poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Nie wszystko suche, co się łuszczy- o łojotokowym zapalenie skóry

foto czytelniczki
Ostatnia aktualizacja 30.07. 2017
Łojotokowe Zapalenie Skóry w skrócie ŁZS to przewlekła choroba zapalna skóry. W materiałach znajdziecie informacje, że dotyka szczególnie młodych mężczyzn od 18 do 40 roku życia, ja uważam, że problem ten ma też wiele kobiet, przy czym stanowi on bardziej defekt kosmetyczny a jego przebieg jest łagodny.

Uważasz, że problem Cie nie dotyczy? Czytaj dalej, może znajdziesz w końcu sposób na swoja suchą łuszczącą się skórę.

Łojotokowe zapalenie skóry objawia się łuszczeniem w okolicy płatków nosa, brwi i czoła z czasem może zająć większe obszary w tym powieki, bruzd nosowo- policzkowy, broda, rzadziej policzki. Pojawia się też na granicy włosów oraz na ciele. Łuszczeniu często towarzyszy zaczerwienienie oraz świąd z czasem na chorobowo zmienionych miejscach mogą pojawic się drobne krostki i grudki. Generalnie są to łuszczące się czerwone placki z żółtawą łuską albo po prostu sypiące się z czoła i okolic nosa suche skórki. Łojotokowe zapalnie skóry występuje też na owłosionej skórze głowy i jest wywołane przez ten sam szczep drożdżaków co łupież, nie każdy łupież jest jednak łojotokowym zapaleniem skóry, choć w zasadzie leczenie jest podobne.


Przyczyna łojotokowego zapalenie skóry wciąż nie jest znana, ale na pewno ma związek z grzybkiem Pityrosporum zwanym też Malassezia, który należy do naturalnej mikroflory skóry, żywi się sebum i nie wiemy dlaczego w którymś momencie staje się złośliwy i zaczyna pasożytować na naszej skórze.

Zwróćcie uwagę, że charakterystyczne dla ŁZS łuszczenie obejmuje miejsca, które na ogół są tłuste i występuje w nich największe nagromadzenie gruczołów łojowych (choć może też obejmować partie suche). Na nosie i czole u każdego człowieka są umiejscowione liczne gruczoły łojowe- nawet u osób ze skóra suchą lub normalna w tych miejscach skóra mniej lub bardziej się przetłuszcza. Ponieważ jednak łuszczenie jest kojarzone głownie z suchością, osoby zaatakowane tym schorzeniem szukają kremu nawilżającego i w ten sposób powstaje mnóstwo idiotycznych recenzji na wizażu o tym jak to ten czy inny krem nie spełniał oczekiwań i nie nawilżał odpowiednio. Oczywiście, że krem nawilżający nie zlikwiduje  uporczywego łuszczenia, bo nie brak nawilżenia leży u jego podłoża. Przy czym musimy pamiętać, że nawilżenie w przypadku ŁZS będzie nam potrzebne, bo jeśli skóra przewlekle się łuszczy i ma uszkodzoną barierę naskórkową- na pewno jest odwodniona. Po myciu mocno się ściąga, jest napięta i zaczerwieniona- wypisz wymaluj- książkowa charakterystyka skóry suchej:)

Krem nawilżający czy natłuszczający chwilowo poprawia wygląd skóry objętej ŁZS, bo zawarte w nim lipidy po prostu przyklejają suche skórki do twarzy, przez co staną się one mniej widoczne- jest to jednak złudne i chwilowe a na dłuższą metę, krem taki stanowi doskonałą pożywkę dla grzybka Malassezia. Stwór ten bardzo lubi też różnego rodzaju maseczki drożdżowe tak popularne u osób z trądzikiem. Bo ŁZS jest dość mocno z trądzikiem związany. Dobre firmy kosmetyczne standardowo umieszczają w preparatach przeciwtrądzikowych octopirox substancję przeciwgrzybiczą. ŁZS prędzej czy później pojawi się na tłustej rozregulowanej skórze trądzikowej. Prz czym oczywiście może występować odrębnie i bywa z trądzikiem mylony, bo w ostrzejszych stanach na zmienionej chorobowo skórze objętej ŁZS, mogą się pojawiać drobne krostki i grudki. Nie chciałabym byście jednak sądzili, że drożdżak Malassezia ma związek z powstawaniem trądzika- ma na tyle, o ile może się osiedlić na pozapalnej skórze trądzikowej i wówczas oba schorzenia się na siebie nakładają- mamy trądzik i łojotokowe zapalenie skóry w pakiecie. Kolejna rzecz- grzybek Malassezia nie jest przyczyną ŁZS, tak jak bakteria P.Acnes nie jest przyczyną trądzika.
foto czytelniczki

Pisałam wyżej, że przyczyny ŁZSu nie są znane, wydaje mi się jednak, że można się ich doszukiwać w zaburzeniach równowagi mikrobiomu. Mikrobiom to ogól żywych bakterii i drożdży żyjących w naszym organizmie i na skórze, bakterie te potocznie nazywamy "dobrymi" i pełnią w nim rózne funkcje, będąc mocno związanymi z odpornoscią. W ulotce szamponu przeciwłupieżowego Vichy znalazłam informacje, że  mikrobiom obejmuje 500 gatunków bakterii, na centymetrze kwadratowym skóry może ich być aż milion i łącznie stanowią 2 kilogramy masy ciała dorosłego człowieka. O mikrobiomie pisałam już przy okazji postu o oczyszczaniu skóry klik. Naturalna mikroflora zapobiega inwazji bakterii i grzybów chorobotwórczych i to dlatego w czasie antybiotykoterapii, należy przyjmować probiotyki, bo antybiotyki nie są inteligentne i niszczą wszystkie bakterie łącznie z tymi "dobrymi" .

Bogaty i różnorodny mikrobiom jest podstawą prawidłowo funkcjonującej bariery skórnej, jest też ważną składową układu odpornościowego, dlatego elementem leczenia ŁZS jest wzmacnianie odporności. Warto łykać dobrej jakości probiotyki, choć nie każde będą miały wpływ bezpośrednio na skórę. Pamiętam, że kiedyś można było kupić suplement "Zdrowe Włosy" firmy Inneov- był niezwykle skuteczny w leczeniu łupieżu i ŁZS. Preparat ten był probiotykiem bazującym na szczepie bakterii ST 11. Łupież i ŁZS znikały jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Supelement jednak był dość drogi, nie sprzedawał się dobrze i został wycofany. Wiem jednak, że szczep ST 11 wzbudził duże zainteresowanie naukowców i możliwe, że jeszcze o nim usłyszymy. A moze Patryk wie coś na ten tamat?

A wracając do przyczyn ŁZS to zastanawiające jest, dlaczego dotyczy tak wielu kobiet dbających o skórę i używających kosmetyków. Wydaje mi się, że właśnie kosmetyki mogą go wywoływać a przynajmniej niektóre ich składniki. Przede wszystkim substancje oczyszczające, przeciwbakteryjne, detergenty, alkohol denat.- seria 3 kroków Clinique od dawna przoduje w tej kwestii. Nie po raz pierwszy piszę, że nadmierna sterylizacja skóry jest szkodliwa, nadmierna higiena również. Ulegliśmy zbyt dużej bakteriofobii, chcemy zniszczyć do cna wszystkie bakterie. Tymczasem zbyt częste kąpiele, stosowanie agresywnych środków myjących, dezynfekowane domestosem wnętrza są przyczyna wielu chorób cywilizacyjnych jak alergie, atopie i różnego rodzaju drożdżyce. Na pozbawionej "dobrych" bakterii skórze grzybek  Pityrosporum ma pole do popisu. ŁZS wywołany przez kosmetyki nazwałam potocznie "kosmetycznym" i o nim właśnie jest dzisiejszy artykuł. Nie będę się tutaj zajmowała ciężkimi postaciami tego schorzenia a raczej jego łagodną postacią, traktując uporczywe łuszczenie raczej jak defekt kosmetyczny.

Od dawna diagnozuję dziennie wiele przypadków ŁZSu, ale od czasu, kiedy firma zaopatrzyła mnie w nowy aparat do badania skóry, potrafię wykryć ŁZS w bardzo wczesnym i mało zaawansowanym stadium. Drożdżak Malassezia ukatywnia się szczególnie zimą, latem wiele dermatoz się wycisza. W ogóle lato jest czasem, kiedy skóra przysparza nam znacznie mniej problemów i o ile nie będziemy godzinami leżeć na plaży, jest to dla niej bardzo dobry okres. Więcej czasu spędzamy pod gołym niebem, temperatury są raczej stałe (skóra nie lubi gwałtownych różnic) no i wzmożona synteza wit. D łagodzi wiele zapalnych chorób skóry.

Poniżej umieszczam zdjęcia normalnej skóry tłustej oraz skóry tłustej zaatakowanej ŁZSem i chciałabym te kilka słów skierować do koleżanek dermokonsultantek pracujących z aparatem Dermanalizer i rożnymi wizjoskanami. Dziewczyny, zamiast używać gotowego programu, który bywa zawodny,  zacznijcie oglądać skórę i wyciągać wnioski, bo nic nie zastąpi bystrego oka dermokonsultantki :)

foto Dermoanalizer


Jak rozpoznać ŁZS przy pomocy Dermanalizera: Należy włączyć funkcję melanina i przyłożyć aparat w miejsce przy skrzydełkach nosa a potem pomiędzy brwiami. Zdrowa tłusta skóra (o ile w ogóle można mówić w przypadku tak rozregulowanej jednostki o zdrowiu) wygląda tak jak na zdjęciu po lewej- widoczne są zaskórniki oraz rogowacenie w obrębie ujść gruczołów łojowych, Na zdjęciu po prawej również widać charakterystyczne dla skóry tłustej zaskórniki, ale rogowacenie obejmuje już całą skórę, co widoczne jest w postaci łusek, pod łuskami skóra jest też zaczerwieniona, co świadczy o stanie zapalnym- mamy tutaj do czynienia z działalnością grzybka Malassezia. 

Sam aparat nie wystarczy jednak do odpowiedniej diagnozy, należy również przeprowadzić z pacjentką wywiad. Jeśli przychodzi do Was osoba, skarży się na suchość skóry i szuka dobrego kremu nawilżającego, bo stosowane dotychczas się nie sprawdzały, zapytajcie najpierw w jaki sposób odczuwa suchość. Odpowie, że skóra ściaga jej się przy myciu (o przyczynach ściągnięcia po myciu pisałam tutaj klik) oraz że się łuszczy. A gdzie się łuszczy? Ano w okolicy skrzydełek nosa i pomiędzy brwiami. Należy też zapytać czy łuszczeniu towarzyszy zaczrwienienie i świąd (może, ale nie musi) i czy pacjent ma łupież (może, ale nie musi). W ostrzejszym stanie na skórze będa widoczne grudki.

