25, Ethylhexyl Triazone, Polymethyl Methacrylate, Dimethicone, Glyceryl Stearate, Citrate Polyester-7, Niacinamide, Aminomethyl Propanol, Beta-Carotene, Caprylhydroxamic Acid, Cetearyl Dimethicone Crosspolymer, Daucus Carota Sativa Root Extract, Decyl Glucoside, Glycine Soja Oil, Hydrogenated Phosphatidylcholine, Lecithin, Lepidium Sativum Sprout Extract, Phenethyl Alcohol, Glycerin, Squalane,  Tocopherol, Tocopheryl Acetate, 12-Hexanediol, Caprylyl Glycol, Citric Acid,  Dissodium EDTA,  Hydroxyethyl, Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Lysolecithin, Neopentyl Glycol Diheptanoate, Pentylene Glycol, Polysorbate 60, Sodium Laureth Sulfate, Sorbitan Isostearate, Xanthan Gum, Phenoxyethanol, Parfum

Ethylhexyl Methoxycinnamatebardzo popularny i często stosowany w kosmetykach filtr UV, ochrona UVB i krótkie UVA
Diethylamino Hydroxybenzoyl Hexyl Benzoate- Uvinul A Plus stosunkowo nowy filtr, rzadko stosowany w kosmetykach ochronnych ochrona UVB i długie UVA
Homosalate- filtr popularny szczególnie w USA, chroni przed UVB i krótkim UVA
Methylene Bis-Benzotriazolyl Tetramethylbutylphenol- Tinosorb M bardzo dobry filtr UVB i długie UVA
Bis- Ethylhexyloxyphenol Methoxyphenyl TriazineTinosorb S ochrona UVB i długie UVA
Ethylhexyl Triazone ochrona UVB i krótkie UVA

Mamy tutaj aż 6 związków filtrujacych w tym oba Tinosorby niezwykle skuteczne filtry o szerokim spektrum ochorony UVB i UVA oraz bardzo dobry Uvinul A Plus. Filtrem bazowym jest Ethylhexyl Methoxycinnamate filtr przenikajacy nie mający zbyt dobrego piaru ze wzgledu na pewna badanie z 2001 roku, kiedy to substancję tę wymieszano ze spermą śledzia i wykazano, że łaczy się z DNA. Ja osobiście nie widzę zbyt dużej korelacji pomiedzy kremem stosowanym na twarz a czystym zwiazkiem wymieszanym w probówce. Nie zalecałabym jedynie kobietom w ciąży, ze wzgledu na brak badań.
O co najczęściej mnie pytacie odnośnie ochrony przeciwsłonecznej

Sun Secure fluid SPF 50+ zapewnia zatem wysoką ochronę przed promieniowaniem UVB i UVA, producent wspomina również o ochronie przed promieniowaniem podczerwonym jednak nie podaje, jaka konkretnie substancja ma takie właściwości. Tematyka ochrony IR pojawia sie coraz częściej, jest jednak dość enigmatyczna. W tym momencie komunikuje ją większość producentów, ale nie podaje żadnych cyfrowych wskaźników, śmiem zatem twierdzić, że jest to bardziej kwestia marketingu niż rzeczywistej ochrony. Poza tym w bazie NIH można znaleźć artykuł z 2015 roku ( E. dziekuję, że go wyszperałaś), które mówi, że promieniowanie podczerwone emitowane przez słońce nie jest szkodliwe dla skóry a dozowane w odpowiednich ilościach jest dla niej wręcz korzystne, wszak leczenie ciepłem jest znane medycynie od dawna.
Sun Secure fluid został wzbogacany w składniki pielęgnacyjne i chroniące przed wolnymi rodnikami- niacynamid, beta-karoten i wyciągi roślinne z marchwii i rzeżuchy, to ważne w produktach promieniochronnych i daje produktowi SVR duży plusik.

Sun Secure fluid
Kolejną jego zaletą jest bardzo przyjemna, lekka konsystencja, na tyle jednak gęstą, że nałożenie wymaganej ilości to czysta przyjemność. Krem bardzo dobrze przylega do skóry, równomiernie ją pokrywając, czego nie można powiedzieć o produkcie Biodermy, któremu brakuje dobrej przyczepności. Lekka formuła kremów z filtrami jest istotna, ale nie może być na tyle lejąca, że zamiast pokrywać skórę równą warstwą, rozciera się na boki. Fluidu SVR można nałożyć naprawdę dużo i na pewno się nie zroluje, a to dość częste przy kremach przeciwsłonecznych. Trzeba jednak poczekać, aby dobrze się wchłonął. Początkowo pozostawia na skórze emolientową powłoczkę, która jest wyczuwalna przez długi czas i zupełny mat osiąga po jakichś dwóch godzinach.

Fluid bardzo dobrze nosi się przez cały dzień, jest wodoodporny i hipoalergiczny, szkoda tylko, że tak mocno perfumowany. Osobiście uważam, że produkty przeciwsłoneczne nie powinny w ogóle zawierać kompozycji zapachowych, a już szczególnie tak intensywnych. Czułam jego słodką woń przez cały dzień i bardzo mi to rzeszkadzało. Nie jestem zresztą w tej opinii odosobniona, bo kilka osób zgłaszało to już w komentarzach. Pomimo tylu zalet, okropny zapach kremu zniechęca mnie do zakupu.

Sun Secure blur
Intensywnie perfumowana jest cała linia, również kolejny bardzo ciekawy produkt Sun Secure blur krem ujednolicający koloryt. W tym produkcie widzę wyraźne inspiracje filtrami azjatyckimi, które chronią przed UV, ale stanowią też idealną bazę pod makijaż. Sun Secure blur ma, zaskakująca w pierwszym kontakcie, konsystencję musu i wyraźnie brzoskwiniowy kolor. Wchłania się dobrze, pozostawiając na skórze satynowy woal, nie kryje, lekko ujednolica koloryt i ładnie „wymazuje” pory. Jeżeli chodzi o składniki, to choć ochrona jest komunikowana jako SPF 50+ to jednak zestaw filtrów jest tutaj znacznie uboższy, niż przy fluidzie. Mamy zaledwie trzy filtry i tylko jeden chroniący przed długim promieniowaniem UVA oraz identyczny zestaw przeciwutleniaczy i wyciągów roslinnych, jak w fluidzie. Sun Secure blur sprawdzi się jako tzw. filtr miejski- z pracy, do pracy oraz baza pod makijaż.

Aqua, Ethylhexyl Methocycinnamate, Cyclopentasiloxane, Polymethyl Methacrylate, Caprylyl Methicone, Glycerin Ethylhexyl Triazone, Bis-Ethylhexyloxyphenol Methoxyphenyl Triazone, PEG-12, Dimethicone/PPG-20 Crosspolymer, Cetyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Polyester-7, Dimethicone, Niacinamide, Aminomethyl Propanol, Beta-Carotene, Caprylhydroxamic Acid, Cl15850, Daucus Carota Sativa Root Extract, Dimethicone Crosspolymer-3, Glycine Soja Oil, Hydrogenated Phosphatidylcholine, Lecithin, Lepidium Sativum Sprout Extract, Phenethyl Alcohol, Tocopherol, Tocopheryl Acetate, 1,2-Hexanediol, Caprylyl Glycol, Ceteth-20, Dimethiconol, Dissodium EDTA, Lysolecithin, Neopentyl Glycol Diheptanoate, PEG-75Stearate, Pentylene Glycol, Sodium Laureth Sulfate, Sodium Polyacrylate Starch, Stereath-20, Triethoxycaprylylsilane, Phenoxyethanol, Parfum
SunSecure fluid i krem
Jeżeli intensywny zapach nie są dla Was przeszkodą, polecam całą gamę Sun Secure również Sun Secure krem- komfortowy krem ochronny SPF 50+. Jego konsystencja jest ciut bogatsza niż fluidu, ale nadal lekka, spodoba się osobom o cerach bardziej suchych i potrzebujących silniejszej okluzji. Na zdjęciu porównanie obu konsystencji. Niezmiennie polecam też Ideal Soleil krem matujący SPF 50 Vichy i Anthelios fluid ultralekki La Roche-Posay.

Moje ulubine kremy z filtrami UV

Dzisiejszym wpisem chciałabym Was pożegnać na czas wakacji, które zamierzam spędzić bardzo pracowicie i przy okazji życzyć Wam pięknej pogody i świetnych wakacyjnych humorów! Cudownego lata!