Jeśli jakaś osoba stosowała już wiele preparatów nawilżająco- łagodzących aby zlikidować uporczywą suchość- czytaj łuszczenie i te nie pomagały to znaczy, że przyczyny owego łuszczenia należy upatrywać gdzie indziej. A Ty droga czytelniczko zastanów sie zanim napiszesz na Wizażu kolejną negatywną recenzję kremu nawilżającego, który nie likwiduje łuszczenia, bo może masz do czynienia z łojotokowym zapaleniem skóry.

Nie wiem w jaki sposób trafiłam na to forum, pewnie po odnośnikach do mojego bloga. Dziewczyna z klasycznym ŁZSem pytała o dobry krem nawilżąjący dla zaognionej łuszczacej sie skóry, podając nastepujace objawy " W tym momencie moja skóra w okolicach nosa jest zaczerwieniona, podrażniona, są tam małe ranki które delikatnie podchodza ropą i to wszystko jest tłuste". Pozwolę sobie zilustrować ten post jej zdjeciami, bo idelanie oddaja to o czym piszę. Przy czym mamy do czynienia ze stadium bardziej zaawansowanym, bo widoczne są grudki.




Leczenie łojotokowego zapalenia skóry polega na stosowaniu substancji przeciwgrzybiczych, przeciwzapalnych i stymulowaniu odporności oraz przyjmowaniu doustnie preparatów  selenu. W ogóle w tym przypadku dieta okazuje się bardzo pomocna. Grzyby i różnego rodzaju poasożyty lubią kwaśne środowisko a nasza współczesna dieta i tryb życia są mocno zakwaszające. Nie będę się tutaj rozwodzić na temat diety odkwaszającej, bo ostatnio jest bardzo modna i bez problemu znajdziecie w sieci mnóstwo przydatnych informacji, chociażby u pepsi klik. Powiem tylko, że warto pić na czczo wodę z cytryną i przyjmować dobry probiotyk (ja uwielbiam Sanprobi), odkwaszają też kiszonki i owoce cytrusowe oraz kasza jaglana-  jesli nie macie pomysłu na jakieś specjalne dania, dodawajcie do każdej zupy. Ciekawe inspiracje znajdziecie na blogach wegańskich. Ja zagladam do sojaturobie i jadłonomii.

Jesli chodzi o pilęgnację łuszczącej i zaczerwienionej skóry objętej ŁZSem to należy myć ją w delikatnych preparatach oczyszczających, świetnie sprawdza się tutaj te do skór suchych i wrażliwych: Lipicar Syndet i Surgras, nowy Lipicar Levante, Cetaphil, Physiogel, czy żele do higieny intymnej. Można od czasu do czasu myć skórę w szamponie przeciwłupieżowym- szczególnie polecam Stieprox i Oliprox oraz delikatny szampon przeciwłupieżowy Dercos Vichy bez siarczanów. Po umyciu najlepiej zastosowac wode termalną- działa kojąco, przeciwzapalnie i wzmacnia naturalna odporność skóry, tak ważną  podczas inwazji grzybka Malassezia. Do smarowania skóry najczęściej polecam krem Kerium DS- to naprawdę świetny prepart i przewyższa inne dostepne na rynku. Przecietny krem przeciw ŁZS ma w składzie oktopirox- substancję przeciwgrzybiczą, Kerium ma dodatkowo probiotyk termalny by wzmacniać odporność poprzez zrównoważenie mikrobiomu. Kerium polecam do smarowania całej skóry, natomiast miejsca problematyczne- skrzydełka nosa, brwi, czoło pomiędzy brwiami można dodatkowo przesmarować Clotrimazolem. Ponieważ skóra z ŁZSem ma uszkodzoną barierę naskórkową, po nałożeniu Kerim może szczpać, nie oznacza to, że krem nas uczula a szczypanie po chwili ustepuje. Każdy preparat nałożony na uszkodzoną skórę może szczypać.

 Jeśli skóra jest bardzo odwodniona i siągnięta na Kerium można jeszcze nałożyć krem nawilżający najlepiej bogaty w cukry, typu ramnoza, mannitol, ksylitol, fruktooligosacharydy, które sa lubiane przez "dobre" bakterie- świetny będzie Hydrabio Biodermy lub Krem Brzozowy Sylveco. Ja stosuję emolient z dodatkiem probiotyków- Lipicar Baume AP+. Jest to balsam do twarzy i ciała dla atopików. Oprócz masła karite ma w składzie probiotyk termalny, zresztą ten sam, który jest w Kerium, tylko że w Keruium bakrterie sa żywe a w Lipikarze w postaci lizatu. Preparaty te należy stosowac dość długo, początkowo nawet 2 razy dziennie, z czasem i poprawą zmniejszając częstotliwość, Kerium jest zresztą kremem, który można stosować regularnie przez wiele miesięcy. Muszę Was też zmarwić- jeśli już raz grzybek się uaktywnił, bedzie nawracał np w momencie osłabionej odporności, chociażby w sytuacjach stresowych, zresztą podobnie jest z łupieżem. Teraz jednak już wiecie o co chodzi z tym łuszczeniem i odpowiednio wcześnie zastosowane leczenie, nie dopuści do rozwinięcia się choroby. Przypominam raz jeszcze, że zalecane przeze mnie leczenie dotyczy łagodnych, kosmetycznych postaci ŁZS. W ostrzejszych stanach bardzo dobrze sprawdza się taka kuracja:

Stieprox szampon 3 razy w tygodniu- pozostawić pianę 10 min na zmienionym miejscu
Travogen 2 razy dziennie przez 7 dni
Elidel 1 raz dziennie przez 7 dni
Następnie:
przez kolejne 7 dni oba preparaty 1 raz dziennie
Następnie:
oba preparaty 2 razy w tygodniu przez ok 3 tygodnie.

Dobre efekty daje też stosowanie kwasu azaleinowego (Acnederm, Skinoren, Finacea, który działa przeciwzapalnie i przeciwrodnikowo (pamieatamy, że każdy stan zapalny generuje ogromne ilości wolnych rodników, również ŁZS) i reguluje mikrobiom skóry. Poza tym skórę objetą ŁZS należy poddawać systematycznej eksfoliacji (Effaclar K, Duo, Sebium Global. Puritin itp). O popularnych kremach mikrozłuszczajacych pisałam tutaj klik. W tym poście znajdziecie również propozycje dobrych kremów nailżających, bo jak pisałam wyżej skóra z łojotokowym zapaleniem skóry to równiez skóra odwodniona.


Czy przekonałam już Was do koncepcji, że nie zawsze łuszcznie jest objawem suchości? Niewidza i bezradność w tej kwestii jest ogromna, również wsród dermokonsultantek, farmaceutów a nawet lekarzy. Czy ktoś ma zdiagnozowany ŁZS a moze odkrył go po tym artykule? Podzielcie się proszę swoimi doświadczeniami.

Napisałam jeszcze dwa artykuły o ŁZSie:
1. Przeglad aptecznych kremów do łuszczacej sie skóry: https://kosmostolog.blogspot.com/2015/05/kremy-do-uszczacej-sie-skory.html
2. Przegląd szamponów przeciwłupieżowych i przeciw łojotokowemu zapalenieu skóry oraz leczenie łojotoku https://kosmostolog.blogspot.com/2016/11/leczenia-ysienia-androgenowego-czi.html

Buziaki!

PS. Jeśli po przeczytaniu wszystkich moich wpisów, wciąż nie wiesz, jaka pielęgnacja będzie najlepsza dla Ciebie, zapraszam na indywidualne konsultacje przez skype. Podczas takich konsultacji odpowiem na wszystkie Twoje pytania i zaproponuję indywidualny schemat pielęgnacji cery https://kosmostolog.blogspot.com/p/dermo.html


PS 2. Zapraszam też na fb, gdzie jestem znacznie bardziej aktywna niż na blogu i umieszczam wpisy prawie codziennie https://web.facebook.com/Kosmostolog/ oraz instagram https://www.instagram.com/kosmostolog.ziemolina/

168 komentarzy:

  1. Genialny wpis sporo dotyczy mnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Super wpis! wlasnie sie zastanawilam, co jest z moja skora i boje sie ze to jest wlasnie LZS(((( musze w koncu udac sie do kosmetyczki!

    OdpowiedzUsuń
  3. O kurcze. Mam przyczynę mojego suchego lewego skrzydełka nosa. Walczę i walczę już ze dwa lata. Raz lepiej, raz gorze, ale ciągle wraca. Używam (na naczynka) auriga auriderm krem-żel od ponad roku i "skutkiem ubocznym " było uspokojenie mojego nosa. Cudnie, ale gdzieś miesiąc temu wszystko wróciło. Może to Łzs ... Dzięki, post jak na zamówienie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Super wpis!
    Otworzyl mi oczy.. od jakiegos czasu pojawilo sie cos podobnego u mojego meza. Luszczace sie brwi i okolice nosa, do tego doslownie "sypie" mu sie z glowy. Obwinialam za to diete wysokobialkowa i podsuwalam kremy, ktore sama stosuje przy retinoidach. Fakt faktem, to wlasnie duza zawartosc bialka w diecie mogla sie do tego przyczynic, zakwaszajac organizm.
    Niestety do tej pory udalo mi sie namowic meza jedynie na popijanie witaminy C lewoskretnej, teraz widze ze musze go jeszcze przekonac do ziemi okrzemkowej, ktora swietnie oczyszcza organizm i dolaczyc do tego dobry probiotyk.
    Po raz kolejny - dziekuje Ziemolinko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mężowie bywaja bardzo oporni na takie rzeczy:)

      Usuń
    2. Moze napisze cos od siebie odnosnie ŁZS bo sama to mam od kilku lat. Tak wiec nasila sie w okresie wiosna i jesień i przy duzym stresie . Tak .. Stres jest przyczyna wielu chorob i miedzy innymi zmian skornych, sa 3 leki dzieki ktorym zapomnialam co to ŁZS , a te wszytskie kosmetyki przerabialam co wypisalas i g. Daja.
      Jak sie ma łZS to tylko dermatolog sie dobry klania ! Chociaz ja nawet przez tych najlepszych w Poznaniu przeszlam i nie pomogli, dopiero nad wiekowa z doswiadczeniem dermatolog trafilan i ona dobrala leki idealne. Jest to masc pimafucin tylko na recepte , smaruje sie tylko gdy cos wyjdzie, szampon stieprox tez na recepte ale ja używam drugi polecony szampon kelual ducray mega ! I twarz myje zelem kolagenowym z firmy perfect coll. Dziękuję to wszytsko

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  5. Wpis zdecydowanie do zapamiętania!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję. Bardzo mi pomogłas.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję. Bardzo mi pomogłas.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana Ziemolino,

    piszę do Ciebie ponieważ mam nadzieję, ze możesz mi pomóc z moim problemem. Mam 20 lat, skórę mieszaną