................................................................................
Jeśli po przeczytaniu wszystkich moich wpisów, wciąż nie wiesz, jaka pielęgnacja będzie najlepsza dla Ciebie, zapraszam na indywidualne konsultacje przez skype. Podczas takich konsultacji odpowiem na wszystkie Twoje pytania i zaproponuję indywidualny schemat pielęgnacji cery https://kosmostolog.blogspot.com/p/dermo.html

Zapraszam też na fb, gdzie jestem znacznie bardziej aktywna niż na blogu i umieszczam wpisy prawie codziennie https://web.facebook.com/Kosmostolog/ oraz instagram https://www.instagram.com/kosmostolog.ziemolina/

56 komentarzy:

  1. SVR Sun Secure Fluid to na tę chwilę mój ulubiony filtr do twarzy! Używam od kilkunastu tygodni i z twarzą nie dzieje się nic złego. Lubię go za to, że daje mi ładny, naturalny mat przez prawie cały dzień a w razie potrzeby mogę go reaplikować. Zgadzam się, ze wszystkim co o nim napisałaś. Jedynym minusem jaki widzę, to zapach... kwiatowy, intensywny, ale po chwili go praktycznie nie czuć. Dobrze, że ma też jakieś właściwości pielęgnacyjne. Dla mnie to troszke 2w1 - krem na dzień i filtr - jeśli mogę tak to połaczyć :)

    Trzymam kciuki za wakacyjne plany, ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety czuje ten zapach przez caly dzień, ale.poza tym krem jest naprawdę komfortowy

      Usuń
    2. Sun Secure Blur Krem ma taki sam zapach jak Sun Secure Fluid? :)

      Ta Bioderma nawet dla mnie nie byłaby dobrym wyborem LOL już widzę efekt marchewkowej żółtaczki niczym Lancome Soleil Bronzer Sun BB Cream SPF50 - TO była niesamowita porażka, a wersja Soleil face gel SPF50 jest tak udana *_* (tylko nie jest barwiona i udało mi się zamówić kolejne opakowanie).

      Usuń
    3. Niestety tak, cała linia jest mocno perfumowana

      Usuń
    4. Przyznam, że z zapachem grubo przesadzili. Mogli po prostu nie dodawać niczego. Niech pachnie tm z czego jest zrobione.
      To Ci troszkę Ziemolino wspołczuje, bo mój nos dość szybko przestaje go odbierać albo po prostu robie dobry oprysk perfumami póżniej :P

      Usuń
  2. Kiedyś bardzo lubiłam emulsję matującą Avene i Solecrin 50+. Inne filtry albo za bardzo sie błyszczały, zbyt bieliły albo kleiły.
    Teraz do opalania kupiłam fluid SunOzon 30 i póki co dobrze działa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z 30tek bardzo lubie Rosacure intensif. Ladnie neutralizuje zaczerwienienia i chroni, jest tez barszo lekki, wiec mozna go nalozyc dużo i nie obciaza skory.

      Usuń
  3. Życzę udanych wakacji i owocnej pracy. Mam nadzieję, że wnet wrócisz i będziesz nas raczyć Twoimi ciekawymi postami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzajemnie Aguś, wrócę szybciutko, choc chcialabym by lato trwalo jak najdłużej:)

      Usuń
  4. Zgadzam się z opinią o produkcie Biodermy. Tak strasznie mnie rozczarował:( A napaliłam się jak szczerbaty na suchary. I teraz mi smutno:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiscie wielka szkoda, bo z zapowiedzi wynikalo, że to produkt idealny.

      Usuń
  5. Hej hej,
    ja postanowilam w tym roku nie robic zadnych eksperymentów i ponownie zakupic Anthelios fluid ultralekki La Roche-Posay. Jest ok, dla mnie takze pod makijaz, nie chce ryzykowac, bo jestem zadowolona. Zycze wszystkim milego lata, dzieki za dobry wpis!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kończę opakowanie Antheliosa i zaczynam testować mój pierwszy filtr azjatycki:)

      Usuń
    2. Ja od kilku tygodni używam Skin79 Waterproof Sun Gel SPF50+ PA+++ i jest mega! Super konsystencja, pięknie się rozprowadza, nie bieli, a zapach? mmmmmmmm piękny :-)

      Usuń
    3. O tak! Potwierdzam, że ten filtr jest super! Leciutka wodnista konsystencja i żadnego bielenia. Ma ładny kwiatowy ale jednak intensywny zapach. Odnośnie ochrony wiadomo, że azjatyckie filtry słabo chronią przed promieniowaniem UVA. Zmieniło się to jednak nieco w ostatnich latach. Kiedyś filtry miały maksymalnie ochronę pa+++, teraz są już cztery plusiki. Wynika to z tego, że producenci zaczęli dodawać do składu Uvinul A Plus. Dla mnie taka ochrona jest już wystarczajaca, jedynie na plaży lub kiedy przebywam cały dzień na słońcu stosuję filtry apteczne. Nie jestem tak rygorystyczna w kwestii filtrów jak kiedyś. Stawiam na walory użytkowe, starając się przy tym żeby ochrona była w miarę przyzwoita. W końcu co z tego, że w starszym wieku będziemy wyglądać trochę młodziej od rówieśniczek jeśli przez cały okres młodości będziemy się oszpecać nakładając na twarz tłuste mazie? W kazdym razie, podsumowując, bardzo goraco polecam ten filtr Skin 79

      Usuń
    4. A możesz mi podac aktualny skład tego filtru, bo Uvinulu w nim nie widziałam.