    ( przynajmniej tak mi się wydaje, jest tłusta w strefie T, policzki mam suche, ale tylko w ich środkowej części,

    po bokach często wyskakują mi krostki, zwłaszcza na kościach policzkowych) do tego wrażliwą i wiecznie ściągniętą, w strefie

    policzków( od zawsze towarzyszyło mi uczucie ściągnięcia w tym miejscu twarzy, czuje je nawet podczas mowienia i

    uśmiechania).Trądzik w moim przypadku rozpoczął się w wieku gimnazjalnym, sporadyczne krostki występowały głównie

    na czole i nosie, jednak dopiero ostatnio przeżywam jakieś nasilenie trądziku, który widocznie przesunął się w niższą część

    twarzy, mianowicie na brodę, gdzie pojawiają się bolące gule i linię żuchwy, gdzie pojawiają się zaskórniki zamknięte,

    również kości policzkowe cierpią od wzmożonego występowania pryszczy. Jednak tu Cię pewnie zdziwię ponieważ

    problemem , z którym do Ciebie przychodzę nie jest trądzik, lecz są nim... zmarszczki. Tak zmarszczki, nie wiem czy to

    w ogóle możliwe(normalne) żeby w tym wieku je mieć? Otóż w wieku 17 lat z przerażeniem odkryłam na swoim czole

    zmarszczki, a dokładniej mówiąc pięć poziomych bruzd znajdujących się po jednej stronie czoła. I tak przez kolejne trzy lata

    żyłam sobie z tymi bruzdami, które ani się nie wydłużały, ani się nie pogłębiały, nie pojawiło się tez nic nowego, aż tu

    ostatnio nastąpiło jakieś kompletne załamanie stanu skóry mojej twarzy- druga strona czoła nie pozostała dłużna, pojawiły się

    na niej zmarszczki, ale te przynajmniej wyglądają bardziej adekwatnie do mojego wieku, są płytkie i cieniutkie, pojawiły się

    kurze łapki, zmarszczki wokół ust, zmarszczki palacza chociaz nie palę, w tym jedna od wargi po samą brodę, i ostatnie

    moje odkrycie zmarszczka w poprzek policzka przypominająca odgniecenie od poduszki. Gdyby tego było mało worki pod

    oczami oraz mocno zarysowana dolina łez, cała moja skóra twarzy tak jakby straciła życie, stała się obwisła, zwiotczała,

    jeszcze parę miesięcy temu przy dotknięciu skóry palcami była ona twarda jędrna, szczególnie wyczuwalne było to na czole

    i kościach policzkowych, teraz skóra w tych miejscach jest miękka ugina się pod palcami. Teraz parę słów o mojej

    pielęgnacji: gdy na mojej skórze pojawił się trądzik, stosowałam zamiennie kosmetyki anty trądzikowe, które wysuszały mi

    skórę oraz nawilżające, natłuszczające, co pewnie tylko pogarszało stan mojej skóry. Od dziecka na twarz stosuję wysokie

    filtry, jest to spowodowane przebarwieniami na twarzy, które mam od urodzenia. Ostatnio ( czyt. parę miesiecy temu)

    zaczęłam bardziej interesowac się świadomą pielęgnacją, zaczęłam wprowadzać OCM, z którego musiałam zrezygnować

    , wyskakiwały mi ropne zmiany, wsmarowywanie kremów zamieniłam na ich wklepywanie, wprowadziłam ćwiczenia twarzy,

    masaże, przez ostatnie dwa miesiące stosowalam kosmetyki z kwasami serum bielendy z kwasem migdałowym oraz

    acnederm i byłam szczęśliwa i dumna z siebie, że tak o siebie dbam i, że na pewno mi to wyjdzie na dobre, a koleżanki

    będą mi zazdrościć super skóry, a jest zupełnie inaczej. W tym samym czasie kiedy tak zmieniłam pielęgnację te wszystkie

    wcześniej opisane przeze mnie zmiany się pojawiły, nie wiem już sama co o tym myśleć czy to mozliwe, żeby to

    było powodem ich wystąpienia? Do do jednej zmarszczki przy ustach jestem prawie pewna, ze to sprawka acnedermu,bo już w

    czasie stosowania skóra była tam przesuszona, pojawił się liszaj, a teraz w tym miejscu jest zmarszczka. Następna

    sprawa to to, że od jakiegoś czasu mam spore niedobory magnezu, nie wiem czy to mogło mieć jakiś wpływ na pogorszenie się stanu skóry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od pewnego czasu skórę tylko nawilżam, licząc, że może to coś zmieni. Wiem, ze pewnie

      myślisz, ze przesadzam, ze moja skóra pewnie wcale nie jest w takim stanie jak opisuje, ale

      uwierz mi ja już mam takiego fioła na tym punkcie, codziennie spędzam kilka minut przed

      lustrem, zeby zobaczyć czy coś nowego się nie pojawiło, i jestem w stanie naprawdę sprawdzić

      czy coś na mojej twarzy było dzien wcześniej czy nie. Ogólnie to co mnie najbardziej niepokoi to

      fakt, że te zmarszczki pojawiają się dosłownie z dnia na dzień i jeszcze moglabym je

      zaakceptować gdyby pojawiały się w miejscach w których skóra się zagina, przy mówieniu czy


      uśmiechaniu, ale one pojawiają się tam ,gdzie skóra kompletnie się nie rusza, już samam nie

      wiem co o tym myśleć, do tego mojej skórze towarzyszy pieczenie od środka, sciagnięcie, ale

      to już wiesz. Więc moje pytanie brzmi, co może być powodem takich zmian na tak mlodej

      skórze, taka moja uroda( co usłyszałam od dermologa)? Nie chce mi się w to wierzyć. Czy mogę

      coś zrobić, aby poprawić stan skory, myślałam o atredermi, który przy poprawie cery, może

      poprawiłby również stan skóry, zagęścił ją i ujędrnił. Będę Ci wdzięczna za jakąkolwiek

      odpowiedź, zdaję sobie sprawę, ze to wszystko wygląda jak użalanie się nad sobą, ale ja już

      naprawdę nie wiem co robić, czuję, ze tracę swoje najlepsze lata na zamartwianie się rzeczami,

      które nie powinny mnie jeszcze dotyczyć, moja samoocena jest równa zeru, bardzo proszę Cie o

      pomoc.

      Pozdawiam, Asia

      Usuń
    2. "Otóż w wieku 17 lat z przerażeniem odkryłam na swoim czole zmarszczki," Zmarszczki na czole sa związane z mimika i mogą sie pojawić znacznie wczesniej.

      "gdy na mojej skórze pojawił się trądzik, stosowałam zamiennie kosmetyki anty trądzikowe, które wysuszały mi skórę oraz nawilżające, natłuszczające, co pewnie tylko pogarszało stan mojej skóry."
      Preparaty przeciwtrądzikowe odpowiednio stosowane i przy zwróceniu uwagi na kojeni i nawilzanie działaja silnie przeciwstarzeniowo.

      " W tym samym czasie kiedy tak zmieniłam pielęgnację te wszystkie wcześniej opisane przeze mnie zmiany się pojawiły, nie wiem już sama co o tym myśleć czy to mozliwe, żeby to było powodem ich wystąpienia?" Nie mozliwe, zey zmiany pojawiły sie tak nagle, może zaczełas na to bardziej zwracac uwagę.

      Jedyna rzecz, która mi sie nasuwa w twoim przypadku to "efekt staruszki" skóra mocno przesuszona i podrazniona w poczatkowej fazie stosowania kwasów i retinoidów- nawilzajaja nadal, aby odzyskała równowagę.

      Rzeczywiscie trudno jest mi uwierzyć, że jest tak żle, poza tym jak mam postawić diagnozę na odległość, kiedy nie moge Twojej skóry zobaczyć, dotknąć, obiektywnie ocenic? Nie jestem w stanie postawić diagnozy na odległość.

      Jesli chcesz rozpocząć intensywną pielegnację przeciwstarzeniowa polecam kombinacje wit. C i retinolu. Np. Active C lub Flavo C na dzień na to wysoki filtr z dużą ochroną szczególnie UVA- Anthelios fluid ultralekki.
      Na noc Redermic R

      Jeżeli skóra rzeczywiście jest tak wiotka i pozbawiona jędrnosci polecam też serię mezoterapii igłowej u dermatologa- wprowadzenie kwasu hialuronowego w głąb skóry w widoczny sposób zmienia jesj wygląd i texturę.

      Usuń
  9. Na ten post czekałam, dzięki :) na szczęście nie mam aż tak nasilonych objawów co widzę na zdjęciach więc bardzo się cieszę, u mnie występuje trądzik zamknięty, tak to się nazywa? kropki na nosie i w sumie parę zmian od czasu do czasu i zaczerwienienie na policzkach i na nosie, ale na nosie to są naczynka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trądzik zamkniety, może zaskórniki zamkniete?

      Usuń
    2. no właśnie tak nie po polskiemu wyszło, bardzo logicznie ;) jak to mówią polska język trudna język

      Usuń
  10. Dziękuję serdecznie za artykuł. Mam zdiagnozowany ŁZS od stycznia tego roku. Chociaż wszyscy się temu dziwią to z jego powodu leżałam tydzień w szpitalu-trochę na własne życzenie, bo tak jak opisałaś leczyłam łuszczenie olejem, co dało efekt zajęcia całej twarzy. Dwukrotnie mi się zdarzyło, że mocniejszy atak ŁZS był u mnie powikłany spuchnięciem (jakby alergicznym) całej twarzy, które schodziło tydzień przy delikatnym leczeniu, a 3 dni przy zastrzykach z kortyzolu i całej reszty stosowanej tradycyjnie przy anafilaksji.
    Rzeczywiście ŁZS nawraca dość mocno gdy spada odporność. Ale i bez tego jest dla mnie problemem codziennym, a jeśli nie codziennym to taki na co 2 dzień, co dołuje jak trądzik.
    Na pewno wypróbuje opisane przez Ciebie leczenie, bo zaproponowane przez lekarza wg mnie zbyt mocno skupia się na protopicu czy elidelu, a jest zbyt mało przeciwgrzybicze. Właściwie to odradza mi już wszelkie maści przeciwgrzybicze (nawet clotrimazol), zamiast tego mam przepisane dwie tygodniowe kuracje doustnym lekiem przeciwgrzybiczym, żeby podobno ostatecznie zakończy temat grzybów (niby jak prze ŁZS?). Pierwsza kuracja kwietniowa już za mną i mój organizm średnio ją znosił. Następna w maju. Kontrola w lipcu.
    W elidelu i protopicu odstrasza mnie ich wpływ na promieniowanie słoneczne (i tam mam alergię na słońce, czy jak to nazwać od stosowania doksycykliny w zeszłym roku).
    Taki trochę narzekający post wyszedł ;) A miał być dziękczynny ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kocham Cię! <3

    Powiedz mi jeszcze, co myślisz na temat stosowania wyłącznie delikatnych, dziecięcych szamponów bez SLeSów i innych siarczanów przez dorosłego, aktywnego człowieka? Bardzo często piszą do mnie dziewczyny (najczęściej początkujące włosomaniaczki), które od dermatologa albo trychologa dowiadują się, że mają zablokowane ujścia mieszków włosów, krostki, grudki, strupki, łuskę i/lub łojotok a doprowadziły się do takiego stanu przez unikanie tych "złych, szkodliwych, niebezpiecznych i alergizujących" detergentów siarczanowych. Najczęściej okazuje się, że po powrocie do tego zła wcielonego w szamponach skóra błyskawicznie wraca do normy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To o czym piszesz to błedne koło. Zbyt czest mycie głowy jest szkodliwe, ale ponieważ zyjemy w takim a nie innym swiecie, myjemy głowy codziennie, bo musimy dobrze wygadać, tym samym wyjałowiamy skórę.

      Z drugiej strony stosujemy mnóstwo produktów do stylizacji włosów i pokrywamy je gruba warstwą silkionów a dokładne zmycie tego wszystkiego wymaga porzadnego detergentu.

      Równiez w momencie kiedy łojotok jest patologiczny i nadmiernie nasilony, nalezy regulowac skórę preparatami o silnym dziłaniu.

      Dodajmy do tego farbowanie i suszenie goracym powietrzem i mamy po prostu armagedon.

      Generalnie nasza interwencjja w skórę głowy zaszła juz tak dalego, że w wielu przypadkach nie da się jej odwrócić. Jesli tylko to mozliwe powinnismy stosowac najdelikatniejsze szampony, chociazby te dla dzieci i jak najmniej srodków do stylizacji ale czy jest to osiągalne wdzisiejszym swiecie?

      Usuń
    2. No cóż, dokładnie tak jest...
      Choć podejrzewam, że ograniczenie stylizacji (silikonów i innych oblepiaczy) i stosowanie łagodnych szamponów to też nie jest 100% recepta na sukces.

      Usuń
    3. U mnie szampony dziecięce się nie sprawdziły, rzeczywiście były delikatne dla skóry głowy, ale strasznie wysuszały włosy. Dobrym i tanim rozwiązaniem był dla mnie szampon firmy "Barwa", żurawinowy, bądź z lnu. (Żurawinka cudownie pachnie, oba mają ładne opakowania). Nie podrażniają (mam ŁZS i od dawna przetłuszczające się mocno włosy), nie przesuszają i włosy są dość długo świeże. Teraz już nie używam innych szamponów. Lepsze są chyba tylko emolienty, ale te jak ktoś chce długie włosy myć często są po prostu za drogie, a szampony barwy są tańsze nawet od np. garniera.

      Usuń
  12. Aha, jeszcze jedna kwestia, która chyba w tekście nie padła- ŁZS swędzi! Przynajmniej u mnie i to uporczywie. W przeciwieństwie do wyprysków alergicznych drapanie zmian ŁZS nie przynosi uczucia ulgi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana tak jak pisałam, w tym poscie nie zajmuje się leczeniem tak powaznych postaci ŁZS jak u Ciebie, podaja pielegnację dla łuszczacej się skóry. Natomiast przeszukując półki apteczne w poszukiwaniu produktów przeciw drozdzakom znalazłam bardzo fajny krem Oliprox- miałas może? W składzie octopirox, climbazol i ciekłe kryształy jako nawilzacze, równiez szampon o tej samej nazwie wydaje sie bardzo obiecujacy.

      Na Twoim miejscu pomyslłabym też o odkwaszajacej diecie.

      PS. Pisałam o swiądzie w przebiegu ŁZS, po twoim komentarzy wytłusciłam to zdanie.

      Usuń
    2. Nie próbowałam, ale zainteresuje się jak tylko skończę obecne zapasy, dzięki!

      Usuń
  13. Kochana, spadaś mi z nieba! w końcu wiem, co może dolegać mojemu facetowi. Sucha skóra, z czasem coraz bardziej sucha mimo moich aptecznych kremów, później łuszczenie a ostatnio doszło zaczerwienienie i za nim krostki, do tego łupież. Podejrzewałam alergię albo trądzik różowaty, ale opis ŁZS pasuje do tego idealnie. Jesteś wielka <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście klasyczne objawy łojotokowego zapalenia skóry.

      Usuń
    2. No to wyszło, że również jestem szczęśliwym posiadaczem ŁZS. Kremy nawilżające tylko pogłębiały problem. To samo z niskimi temperaturami. Pora brać się za siebie.
      Facet przed 40tką

      Usuń
  14. Pan z pierwszego zdjęcia wypisz wymaluj mój brat, wiecznie zaogniona skóra i łuszczące się partie przy włosach, nawet powieki w strupach. Nigdy nie brałam pod uwagę żadnej choroby, ten typ tak ma myślałam. A on latami smarował się bambino. Więc albo namówie bratową żeby mu pomogła albo sama podstawie jakieś specyfiki.
    Dziękuję za ten post, który niespodziewanie okazał sie być bardzo pomocny. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy robię zakupy w biedronce na św. Marcina w Poznaniu jeden z kasjerów ma zaognioną ŁZSem skórę i za każdym razem kiedy go widzę, mam ochotę uswiadomić go, ze to sie leczy.
      Zajmij sie bratem kochana:)

      Usuń
  15. Ziemolinko;

    Mam takie pytanie, co sądzisz o szczoteczkach do mycia twarzy typu clarisonic?
    Dziś moja siostra powiedziała mi że ogladała raz w tv wywiad z dermatologiem który wypowiadał sie w bardzo negatywny sposób o tego typu szczotkach. Twierdził że takie szczotki działaja w bardzo silny sposób, zmywając z twarzy wszystko (włącznie to co dobre),że taką szczotką mozna szybko wyjalowic skóre.

    Tak sobie pomyslalam po przeczytaniu tego wpisu że jesli lekarz ma racje, to moze rzeczywiście wyjalowilam skóre taka szczotka, dodatkowo uwrazliwilam ja kremem z retinolen i ŁZS jak znalazł:)

    Bardzo prosze jak bedziesz miała chwilke to napisz co myslisz o oczyszczanu twarzy taka szczoteczka,

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz Aguś jakos nigdy nie miałam czasu by przyjrzeć się szczoteczkom sonicznym ale widzę, że będe sie musiała zmierzyc z tematem.

      Ja sama nie jestem miłosniczkom przesadnego oczyszczania skóry i w ogóle nie czuje potrzeby posiadania tekiego cuda, natomiast wiele moich pacjentek i czytelniczek bardzo sobie takie szczoteczki chwali, rowniez pani dermatolog na jednym ze szkoleń mówiła, że widzi zdecydowaną poprawę u osób z tradzikem, które regularnie stosują szczoteczki soniczne.
      Jak widac i u dermatologów opinie sa podzielone.

      Usuń
  16. Nie wiem, czy u mnie było to ŁZS, ale przez jakieś sześć, a może i więcej miesięcy zmagałam się z czerwonymi, łuszczącymi się plamami na skórze głowy i towarzyszącym temu wszystkiemu koszmarnym świądem. Dodatkowo nasilone wypadanie włosów. Tak zaczęło się moje niewielkie, ale jakiekolwiek zainteresowanie kosmetologią.

    Problem minął dopiero po powrocie do przeciwłupieżowych szamponów (unikałam, "bo SLES-y") i nawilżania chorej skóry (przed myciem). Obecnie skóra jest zdrowa, a ja profilaktycznie raz na jakiś czas myję głowę przeciwłupieżowym szamponem i starcza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio odkryłam szampon Oliprox i gorąco go polecam.

      Buziaki Foster:)

      Usuń
  17. Cześć Ziemolinko :)

    Pielęgnując skórę mieszaną ze skłonnościami do trądziku stawiam na delikatne oczyszczanie, złuszczanie, ochronę, antyoksydanty i nawilżenie.. no i właśnie... z tym nawilżaniem mam trochę dylemat... czy naturalne kremy, bogate w oleje i masła, szczególnie shea to dobry wybór? W sumie lubię "czuć" delikatną warstwę na skórzę, nie wydaje mi się, że takie produkty zatykają mi pory... co o tym w ogóle sądzisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja osobiscie zawsze unikałam tłustych kremów, ale teraz smaruję twarz balsamem z 20% zawartością masła karite i bardzo mi służy, choć nie uzywam go codziennie. Jeśli czujesz, że Twoja skóra potrzebuje bogatszych konsystencji to jak najbardziej możesz ich używać, chyba że zaobserwujesz pogorszenie pod kontem trądzika.

      Usuń
  18. Czy razem z lekiem Tetralysal mogę stosować lek na alergie Aerius? Zapomniałam zapytać dermatologia..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Manolly to pytanie d lekarza, ja nim nie jestem, powinnas tez przeczytac ulotki obu prepartów

      Usuń
    2. Najlepiej spytać lekarza, albo zobaczyć ulotkę ;) Tak będzie najbezpieczniej.

      Usuń
  19. Ja kiedyś, wiele wiele lat temu, miałam zdiagnozowane przez dermatologa ŁZS. Miałam to cholerstwo na bruzdach nosowo-wargowych i tak jak opisujesz, skóra była zaczerwieniona z małymi grudkami i taka szorstka i tłusta jednocześnie. Lekarz mi przepisał jakąś maść, której nazwy nie pamiętam, ale jak się później okazało zawierała sterydy, więc długo jej nie używałam, tym bardziej, że nie widziałam poprawy po jej zastosowaniu. Machnęłam już ręką na to wszystko. Na dodatek w "internetach" wyczytałam, że raz załapane ŁZS nigdy nie odpuszcza, tylko słabną objawy, to już w ogóle postanowiłam nie zwracać na to uwagi. Po jakimś czasie (długim czasie) zauważyłam, że moja skóra się zmieniła, wygoiła i nic do mnie nie wraca mimo iż minęło ponad 10 lat od tamtej pory. Na prawdę nie wiem, co spowodowało taki stan rzeczy, może zmieniłam pielęgnację skóry, na prawdę nie pamiętam. Ale to raczej niemożliwe, żeby ta choroba od tak sama sobie "poszła", prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tak moło poznanym swiece jak ludzki organizm, wszystko jest możliwe a kazde schorzenie potrafi miec bardzo długie okresy remisji, powinnas się tylko cieszyc i nie zawracac sobie głowy jakimś ŁZSem:)