      Usuń
    5. Pewnie, proszę bardzo :) Jest na piątym miejscu

      INCI: Water, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Homosalate, Ethylhexyl Salicylate, Diethylamino Hydroxybenzoyl Hexyl Benzoate, Propanediol, Dimethicone Crosspolymer, Pentylene Glycol, Salvia Hispanica Seed Extract, Centella Asiatica Extract, Houttuynia Cordata Extract, Ammonium Acryloyldimethyl-Taurate/Vp Copolymer, Fructooligosaccharides, Saccharide Hydrolysate, Acrylates/C10-30 Alkylacrylate Crosspolymer, Ethylhexylglycerin, Triethanolamine, Pullulan, Octyldodecanol, 1,2-Hexanediol, Butylene Glycol, Anthemis Nobilis Flower Extract, Echium Plantagineum Seed Oil, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Persea Gratissima (Avocado) Fruit Extract, Calendula Officinalis Flower Extract, Cardiospermum Halicacabum Flower/Leaf/Vine Extract, Dimethicone, Xanthan Gum, Polyglycery-3 Methylglucose Distearate, Polysorbate 20, Polyacrylate Crosspolymer-6, Titanium Dioxide (CI 77891), C2-15 Alkyl Benzoate, Tocopherol, Glyceryl Stearate, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Peg-100 Stearate, Aluminum Stearate, Oleth-10, Polyhydroxystearic Acid, Alumina, Isodeceth-6, T-Butyl Alcohol, Simethicone, Phenoxyethanol, Fragrance

      Usuń
    6. Jeszcze jedno- ten filtr akurat ma oznaczenie pa+++, a wydawało mi się, że ma 4 plusy. Skład jednak moim zdaniem jest bardzo dobry. Co ważne, nie ma alkoholu co jest rzadkością jeśli chodzi o filtry azjatyckie

      Usuń
  6. Masakryczny kolor ma bioderma, kto wymyslil taki odcień 😒

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, kompletne odrealnienie:(

      Usuń
  7. Ja kolejny sezon stawiam na Vichy 50+.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vichy jest niezawodny:)

      Usuń
    2. Ja też je bardzo lubię, chociaż przy 30 stopniach i wilgotności powietrza zwykle powyżej 60% matowanie wersji dry touch niezupełnie działa na mojej skórze. Ale rzeczywiście najlepsze, a próbowałam kiedyś Biodermy, Antheliosa, Avene - wszystkie owocowały burakiem ;)

      Jeśli chodzi o Vichy, to lubię też Aqualia Thermal, czyli krem nawilżający z filtrem 25, na sytuacje gdy nie potrzebuję pięćdziesiątki.

      Usuń
    3. popieram, dla mnie Vichy nr 1 :)

      Usuń
  8. Nie wiem czy widziałaś że Clochee firma która produkuje naturalne kosmetyki, wypuściła filtr z spf 50.
    Próbowałaś może?
    https://www.clochee.com/p/pielegnacja-twarzy/kremy/matujacy-krem-spf-50

    Składniki kosmetyku

    Polyglyceryl-2 Caprate* , Polygonum Aviculare Extract*, Cocos Nucifera (Coconut) Oil*, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil*, Panthenol***, Tocopherol*, Sucrose Stearate*, Aqua**, Zinc Oxide* , Titanium Dioxide*, Caprylic/Capric Triglyceride**, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter*, Glycerin**, Glyceryl Stearate Citrate*, Alumina*, Glyceryl Caprylate* , Squalane*, Polyhydroxystearic Acid* , Isostearic Acid* , Stearic Acid*, Ascorbyl Palmitate***, Ascorbic Acid***, Alcohol***, Phytic Acid**, Sodium Citrate**, Sodium Lauroyl Glutamate*, Lysine*, Magnesium Chloride*, Bentonite**, Xanthan Gum**, Sodium Benzoate***, Dehydroacetic Acid****, Benzyl Alcohol*, Sodium Hydroxide, Citric Acid***, Parfum***, CI 77491*, CI 77492*, CI 77499*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm ciekawe skladniki, chciałabym kiedyś wypróbować podobny produkt, ale w tym przypadku zniecheca mnie olej kokosowy wysoko w składzie

      Usuń
  9. Zaciekawiło mnie to promieniowanie podczerwone, bo głównie słyszymy o UV. Moja pierwsza myśl była taka, że jeśli przegrzeję od przebywania na słońcu, to robię kuku nie tylko skórze, ale całemu organizmowi. Kiedyś przegrzałam się w samolocie, w którym pod koniec lotu wysiadła klima i nie było to fajne.