      Usuń
  20. Witaj,
    Po wizycie u Ciebie wiem już że to jednak NIESTETY jest ŁZS na mojej twarzy i dekolcie, co również mam na skórze głowy od wieków, czasem znika do zera a czasem strupków we włosach do zatrzęsienia, mnie jednak to nie swędzi jak tu inni zauważyli.Po zastosowaniu pierwszy raz kremu Kerium na twarz na razie tylko wieczorem, pieczenie było ogromniaste i czerwone plamy na twarzy,pieczenie ustąpiło po godzinie,a czerwone plamy rano ich już na szczęście nie było, ale twarz rano tłusta,zlana sebum mocno.Natomiast po posmarowaniu kerium dekoltu pierwszy raz pieczenie,swędzenie czerwona wysypka która do rana nie zeszła,drugi raz już nie smarowałam.Za to na drugą noc na ten dekolt dałam ten balsam z masłem karite jest lekko czerwony nadal, ale da się przeżyć, na twarz też rano dziś dałam ten balsam z masłem karite i kilka czerwonych plamek powstałych na skroniach po nocy wyciszyło się.I tu moje pytanie czy te czerwone plamy po kerium to normalne i czy to minie? bo na dzień tego nie mogę stosować do pracy :) I czy na ten dekolt można używać Kerium jak taka grudkowata czerwona wysypka mi się zrobiła po nim, i druga sprawa czy ten balsam z masłem karite nie pozapycha porów i nie spowoduje wysypu zaskórników i pryszczy? I jeszcze mam pytanie czy na ten ŁZS ja mogę stosować kwasy, bo dotychczas bardzo pomagały,zwłaszcza kwas migdałowy i azelainowy w Acnedermie oraz retinol w Effaclarze K,oczywiście witamina C też służy, jak wszystko co zakwasza, a do mycia żel do higieny intymnej z kwasem mlekowym.Służą mi jeszcze oleje zwłaszcza wiesiołkowy ,z pachnotki, konopny,arganowy i migdałowy do mycia skóry twarzy,ale okazuje się że te dwa ostatnie mają sporo kwasów tłuszczowych omega9 które są pożywką dla grzyba właśnie....ale mi służyły,wyciszały zaczerwienienie.
    Pozdrawiam
    Kinga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Kingo, prosiłam o robienie przerw miedzy wierszami, byłoby mi znacznie łatwiej odpowiedzieć.

      czy te czerwone plamy po kerium to normalne i czy to minie?- to normalne i minie, natomiast jesli utrzymują się przez cały czas i przez wiel dni to może to byc odczyn alergiczny

      I czy na ten dekolt można używać Kerium jak taka grudkowata czerwona wysypka mi się zrobiła po nim- ja bym jeszcze spróbowała, moze to przypadek z ta wysypką

      czy ten balsam z masłem karite nie pozapycha porów i nie spowoduje wysypu zaskórników i pryszczy?- tego nie wiem, musisz obserwowac skórę w balsam stosowac bardziej z doskoko w momencie kiedy skóra jest mocno zaogniona i sie odwadnia.

      I jeszcze mam pytanie czy na ten ŁZS ja mogę stosować kwasy, bo dotychczas bardzo pomagały,zwłaszcza kwas migdałowy i azelainowy w Acnedermie oraz retinol w Effaclarze K- na to pytanie odpowiedz znajdziesz w tresci posta

      Jesli coś służy Twojej skórze stosuj to nadal, najcenniejsze sa nasze własne obserwacje i słuchanie skóry. Nigdy nie zalecam niczego kategorycznie, zadnych nakazów czy zakazów, kazdy z nas jest inny i kazdemu słuzy co innego.





      Usuń
  21. A jak odróżnić ŁZS od AZS? mam duże zmiany na dłoniach, stąd też myślałam, że twarz to również AZS. Na twarzy mam objawy takie jak opisujesz w przypadku ŁZS (jednak suche skórki nie są widoczne na twarzy bez makijażu, a dopiero jak nałożę podkład - na nosie, a szczególnie czoło przy linii włosów, nie widzę też nic żółtego ani tłustego, jak też nie mam uczucia ściągnięcia po myciu twarzy). Twarz bez podkładu ma drobne grudki i zaczerwienienia w strefie T, czasem niemiłosiernie swędzi. W najgorszych okresach miałam aż ranki i zwijałam się z bólu po użyciu wody termalnej Uriage ;). A wszelkie kremy nawilżające, odbudowujące (np. Cicalfate, czy Nutritic) nie zlikwidowały problemu.
    Idę chyba po Kerium do SP...

    Pozdrawiam
    Julia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oba schorzenia przebiegają z naruszeniem równowagi mikrobiomu, możemy tez miec do czynienia z obiema dermatozami na raz tak jak może byc skóra tłusta i atopowa jednoczesnie. Ja bardzo czesto polecam przy ŁZSie balsam dla skóry z atopia, bo równowazy on mikrobiom skóry.
      Nie zaszkodzi spróbowac Kerium ,postaram sie tez opisac inne preparaty przeciw ŁZS dostepne w aptece, ostatnoio bardzo mile mnie zaskoczył krem Oliprox.

      Usuń
  22. Witaj :) Mój narzeczony ma ŁZS niezdiagnozowane, ale wg mnie je ma. Ciężko jest go przekonać do korzystania z kosmetyków, pod typ względem jest "typowym" mężczyzną. Problem jest dosyć spory, bo zmiany pojawiają się również na skórze głowy i nie mówię tu o łupieżu, a o rozległych rankach. Jeżeli chodzi o pielęgnację to sama używam Effaclar Duo i uważam, że to świetny kosmetyk. Czasem przemycę go na jego skórę i wtedy rzeczywiście widać różnicę. Zastanawiam się nad Kerium, może to trochę nam pomoże.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Effaclar Duo ma wsród składnikóe octopirox- substancje przeciwgrzybiczą, Kerium jednak jest bardziej skoncentrowany na łuszczacej się, zaczerwienionej skórze, oprócz octopiroxu ma jeszcze probiotyk termalny.

      Usuń
  23. witam serdecznie ;) moz tutak uda mi sie uzyskac odpowiedz albo chociaz podpowiedz na moje pytanie ;) od jakiegos czasu mecze sie z takimi malymi krostkami TYLKO na lewym policzku;/ zmiany wyskakuja co jakis czas utrzymuja sie 2-3 dni i znikaja ;/ nie ma ich 2-3 tygodni i znów wracaja ;/ czy moze to byc jakas alergia? nie wiem czy t łzs bo nie łuszczy mi sie skóra ani nie swędzi:( prosze o pomoc , jesli trzeba wysle zdjecie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojecia co to mże być Marto, za mało informacji, nie widze Twojej skóry. To może byc wyprysk kontakotowy, ale może byc te tradzik bo nasilenie z jednej strony twarzy zdarza sie bardzo czesto i moze być jeszcze sto innych rzeczy.

      Usuń
  24. Dzień dobry,
    Jeśli Pani może, proszę mi doradzić, mam w domu 12-latkę (córka), która już dojrzała i w związku z tym okresem zmieniła jej się cera, wyskakują jej na czole krostki, cera zaczyna się przetłuszczać. Czy w związku z tym nie popełnię błędu, jeśli kupię jej żel do oczyszczania Effeclar? Czy powinnam się zdecydować na coś łagodniejszego? Do tej pory używała mydła Dove, ale czuję, ze czas na zmianę.
    Z góry dziękuję za pomoc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mozesz uzyć u dziecka Effaclar żel, mozesz też zakupic krem Effaclar Duo, ale stosuj go tylko na chorobowo zmienioną skórę.

      Usuń
  25. Dzień dobry, nie wiem już co robić. Od jakiegoś czasu na mojej twarzy (policzki, okolice ust) pojawiają się swędzące krostki, które swoim wyglądem przypominają ukąszenie komara. Na początku są w kolorze skóry z szeroką, czerwoną obwódką (wtedy też bardzo swędzą), a potem, zmniejszając się, zamieniają się w ropny wyprysk. Ślady po nich bardzo długo się goją. Byłam u dermatologa, który stwierdził, że to trądzik różowaty i przepisał mi Protopic, jednak kuracja nie przynosi żadnych efektów. Może Pani mi coś podpowie.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ilo chyba zbyt dużo ode mnie oczekujecie- nie mogę postawic diagnozy na odległość, nie widząc skóry i nie mogąc przeprowadzic porzadnego wywidu, nie jestem tez dermatologiem i nie zajmuję sie leczeniem skóry tylko jej pielegnacją.
      Jesli jest to rzeczywiście trądzik rózowaty to jego leczenie jest długotrwałe a protopic to trochę za mało by uzyskac dobre rezultaty. Powinnaś pójść do innego dermatologa.

      Usuń
  26. Ja mam zdiagnozowany ŁZS na skórze głowy. Od lekarza dostałam lek sterydowy i szampon Stieprox. Po kuracji dwu tygodniowej objawy sie wyciszyły i stan skory głowy sie poprawił ( miałam mnóstwo ranek na głowie od ciagłego drapania). Niestety miesiac po kuracji wszystkie objawy wróciły, mimo, ze raz w tygodniu używam Stieprox. Lekarz podszedł do tematu trochę mało profesjonalnie, nawet nie kazał mi przyjść na wizytę kontrolną ( zapłaciłam za wizytę 250 zl) i nie chce do nogi wracać. Próbować cos na własną rękę, czy szukać następnego lekarza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinnaś pójść do innego lekarza, ale na boga nie płac 250 zł za 10 minutową wizytę.
      Stieprox to dobry preparat, mozesz też wypróbowac Oliprox i pamietaj, że łojotokowe zapalenie skóry to przewlekłe schorzenie. spróbuj łykąc dodatkowo selen i dobry probiotyk, by wzmocnić odpornośc skóry. Widziałam ostatnio w aptece probiotyk o nazwie Latopic polecany przy zmianach skórnych.

      Usuń
    2. Przeczytaj tez komentarz poniżej i spróbuj kuracji KarolinyGajewskiej.

      Usuń
    3. Dobry jest też szampon przeciwłupieżowy Natura Siberica - pani w jednej z krakowskich drogerii w których go sprzedają powiedziała, że zazwyczaj mają dostawy z tego w czwartek i w ciągu paru godzin już nie ma żadnej butelki (kiedy po raz kolejny przyszłam tak jak mi kazała w czwartek a tu już żadnego nie było) i ten Salicylol, zakup sobie to i spróbuj czy Ci w sposób doraźny pomoże Aleno. Ja jeszcze od siebie (nawet dla tych co nie mają łupieżu/ŁZS) mogę polecić peeling cukrowy na bazie zielonej glinki, tutaj instrukcja jak go wykonać http://www.agatabielecka.pl/2014/01/domowa-robota-cukrowy-peeling-skory-gowy.html

      Usuń
  27. Nie mam stwierdzonego ŁZS ale skóra mojej głowy momentami jest w strasznym stanie co przekłada się na skórę na twarzy (szczególnie czoło i nos). Zaczęłam więc leczenie od głowy - co 2 tygodnie staram się olejować głowę specyfikiem o nazwie Salicylol, jest to olej rycynowy z kwasem salicylowym. Byłam w szoku, że olej leczy. Już po zmyciu włosy są uniesione u nasady, nie przetłuszczają się tak mocno jak wcześniej. Co drugie mycie używam szamponu z firmy Green Pharmacy z dziegciem i cynkiem - głowa mniej swędzi, włosy przestały wypadać. W tamtym roku w lecie bałam się, że wyłysieję. Na szczęście teraz włosy powoli odrastają ale.. łatwo zaleczać to dziadostwo to nie jest.. Spróbuję kremu kerium na łuskę na nosie. Dzięki Z. za nowe informacje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to bardzo cenne informacje- dzieki Karola.