    No i guglając już się ucieszyłam, że nawet polski magazyn popularnonaukowy napisał o IR i skórze, ale na koniec okazuje się, że to raczej materiał promocyjne jednej z marek :( Ale zostawiam tutaj linka: http://www.focus.pl/czlowiek/wpyw-promieniowania-infrared-ir-na-skr-13956

    Następnie trafiłam na stronę Centralnego Instytutu Ochrony Pracy mówiącą o ekspozycji na promieniowanie ze źródeł technologicznych ;) http://archiwum.ciop.pl/1377.html

    W końcu zajrzałam do bazy NIH, a tam niespodzianka! Artykuł z 2015 roku, wedle którego okazuje się, że IR jest raczej korzystne dla skóry - "does more good than bad for the skin" :)
    Link: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4745411/ i streszczenie w punktach:
    - Challenge to the present status quo with regards to the effects of IR in the skin.
    - Confronting the current belief that the sun's IR-A is deleterious to the skin.
    - Solar IR-A emits less irradiance than artificial sources used in most studies.
    - At realistic irradiances IR-A has beneficial effects on collagen and UVR damage.
    - IR-A does more good than bad it depends on intensity and how we learn from the sun

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O super! Pozwól, że dopiszę do postu. Jesteś kochana:)

      Usuń
    2. Arcyciekawy artykuł:)

      Usuń
  10. Do twarzy używam filtr ultralekki anthelios, jest super! Do ciała, kiedy wybieram się nad wodę kupiłam mleczko z VICHY do ciała i do twarzy. Używam ale tylko do ciała i jestem zadowolona.
    Stosuję serum light liq cc. Jest po prostu rewelacyjne! Rozjaśnienie, jędrność, żadnego podrażnienia, wchłania się całkowicie. Używam od dwóch tygodni codziennie na noc.
    Dziękuję za recenzje i polecenia specyfików do twarzy i ciała. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekują, że o tym piszesz Inko i cieszę się, że moje polecenia Ci służą:)

      Usuń
  11. Ziemolinko,
    Walczę z przetłuszczaniem skóry i rozszerzonymi porami z różnym skutkiem.
    Piłam przez 3 m-ce 3x dziennie herbatkę z wierzbownicy, mięty i pokrzywy – żadnej poprawy.
    Zastanawiam się nad palmą sabałową, ale jest droga dość i nie wiem czy warto?
    W okresie jesiennym złuszczam skórę kwasami AHA i BHA i nawilżam w zależności od potrzeb.
    Teraz co 2 noc liq cc i co 2 noc kwas hialuronowy zmieszany z kremem nawilżającym avene light (nie wiem czy nie za dużo tego nawilżenia).
    Na dzień effaclar duo plus na strefę T i avene na policzki. Po 10 min filtr vichy capltal soleil 50 i po 10 min. podkład i puder matujący – ryżowy lub bambusowy na strefę T (miałam vichy, krayolan, biochemia urody, avon, itp.) osiągam mat na kilka godzin ale potem muszę sięgnąć po bibułkę matującą – skóra świeci się w problematycznej strefie.
    Spróbowałam też minerałów lily lolo – puder blondie i matujący, niestety czuję ściągnięcie ( może effaclar się pod nie nie nadaje?) mat – no cóż szału nie ma, liczyłam, że minerały sobie poradzą lepiej z przetłuszczaniem.
    Co można jeszcze z tym łojotokiem zrobić, bo nie mam już pomysłu?
    A propos urządzeń kosmetycznych. Nastawiłam się na kupno kombajnu kosmetycznego posiadającego mikrodermabrazję, peeling kawitacyjny, sonoforezę i darsonval, żeby skuteczniej oczyszczać skórę w okresie jesiennym, ale mam wątpliwości, co do mikrodemabrazji (efekty są znakomite), bo pisałaś, w którymś miejscu na blogu, że ścieńcza naskórek i przyczynia się w efekcie do przyspieszenia starzenia? No i nie wiem już czy warto wydać pieniądze.
    Na rozszerzone pory trochę pomogła mezoterapia mikroigłowa i struktura skóry się na pewno polepszyła.
    Pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzy miesiące stosowania wierzbownicy nie dają gwarancji powodzenia, są osoby, u których zielę dzieła dopiero po pól roku regularnego picia.
      Oczywiście, że warto wypróbować palmę sabałową, trzeba szukać innych rozwiązań. Polecam też duże dawki cynku i zmniejszenie ilości prostych weglowodanów w diecie. Mozesz też zbadać sobie poziom cukru. wiele osób z trądzikiem ma mniejszą lub wiekszą insulinooporność i wówczas fajne efekty daje suplement o nazwie Inofolic.
      Preparty stosowane zewnętrznie w małym stopniu wpływają na ograniczenie łojotoku, ale możesz przetestować Acnicare, bo firma ma badania, że krem ogranicza przetłuszczanie się skóry nawet o 60%.
      Najbardziej spektakularne efekty daje zastosowanie IPL, przy czym nie są one trwałe.