      Olej rycynowy to jeden z moich ulubinych olejków, przede wszystkim wykazuje silne działanie przeciwzapalne a jago wspaniały wpływ na włosy jest znany od dawna.

      Usuń
  28. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ziemolino Kochana,

    Wpadł już może w Twoje ręce CLEANANCE TRIACNÉAL EXPERT Avene? To chyba jakaś nowość :>

    OdpowiedzUsuń
  30. Ann,

    Mówisz o tym? :http://www.eau-thermale-avene.pl/twarz/specjalistyczna-pielegnacja/skora-tlusta-tradzikowa/triacneal-expert

    Też ostatnio mi wpadł w ręce i oko. Trochę podobny do zwykłego TriAcnealu, którego używam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ann i Szymonie

      Nowy Triacneal zastepuje poprzednią wersje. Uwazam, że Avene popełnia duży błąd- Triacneal był naprawde dobrym, skutecznym produktem, nowy ma zmieniony skład i wyeksponowaną informacje o działaniu antyaging (wiadomo retinol ma szerokie spektrum działania) w zwiazku z tym zmienia się tez jego cena, no bo przeciez kremy przeciwzmarszczkowe kupują kobiety pracujace i mogą wydac więcej niz pryszczaty nastolatek. Stary Triacneal kosztował ok 50 zł, nowy to juz koszt ok 100zł!

      Jesli chodzi o skład to nie zminiła sie zawartośc retinaldehydu- O,1%, dodano natomiast nowy opatentowany składnik X-presin - papaina i carbomer- ma działanie keratolityczne porównywalne do 9 % kwasu glikolowego. W nowej wersji jest tez nowy składnik przeciwzapalny diolenyl- analog trójglicerydów.

      Wszyscy boja się, ze nowa wersja będzie gorsza- na pewno będzie droższa:(

      Usuń
    2. Ziemolino,

      Dziękuję za tak szybką odpowiedź. Ja nigdy nie używałam starej wersji TriAcneal i myślałam, że ten Expert to jakaś totalna nowość :-)

      Szymonie,

      I jak spisuje się u Ciebie ta stara wersja TriAcneal?

      Ja co prawda na razie nie planuje zakupów bo mam Epiduo, Actnatac i z drogeryjnych Effaclar K, serum z Bielendy, dwa sera Iwostin :-D Także trochę się tego nazbierało :-) Choć i tak głównie używam Epiduo/Acnatac. Delikatniejsze postaram się wykończyć latem.

      Jesienią planuje peelingi kwasowe i chyba zakupię Glymed Plus Skin Astringent 10% BHA (salicyl kusi) :-)

      Usuń
    3. Hej Ziemolina, Hej Ann.

      Więc uzywam go od miesiąca (5 maja minął) muszę powiedziec, że jest okay. Tzn wysypu wielkiegonie było jako tako. Ale dzisiaj na prawym policzku mam jakaś maskre. Siedziały tam jakies zaskorniki i widać te okropne podskorne kropki, wzgórza :( Trochę to czerwone w około "gorki", brzydkie :(


      Przyznam ze wczoraj nalozylem go chyba za duzo i moze to byc reakcja alvo tez moj organizm sie oczyszcza jakos bo od 2 tyg jestesm na diecie.

      Poza tym, uzywam codziennie filtra Vichy matujacego, on czasem mnie szczypie jak naloze wczesniej wieczorem TriAcneal. Moze to reakcja alergiczna.

      Mam tez pytanie- jak wyglada wlasnie podrazenienie po uzyciu jakiegoś kosmetyku a czym sie rozni to od popularnego "zapchania"? KIedy można powiedzieć, że nas "zapchalo" Mam dziwne wrazenie że to filtr mi cos takiego narobił.

      Gdzieś tu Ziemolina pisała chyba,ale znaleźć nie mogę. Rzadko uzywam Hydreane albo Hydraphase, tylko filtr po umyciu rano i przejachaniu tonikiem z kwasami. Moze tonik darowac?

      Ann, uzywac Acnatac- co sądzisz o tym specyfiku? Połączenie ciekawe musze przyznać. Chce pociagnąć mimo wszystko TriAcneal do lipca gdzie albo sierpnia, od wrzesnia ruszyć znow z retinoidem :)

      Usuń
    4. Ann jak się u Ciebie sprawdza serum z Bielendy i sera Iwostin? Mogłabyś porównać ich działanie?
      Z góry dziękuję :)

      Usuń
  31. Witam. Dzisiaj zostało u mnie zdiagnozowane ŁZS na skórze głowy oraz twarzy (głównie policzki) i zalecono używać emulsję Zoxiderm zarówno na skórę głowy jak i twarzy. Czy ktoś z Was spotkał się kiedyś z takim zastosowaniem tego produktu? W kwestii nakładania emulsji na buzię niestety nie znalazłam zbyt wielu informacji, dlatego będę wdzięczna, jeśli ktoś coś słyszał na ten temat bądź Ty, Ziemolino, coś o tym wiesz.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam dodać, że do mycia mam używać Cetaphilu oraz 2 razy dziennie Cerkoderm 15 lub Cetaphil MD do wyboru. Który polecacie, bo nie chcę też kierować się wyłącznie ceną, a mimo, ze skóra się łuszczy, to jednak trochę zaskórników w strefie T jest i nie chcę zapchać się zbyt mocno...

      Usuń
    2. Na forach poświęconych ŁZS jak najbardziej można się spotkać z radami dot. stosowania lekko przeciwgrzybiczych kosmetyków przeznaczonych do skóry głowy np. na twarz. Jeśli chodzi o wybór kremu: ja bym się tak ściśle nie trzymała zaleceń lekarza akurat co do wyboru kremu do twarzy. To jest jednak tylko krem/kosmetyk. Ma być łagodny, nawilżać, dobrze jak działa troszkę na łuszczenie. Skład Cetaphilu MD i Cerkodermu 15 jest wg mnie bardzo różny. Cerkoderm ma mocznik i kwas mlekowy, a Cetaphil MD to raczej emolient tylko, popularny i lubiany, ale cudów nie zawiera. Więc ja bym brała Cerkoderm. Znając lekarzy to Twój po prostu "rzucił hasło" jakiegoś dobrego kremu dla cery z ŁZS i wyszły te 2. Wcale nie jedynie i najlepsze. Mnie np. bardziej kusi krem opisany w treści notki, bo ma już sam w sobie składnik przeciwgrzybiczy

      Usuń
    3. Sama wizyta nie należała do najtańszych i gdzieś tam w rozmowie wspomniałam, że mój budżet jest mocno ograniczony, lekarz stwierdził, że w rozsądnej cenie to akurat może polecić te dwa kremy. Inny lekarz w tamtym roku stwierdził u mnie rogowacenie okołomieszkowe, teraz dowiedziałam się o ŁZS, terminy jakie są wszyscy wiedzą, a na kolejną prywatną wizytę nie mogę sobie w najbliższym czasie pozwolić. Moim skromnym zdaniem to, co mam na twarzy nie odpowiada ani jednemu, ani drugiemu, dlatego mam taki dylemat.
      To byłoby dla mnie pierwsze zetknięcie z kwasem mlekowym, więc zapewne musiałabym wypróbować, jak spisałby się na mojej skórze.

      Usuń
    4. Zgadzam sie z uwagami milimi, jest wiele preparatów przeciw ŁZS a sama w tym poscie zalecam mycie takiej skóry szamponem, wiec mozna stosować na twarz tezpreparaty do skóry głowy.
      Mam już gotowy post na temat róznych kremów aptecznych pomocnych przy tej dermatozie, wkrótce opublikuję.

      Usuń
    5. @misty: Jeśli chodzi ci o wersję niskobudżetową pielęgnacji, którą zaproponował ci lekarz to pierwsze co mi przychodzi do głowy to różowy żel do mycia twarzy z biedronki bebeauty (zawiera delikatne detergenty, kosztuje 5zł) zamiast cetaphilu, a w roli delikatnego kremu Alantan dermoline (np. pomarańczowy- 8,5zł). Ewentualnie z nieco droższych brzozowy krem sylveco, o którym pisała Agnieszka w notce (25zl-na mojej twarzy nie powoduje pieczenia nawet przy najgorszej maceracji skóry, ale u Ciebie raczej nie ma aż takich potrzeb). Możesz też się rozejrzeć w aptece za kosmetykami ziaja med. Ich kremy kosztują czasem 12zł i są niezłe (np z zielonymi literkami dla AZS, z mocznikiem jest b. dobry dopóki nie masz ranek-nie piecze). Tak samo ich żele do twarzy. Choćby do cery trądzikowej, jest bardzo łagodny, ma tylko delikatne detergenty.
      Jeśli nie chcesz stosować szamponu na twarz to krem clotrimazol kosztuje w aptece bez recepty 3-4zł. Czyli twarz (bez szamponu) masz mieszczącą się w budżecie 20zł (pielęgnacja + lek).
      Jesli rzeczywiście nie jesteś przekonana, że masz konkretnie ŁZS to szampony przeciwgrzybicze możesz kupić w aptece nie w buteleczce, a w saszetkach (łatwiej będzie ci ustalić czy pomagają wydając mniej pieniędzy). Mi się zmiany ŁZS tylko raz dostały na skórę głowy (tzn. według mojej własnej diagnozy tylko, lekarze ich tam nigdy nie dostrzegli ;) Zaczęła mi delikatnie swędzieć głowa, zaczęłam wyczuwać dziwne grudki. Właściwie po 1 użyciu szamponu z ketokonazolem mi to przeszło, ale parę razy jeszcze go użyłam podtrzymująco, więc nawet 6 saszetek do dziś nie zużyłam. Jeśli jesteś w bardzo podbramkowej sytuacji finansowej to może mogę ci 2 pozostale saszetki przesłać listem zwykłym.
      Klotrimazol i delikatna pielęgnacja powinny wystarczająco ujarzmić delikatne schorzenie jakim jest ŁZS. Jeśli Ci się po tym nie poprawi, to tak jak napisalam w swoim ostatnim komentarzu pod notką-w przyszłości rozważ wykonanie taniego (20zł) badania pod kątem nużeńca.
      A co wg Ciebie ci dolega?

      Usuń
  32. Witam
    mam następujący problem. Zauważyłem że po goleniu twarzy maszynką elektryczną, a dokładniej trymerem na długośc 2-3mm po dniu lub dwóch dniach wyskakują mi dziwne zmiany na twarzy. Zaczynają się one od swędzenia w określonym miejscu, następnie miejsce robi się czerwone, z tego miejsca wychodzi taki biały mały włosek, który praktycznie sam wychodzi po złapaniu go pincetą. Miejsca te swędzą, robią się czerwone, po urwaniu tego włosa smaruję to miejsce metridonazolem, na drugi dzień jest typowy pryszcz z białą główką która po kolejnym dniu praktycznie znika.
    Jak zapobiec aby po goleniu nie wyskakiwały takie zmiany? Czym one mogą w ogóle być, jak im zapobiec? Jak się nie goliłem ponad miesiąc nie miałem takich przypadków, zauważam to zawsze dzień lub dwa po pogoleniu się trymerem - Trymer zawsze sparzam wrzątkiem, trzymam go przez kilka minut, wycieram do sucha i wtedy dopiero golę.

    Z góry dziękuję za pomoc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam zbyt bogatego doswiadczenia z goleniem, ale spróbuje odpowiedziec na Twoje pytanie. to co zauwazyłes to zapewne wrastajace włosy, najlepiej jest taki włos usunąć, tak jak to robisz, wtedy stan zapalny szybko ustepuje. Nie wim jak zapobiec wystepowaniu takich zmian, najczęsciej zaleca sie właśnie golenie maszynką elektryczną, bo ryzoko podrazniej jest wówczas mniejsze.Przykro mi nie umiem Ci pomóc.

      Usuń
  33. Wynika z tego, że ŁZS ma mój brat... niestety nie trafił jeszcze na dobrego lekarza, pomagam mu jak mogę, odesłałam go do Twojego artykułu Kochana, dziękuję Ci za to, że tak nam pomagasz, ja też wiele czerpie z Twoich postów :-)
    Coraz więcej osób mi bliskich ma problemy z cerą i tak trudno jest znaleźć życzliwą i profesjonalną pomoc, ja też chodzę od dermatologa do dermatologa. Mam brązowe plamy na twarzy, brązowe przebarwienia, których tak trudno się pozbyć, używałam już wszystkiego chyba:-) witaminy c, retinoidów na receptę, kwasów, oczywiście filtry i zbledły te moje plamy ale nie zniknęły całkowicie, latem mimo używania filtrów nabierają koloru i są bardziej widoczne. Nie wiem już co robić... to mój ogromny defekt, czuje się staro, bo te plamy tak postarzają... a mam dopiero 29 lat. Planujesz jakiś post na ten temat? Szukałam artykułow w sieci, ale jak piszą to o przebarwieniach potrądzikowych a nie o brązowych plamach. Czytałam o neostracie hq ale ona zawiera hydrochinon, a jest to strasznie niebezpieczna substancja, nie mam odwagi po niego sięgnąć, choć jest ponoć bardzo skuteczny.
    Pozdrawiam Cię serdecznie, czekam na kolejne wpisy i dziękuje za wszystkie rady.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przebarwienia to bardzo trudny temat, własciwie jesli juz raz sie pojawiły beda wracać. Moze powinnaś póść najpierw do dermatologa na jakiś głębszy peeling (kosmelan?), hydrochinon to ostateczność jet dostepny w aptekach pod nazwą monobenzone w UE jest dozwolony tylko w niskim stężeniu.

      Usuń
  34. Witam wszystkich,
    uwielbiam tego bloga, istna skarbnica wiedzy :)
    od około 10 lat borykam się z trądzikiem zaskórnikowym. Zmiany siedziały głęboko pod skórą, nie miały odczynu zapalnego, ale wiadomo - fajnie to nie wygląda i jest niesamowiicie frustrujące, że mimo zmiany diety i wręcz histerycznego dbania o skórę, jest ona wciąż zanieczyszczona.
    Mam PCOS i problemy ze skórą generalnie są na tle hormonalnym.
    No i teraz do rzeczy: odkryłam Atrederm i była to pierwsza rzecz ever, która zrobiła jakąkolwiek różnicę na mojej skórze (wszelkie kwasy nie ruszały na dłuższą metę moich zaskórników). Na początku nie widziałam rezultatów, ale po paru miesiącach używania w końcu codziennie (!) Atre 0,05 skóra naprawdę się oczyściła. Obecnie używam raz na tydzień, czasem rzadziej, czasem z dermarollerem i efekty się w miarę utrzymują, moja skóra nie wróciła już do stanu zanieczyszczenia sprzed epoki Atre.
    Mój problem jest taki, że chociaż nie mam już zaskórników, to mam taką drobniutką kaszkę pod skórą. Nie widać tego, dopiero po naciągnięciu skóry i przyjrzeniu się z bliska. Skóra przez to nie sprawia wrażenia gładkiej. Tych drobniutkich grudek nie da się wycisnąć jak standardowych zaskórników. Są obecne właściwie na całej twarzy poza czołem, miejscami w skupiskach. No i nic ich nie rusza. Zastanawiam się, co to może być? Myślałam o rogowaceniu mieszków włosowych, ale nie mam raczej żadnych tego typu zmian na ramionach. Przez jakiś czas suplementowałam wiesiołek, ale przerwałam ze względu na efekty uboczne, myślę po sięgnięciu po ogórecznik, ludziom pomaga po jakimś czasie gdy organizm nasyci się GLA, no ale nie mam pojęcia, czy idę w dobrym kierunku.
    Ktoś ma jakiś pomysł? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim powinnas juz zaprzestac stosowania Atre, w ktoryms momencie tak mocno uwrazliwisz sobie skore, ze nie bedzieszmogla uzywac niczego. Przerzuc sie na dermokosmetyki do Atre wroc kiedy skora zacznie sie gwaltownie zanieczyszczac-tretinoiny nie mozna uzywac stale.

      Nie wiem czym jest wywolana kaszka na Twojej skorze, moze to po prostu taka struktora skory? Nie umiem Ci doradzic nie widzac skory.

      Usuń
  35. Pomocy!!!
    Jestem zadbaną 24 letnią kobietą z dużym problemem. Już nie wiem, co robić.
    Moja skóra twarzy i ciała jest w świetnym stanie. Nie przetłuszcza się,(jedynie na nosie, na czole i brodzie nie, ale jest to do opanowania, nie świecę się) nie wysusza, nie mam wyprysów, od czasu do czasu drobne zaskórniki (właśnie na nosie). Niegroźna jej jakakolwiek agresywniejsza pielęgnacja. Osobiście nawilżam skórę i jeszcze raz nawilżam i buzię mam gładką w dotyku jak pupcia niemowlęcia. Za to skóra nóg jest bardzo przesuszona. Stosuję antykoncepcję hormonalną od czterech lat i nie wywołała żadnych zmian na mojej skórze, jest taka, jak zawsze.
    Jako uczennica gimnazjum, myłam głowę 2 razy na tydzień, w liceum, raz na dwa dni. Na studiach raz dziennie. A teraz??? TRAGEDIA! gdy umyję włosy o 20 wieczorem, następnego dnia juz o 12 w południe są przetłuszczone. Nie używam prostownicy i suszarki, zwykłe garniery na przetłuszczanie nie pomagają, yves rocher na przetłuszczanie też. Czasem pojawia się łupież i swędząca skóra głowy (znika po jednym użyciu szamponu przeciwłupieżowego). Ja już nie wiem, co mam robić. Strasznie się czuję, jestem zadbana, nawet ostatnio przyjaciółka zwróciła mi uwagę, że moje włosy są przetłuszczone i zapytała, czy ich nie umyłam. Błagam, pomóż mi, doradź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprobuj pic herbatke z wierzbownicy, ma dzialanie antyandrogenowe i ladnie zmniejsza lojotok, mozesz to wzmocnic ziowymi tabletkami o nazwie Poldanen 3 razy dziennie 2 tabletki przez jakies 3 mce. Kuracje przerwij jesli zaobserwujesz rozregulowanie cyklu.

      Usuń
    2. A czy kuracja tymi ziołami nie obniża działania doustnej antykoncepcji?
      Dziękuję serdecznie za wcześniejszą odpowiedź :)

      Usuń
  36. Cześć,

    Ziemolino, czy używałaś może nowości Anthelios BB? Chciałam się dowiedzieć czy ma jasny/ciemny kolor, w jakiej tonacji i czy jest lekki, czy błyszczy się po nim skóra?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dostalam jeszcze testera i nie wiem czy w ogole dostene, sprawdzalam tylko konsystencje na szkoleniu i jest wyjatkowo lekka, dam znac jak bede wiedziala cos wiecej

      Usuń
    2. Ze względu na lekką konsystencje pewnie sprawdzi się przy mieszanej, trądzikowej skórze??

      Usuń
    3. Jeśli będziesz wiedziała więcej na temat tego produktu to bardzo proszę o więcej szczegółów:):)

      Usuń
  37. Witaj,
    mój komentarz niestety nie będzie dotyczył postu. Wielokrotnie zaglądałam do Ciebie i czytałam Twoje artykuły, ale muszę przyznać, że nie zaglądam regularnie i nie śledzę (jak zresztą żadnego bloga).
    Dzisiaj piszę, ponieważ mam nasilony problem i mam zwyczajnie dość, myślę, że nie wytrzymam. Wiem, że jeśli się nie poprawi muszę się wybrać do lekarza, ale po dniu cierpienia szukam pomocy choćby w internecie.
    Mam najprawdopodobniej odparzoną skórę pomiędzy piersiami. Chodzi o "przedziałek". Przez to, że spływa nim pot, to miejsce newralgiczne. Powstają tam czasem potówki, czy też drobniutkie, ale gęsto rozsiane, białe pryszczyki. Nie stosuję jakiejś szczególnej pielęgnacji tego miejsca. Jak po powrocie do domu zmywam makijaż przecieram wacikiem z tonikiem również to miejsce. Myję zwykłym żelem do ciała, czasami sięgnę tam balsamem do ciała, ale rzadko. Czasami zamiast toniku używam Borasolu, zdarzyło mi się parę razy posmarować pryszczyki kremem do twarzy np. Acnederm, nie tyle w ramach terapii, co raczej na spróbowanie, co to da. Jak widać, nie mam pomysłu na pielęgnację tego miejsca, które jest jednak kłopotliwe. Nie noszę dekoltów do pępka, ale jak każda dziewczyna, chcę mieć ładne ciało, okolice biustu szczególnie.
    Parę dni temu zauważyłam w przedziałku jakby wysuszoną skórę, skorupkę, zaczerwienienie. W ostatnim czasie nie stosowałam niczego nowego, ani nie eksperymentowałam. Coraz bardziej boli, swędzi i piecze. Aż mnie skręca. Nie mogę wysiedzieć w pracy i cały czas o tym myślę.
    Wydaje mi się, że to odparzenie, że skórze duszno pomiędzy cyckami. Nie mam wielkiego biustu, ale jest spory, teraz jestem z wagą na plusie, więc tym bardziej. W staniku przedziałek jest ścisły, piersi praktycznie się tam schodzą. Jutro założę taki biustonosz, który bardziej rozdziela piersi na boki przewiewną bluzkę. Zgłupiałam kompletnie, nie wiem, czy lecieć po maść cynkową, czy może natłuszczać, bo to przecież suche jak cholera. Nie stosuję nic, bo boję się zaszkodzić i podrażnić, po przeprowadzce tak, czy inaczej mam zubożałą apteczko-kosmetyczkę, i tak muszę iść na zakupy, tylko nie wiem co kupić! Nie wytrzymam, boję się, że podrapię się w nocy jak zasnę. A może, skoro to tak dokuczliwe, to nie może to być zwykłe odparzenie? Alergii nie podejrzewam, nigdy nie miałam czegoś takiego.
    Jutro zapiszę się do lekarza, jeśli sama sobie poradzę, najwyżej odwołam wizytę, ale proszę, jeśli potrafisz, doradź coś jak tylko przeczytasz. Jeśli to potrzebne wyślę zdjęcie (oczywiście chorego obszaru, nie całego dekoltu). Proszę, napisz, czym mogę sobie przynieść ulgę, czym wyleczyć i jak generalnie pielęgnować takie miejsce.
    Będę zobowiązana, pozdrawiam serdecznie,
    Ala