      Nie jestem miłosniczką ani mikrodermabrazji, ani stosowania profesjonalnych urządzeń w domu, bo istnieje ryzyko, że będziesz z nich korzystać za często i tylko sobie zaszkodzisz.

      Usuń
    2. Dzięki za odpowiedź, myślę że spróbuję z tą palmą a nóż pomoże.
      Cynk brałam ale nieregularnie więc może dla tego nie zauważyłam jego działania. A krzywą insulinową rozważam. Co do kremu Acnicare to stosowałam ... i nie było efektów niestety.
      Pozdrawiam serdecznie,
      Kasia

      Usuń
    3. Ja zamiast palmy i kombajnu polecam najpierw - jeśli nie robiłaś - zrobienie badań hormonalnych i krzywej cukrowej/insulinowej, żeby było wiadomo, na czym stoisz.

      Usuń
  12. Ostatnio widziałam mgiełkę z filtrem 50 anthelios. Czy można ją stosować na makijaż?

    OdpowiedzUsuń
  13. Pani Ziemolino: 1.czy w effaclar k plus znajduje się niacynamid? Nigdzie nie mogę tego znaleźć a chciałbym używać go razem z serum z Wit. C
    2. Czy miała pani do czynienia z serum z Wit.C Mincer Pharma? Podobno to jakaś wysoce stabilna odmiana tej witaminy,cena nie jest zbyt wysoka więc wydaje się interesujące.
    Z góry dziękuję za odpowiedź :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. W EFF K+ nie ma niacynamidu
      2. Mincer ma tetraizoplmitynian ascorbylu, tłuszczową postac witaminy C. Używałam tej pochodnej przez równy rok i nie zaobserwowałam żadnych rezultatów, podczas gdy po kwasie askorbinowym sa one prawie natychmiastowe
      Dziekuję za przejrzystą formę pytania:)

      Usuń
  14. A ja polecam wszystkim niezdecydowanym konsultacje u Ziemolinki :). Swoją odbyłam ok. pół roku temu i bardzo mi pomogły. Chodziło mi o ustalenie dobrej pielęgnacji po Locacidzie, już nie tak drażniącej, ale podtrzymującej efekt czystej, ładnej cery. Teraz stosuję niewielką ilość kosmetyków, za to skutecznych. Rano mydło aleppo, serum The Ordinary (Niacinamide 10%) - na przemian z Liq cc (tzn. po skończeniu jednej buteleczki zmieniam serum) + filtr Anthelios (od czasu do czasu, jeśli nie wychodzę z domu odpuszczam filtr i stosuję olejek arganowy z żelem hialuronowym). Wieczorem znów aleppo i Iwostin re liftin (który właśnie mi się skończył - aktualnie zastępuję go peelingiem kwasowym Bandi). I choć moja 29-letnie skóra nie jest super idealna, to jestem bardzo zadowolona z jej stanu, chyba nigdy nie było lepiej. Fajnie jest znaleźć swoją ścieżkę pielęgnacji, kosmetyki, które DZIAŁAJĄ i się tego trzymać. Pomaga to też trzymać dystans do tych wszystkich internetowych, nakręconych marketingowo mód i "masthewów".
    Sylwia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Sylwio, cieszę się, ze moje zalecenia działają, zresztą nie może byc inaczej:) Podczas konsultacji bardzo ważny jest szczegółowy wywiad i po prostu szczera rozmowa z Tobą rozmawiało mi się świetnie, ustaliłyśmy najlepszą dla Ciebie ścieżkę pielęgnacji i ograniczenie stosowania nadmiernej ilości preparatów, które tylko rozregulowują skórę.
      PS. Wiedziałam, że Twoja skóra pokocha kwas laktobionowy:) Używasz go też pod oczy? Daj znać jak serum Bandi, też je właśnie stosuję i trochę mi przeszkadza zbyt wodnista konsystencja, ale efekty są świetne:)
      Dzekuję za Twój komentarz!

      Usuń
    2. Twoja odpowiedź się nie zapisała, ale dostałam ja mailem, więc wklejam:

      Iwostin także pod oczy. Ja mam podobne odczucia - konsystencja jest trochę za rzadka, ale serum szybko się wchłania i nie zostawia lepkiej warstwy. Stosuję je dopiero od niedawna więc trudno jeszcze o jednoznaczną ocenę, ale póki co jest super:).
      Sylwia

      Usuń
    3. Ciekawe czemu:/ Ok, dzięki! :)
      Sylwia

      Usuń
    4. Potwierdzam, kwas laktobionowy jest świetny na post-Locacidową skórę :)

      Usuń
  15. Ziemolinko interesuja mnie tylko filtry mineralne, mam rosacea rumień pojawia sie po chemicznych i pali brrr... ten krem avene zawiera kwas salicylowy czy on nie podrazni wrażliwej cery? No i czy nie uwrazli na slonce bo przy kosmetykach zawierających kwas salicylowy np pilarix jest napisane, ze nie można sie opalac...
    Moze sie te pytania wydaja glupie;), ale naprawde tego nie wiem.
    Może ktos poleci jeszcze jakies filtry do cery tlustej z rosacea?

    Jeszcze jedno pytanko czy iwoatin z laktobionowym mozna trzymac w lodowce?

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy kwas salicylowy podrażni Twoją skórę, wydaje mi się, że jest go w tym kremie niewiele i jeżeli producent postanowił wprowadzić go w produkcie przeciwsłonecznym, to jest to dawka bezpieczna.

      Testowałam ekreny mineralne Avene, Bioderma i SVR. Bioderma ma najlżejszą konsystencje ale fatalną kolorystykę i zbyt lejącą formułę, która uniemożliwia nałożenie preparatu w większej ilości. Produkty Avene i SVR nie dają suchego w dotyku wykończenia, ale są dość lekkie jak na filtry mineralne. Możesz stosować wersję klasyczną, ale mocno bieli lub z pigmentami, jednak nie nadaje się do jasych karnacji. Hexxana z bloga 1001 paski ma skóre mieszaną z rosacea i bardzo lubi filtr Avene, może zerknij do niej http://www.1001pasji.com/2017/07/w-akcji-avene-solar-sunsimed-very-high.html

      Najbardziej polecam filtr mineralny Skinceuticals jest naprawdę świetny i super lekki. Wadą jest wysoka cena i trudna dostępnść.

      Usuń
  16. Dziekuje bardzo za odpowiedz.
    Przymierzam sie do tego filtra ze skiceuticals, i wydaje mi sie, ze teraz nawet cena jest wyższa.

    A wiesz może czy avene tined mineral fluid tylko, ze barwiony(mnie ten kolor sie podoba, ja nie opalam tylko twarzy)jest dostepny w PL lub kiedy sie pojawi?

    Angeliko a mozesz powiedziec czy terapia HTZ nie szkodzi Twoim wloskom, moze pomaga?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fluid Avene w wersji barwionej jest dostępny w Super Pharm.
      Zrezygnowałam z HTZ, bo miałam fataną cerę- ciąle czerwoną, wpływu na włosy nie zauważyłam.

      Usuń
  17. Kurcze szkoda bo ja sie zastanawiam nad hormonami aktualne leczenie tj spironol powoduje wypadanie 800 przy myciu:(.
    Ale ponoć to nie od tego, teraz dolaczylam syerydy wewnętrzne ale nic sie nie zmienia.
    Wiem, ze tu sie odzywala dziewczyna ktora z dobrym skutkiem leczyla sie spiro, tylko ja taka pechowa;).

    Ps. Czytam Twojego bloga od dawna i nigdy bym nie pomyślala, ze sie z tym zmagasz, takze z wloskami jest ok:).
    Na razie walcze, dr mowi, ze im wczesniej tym lepiej i ze maa jeszcze spory arsenal, bo zaczelo sie rok temu, mialam wlosy do pasa a potem przyplatal sie telogen przy izoteku ktory wzielam na rozszerzone pory:(. Bo problemow z cera nigdy nie miałam i telogen uaktywnil androgenowe:(, zrobily sie przeswity z tylu głowy.
    Mam nadzieję ze uda sie ten straszny wypad jakoś zatrzymac i w ogole utrzymać wlosy chociaż przez kilka latcaz u nas pojawia sie te wypasione peruki z silk topem i bedzie mozna wygladac jak dziewczyny w inernetach;).
    A podobno nawet w HM gdzie ceny z kosmosu uzupelnienia nie maja takich przedziałkow i wyglądają jak mopy tak mi mowila dziewczyna ktora nosi:/.
    Masz może w tej kwestii jakies doświadczenie?

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Witam serdecznie :-) Zmagam się od niedawna z problemami skórnymi zdiagnozowanymi przez 3 dermatologów hasłem "albo ŁZS albo AZS" - efekty leczenia póki co są marne. Przyjmowałam do tej pory (maści): Pimafucort, Himalaya, Detreomycyna, woda wapienna+euceryna. Obecnie stosuję: Protopic, Kerium DS, Iwostin - zmiany nie nasiliły się, ale kosmetyki polecone przez ostatnią dermatolog bardzo mi podrażniają skórę twarzy (robią mi się takie wypukłe plamy, czerwone, na dużej powierzchni twarzy - po ok. pół godzinie znikają, ale twarz jest nieprzyjemnie podrażniona). Pytanie moje brzmi co robić?
    Czy mogę do mycia twarzy uzyć np. takiego mydełka? Skład wydaje się fajny...

    https://mannamydlo.pl/produkty/mydla/mydla-2/mydlo-COCO-z-olejkiem-z-drzewa-herbacianego

    Jakiego delikatnego toniku mogę użyć?
    Czy można stosować oleje np. masło shea?
    Każdy dermatolog mówił mi coś innego i jestem jak dziecko we mgle..... :-(

    Blog super, czytam w pracy :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja za namową pani z apteki kupiłam SVR Sun Secure fluid- lekki krem ochronny SPF 50+. Byłam zachwycona jego konsystencją, cudownie się wchłaniał. Szkoda tylko, że po jednym użyciu CAŁĄ TWARZ wysypało mi w ropnych krostkach a do tego dostałam na policzkach od tego kremu poparzenia chemicznego :( 3 tygodnie dochodziłam do siebie. Wszyscy myśleli że się spaliłam na słońcu, a to krem mnie tak spalił. Koszmar.
    Już nie wiem jakiego kremu używać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi, powinnaś od tej pory każdy filtr stosowac ostrożnie, albo przerzucić się na filtry wyłacznie mineralne.

      Usuń
  20. Jestem ciekawa, co sądzisz o przeciwsłonecznej ochronie od NUXE'a, miałaś?

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  22. A mnie interesują Isis Pharma i Synchroline.

    Ostatnio widziałam, że Isis Pharma ma serię Uveblock, ale jakoś nie mogę się dopatrzeć składników. Link do strony: http://www.isis-pharma.com/en/range/uveblock/

    A tutaj skład Synchroline SPF30 Sunwards® Face Cream
    INGREDIENTS: AQUA (WATER), C12-15 ALKYL BENZOATE, BUTYL METHOXYDIBENZOYLMETHANE, C15-19 ALKANE, OCTOCRYLENE, DIETHYLHEXYL BUTAMIDO TRIAZONE, DIMETHYLY SULFONE, C20-22 ALKYL PHOSPHATE, C20-22 ALCOHOLS, PROPYLENE GLYCOL, TRIACONTANYL PVP, GLYCERIN, SODIUM HYALURONATE, HEXYLENE GLYCOL, ACACIA SENEGAL GUM, CAPRYLYL GLYCOL, PARAFFINUM LIQUIDUM (MINERAL OIL), POLYISOBUTENE, HYDROXYETHYL ACRYLATE/SODIUM ACRYLOYLDIMETHYL TAURATE COPOLYMER, DISODIUM EDTA, METHYLENE BISBENZOTRIAZOLYL TETRAMETHYLBUTYLPHENOL (nano), XANTHAN GUM, PEG-7 TRIMETHYLOLPROPANE COCONUT ETHER, SODIUM HYDROXIDE, DECYL GLUCOSIDE, BHT, PHENOXYETHANOL, PARFUM (FRAGRANCE)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja mam bioderme i ja uwielbiam.nigdzie mi się nie zbiera a trzyma kolor cały dzień, lekka ja tylko opruszam pudrem bezbarwnym.kolor jest żółtawy no ale mnie akurat pasuje.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...