    PS: jeszcze jedno pytanie, ale już "twarzowe". Mam cerę, jak sądzę mieszaną. Nie mam problemu z zaskórnikami, ale leczyłam się długo, bo od podstawówki z powodu trądziku i pryszcz gdzieniegdzie czasem wyskoczy. Do dziś dermatolog przepisuje mi Differin. Differin mi żadnym stopniu nie szkodzi, mam jednak też Akneroxid, Acnederm i nie potrafię ich regularnie stosować. Acnederm jeszcze jakoś daję radę nakładać jakiś czas codziennie lub co drugi dzień, ale przeszkadza mi przesuszenie. Akneroxid ograniczyłam do stosowania w jednym miejscu, bo nawet cienka warstwa powoduje długotrwałe podrażnienie. Czy warto się katować? Zalecasz kwasy i złuszczanie w pielęgnacji cery tłustej, dermatolog pewnie również nie bez powodu wypisuje takie specyfiki. Jak to jednak zbalansować i ocenić, czy moja skóra rzeczywiście tego potrzebuje? Czy stosowanie raz na tydzień lub dwa ma jakiś sens? Wiele osób chwali moją cerę, też jestem zadowolona. Może nie warto fundować sobie kuracji, które powodują łuszczenie, tylko stosować w małej skali, nie dopuszczać do podrażnień i na co dzień stosować zwykłe kremy pielęgnujące?
    Chętnie przeczytam, co mi poradzisz, ale zaznaczam, że pierwsza sprawa jest dla mnie znacznie ważniejsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coz zapewne jest to odparzenie, powinnac stosowac te same preparaty, ktorych uzywa sie dla dzieci na odparzona pupe. Przede wszystkim utrzymuj to miejsce w suchosci, stosuj zasypke Alantan a na to krem Sudokrrm lub np Mustela przeciw odparzeniom. W tym momencie skora jest mocno podrazniona i uszkodzona wyprobuj ktorys z preparatow przyspieszajacych regeneracje np.Cicaplast, Cicalfate.

      Jesli chodzi o drugie pytanie to odsylam Cie do postu o nawilzaniu i zluszczaniu a jak osiagnac pomiedzy nimi rownowage to juz musisz sama probowac, bo u kazdego bedzie to wygladalo inaczej.

      Usuń
  38. Dzień dobry Łukasz z tej strony;)
    Piszę z prośbą o radę. A więc walczę z łzs już kila lat obecnie moja pielęgnacja wygląda tak wieczorem przemywam twarz Cetaphilem i w strefie T gdzie moje łzs jest największe oczyszczam wacikiem następnie smaruje Kerrium Ds i faktycznie następnego dnia jest lepiej skóra jest mniej zaczerwieniona mniej jest jakiś krotek z tym ze trochę się świeci bo jest w koncu tłusta w tej strefie, tu mam bo nie wiem jak postępować w ciągu dnia bo jeśli zostawiam na dzień nałożony wieczorem Kerrium to juz po kilku godzinach świece się coraz bardziej o wyskakują mi co jakiś czas krostki, próbowałem zmywać Cetaphilem i nie kremować tj podobnie przez jakiś czas jest fajnie a później robi sie tłusto i brzydko, wiec tu proszę o rade jak również strefa t po kilku dniach prosi się o jakiś peeling albo zmycie żelem i nie mogę znaleźć jakiegoś delikatnego środka żeby pozbyć się raz na tydzień zaskórników. I ostatnia sprawa to nie wiem jaki krem stosować na całą twarz oprócz stref T bo gdy posmaruje się kremem lekkim nawilżającym to jest on za słaby o skóra jest sucha i szorstka natomiast po kremie nivea strasznie się świece i nie mogę znaleźć złotego środka. Proszę o pomoc i radę oraz przepraszam z swój styl pisania i błędy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinienes wprowadzic do pielegnacji jakis preparat mikrozluszczajacy na bazie kwasow, ktory wyreguluje lojotok i nadmierne rogowacenie, moze Effaclar Duo lub K?
      Jesli chodzi o nawilzacze metoda prob i bledow musisz znalezc ten wlasciwy, nie wiem co bedzie najlepsze dla Twojej skory, moze bardziej krem kojacy np. Toleriane, Sensibio itp

      Usuń
    2. Dziękuje;) spróbuje jeden z wyżej wymienionych kremów, mam jeszcze pytanie dotyczące oczyszczania twarzy czy mogłabyś mi polecić coś z serii Lipikar żeby też nadawało się do oczyszczania strefy T? Dziękuje i pozdrawiam

      Usuń
    3. Przepraszam mam jeszcze ostatnie pytanie tzn jeśli na noc użyje kerium ds na skrzydełka nosa rano chce ją zmyć żeby skóra się nie świeciła a jednocześnie nie była przesuszoną wydaje mi się żę powinienem użyć kremu nawilżającego tylko nie wiem jaki na pewno żaden tłusty i żaden matujący bo po takim po ok 2 godz skóra jeszcze bardziej mi się świeci . Możesz mi zaproponować jakieś dobre kremy nawilżające?

      Usuń
  39. Bardzo proszę o pilną pomoc Ziemolinko Ciebie bądź Ciebie Ann.. Mam 30 lat i cerę mieszaną w kierunku tłustej, wrażliwą, trądzikowa i niestety w dużej mierze naczynkową, wrażliwą. Jestem po wizycie u Pana Tomasza z Krakowa, więc cerę miałam badaną urządzeniem. Wizytę miałam 2 miesiące temu. Pan Tomasz zalecił na noc stosować żel effaclar + effaclar K, a na dzień żel Toleriane i albo filtr Vichy jak będzie słoneczny dzień, albo krem hydreane legere. Oczywiście wspominał też o wodzie termalnej i dał nawet próbkę, ale nie przypadła mi do gustu. Stosowałam się do jego wskazówek tydzień jednak żel effaclar okazał się dla mnie zbyt silny ( wysuszał, pojawiało się dużo wyprysków ba nawet gul szczególnie na żuchwie i policzkach ). Musiałam odstawić... Do dziś moja pielęgnacja wygląda tak:

    Dzień

    płyn micelarny LRP lecz ja jeszcze spłukuję go wodą źródlaną jak polecałaś na fb, ponieważ ja go niestety czuję na twarzy i do tego zależnie jak słońce to filtr Vichy emulsja matująca, jak nie to krem LRP hydreane legere

    Noc:

    Żel toleriane, płyn LRP, płyn spłukuję wodą źródlaną i nakładam krem Effaclar Duo + bądź odwrotnie najpierw płyn micelarny, potem żel i krem duo +


    Łącznie duo + ( wcześniej K, lecz chyba wolę ten ponieważ pojawiają się u mnie bardziej ropne wypryski ) stosuję ponad 2 miesiące. Na mojej twarzy ciągle pojawiają się jakieś drobne wypryski, ale to jeszcze ujdzie. Gorsze jest to, że moja cera zaczęła produkować bardzo dużą ilość sebum które utrzymuje się cały czas. Już sobie nie radzę, świecę się jak latarnia :( Zetrę chusteczką i po chwili do nowa. Co jest tego przyczyną, co w mojej pielęgnacji robię nie tak? Bardzo bym prosiła o pomoc. Wizytę u dermatologa mam dopiero za 1,5 miesiąca. Dodam tylko, że do makijazu używam tylko podkładu niezmiennie jedna firma od chyba 12 lat. Nie stosuję żadnych pudrów, rozświetlaczy itp. Proszę jeszcze raz o poradę. Dziękuję :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisalam wielokrotnie, ze nie polecam zelu Effaclar w przypadku tradzika doroslych-jest zbyt ostry.
      Poza tym Twoja liegnacja jest ok, jesli nie jestws zadowolona moze powinnac ja wzmocnic np tonikiem z kwasami-z gotowych Pharmaceris lub tonik BHA z ktorejs ze stron z polproduktami.
      Aby zmniejszyc lojotok wyprobuj herbatke z wierzbownicy i sypki puder Dermablend, jesienia zas mozesz pomyslec o glebszej regulacji ktoryms z retinoidow.

      Usuń
  40. Dzień dobry.
    Cieszę się, że trafiłam na Pani blog. W związku z tym, że jest Pani osobą kompetentną i służy radą, grzechem byłoby nie spytać o parę rzeczy, dotyczących zresztą bezpośrednio tego wpisu. :)


    Ze dwa miesiące temu zdiagnozowano u mnie ŁZS. Nigdy nie miałam jakichś czerwonych plam czy krost, jak na tych zdjęciach - być może dlatego, że to początkowa faza. Pod nosem i na brodzie moja skóra pokryta jest bardzo drobnymi "zaskórnikami" - piszę w cudzysłowie, dlatego że nie są to zwyczajne zaskórniki, tylko takie drobne, białe, widoczne naprawdę z bliska - zapewne to po proste zapchane ujścia gruczołów łojowych. Natomiast na fragmencie policzków obok ust moja skóra przybiera czasem takie żółte, niezdrowe zabarwienie - doświadczona, zaufana dermatolog stwierdziła, że to właśnie ŁZS. Skóra się nie łuszczy, nie ma na niej krostek, ale bardzo przeszkadza mi ten koloryt. Lekarka poleciła smarować te zmienione miejsca maścią z protopikiem, twarz przemywać cetaphilem. Spektakularnego działania tego specyfiku nie zauważyłam - na pewno choroba się nie rozwinęła, ale też ten kolor pozostał. Od tygodnia używam też Kerium - jego działanie zauważyłam na skórze pod nosem - pory się stopniowo odtykają. Z produktów wymienionych przez Panią w poście mam też skinoren, effaclar duo, wodę termalną i nawilżający krem brzozowy, clotrimazolum. Jaką pielęgnację poleciłaby mi Pani? Nie wiem za bardzo, kiedy stosować poszczególny produkt i z jaką częstotliwością. Zastanawiam się też nad zakupem serum Flavo C i płynu biodermy sebium h20 (obecnie używam płynu micelarnego z avene).
    Bardzo proszę o pomoc. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skora zmienona chorobowo przez ŁZS jest pokryta zolta luska, stad takie zabarwienie miejsc przy skrzydelkch nosa, jesli nie widzisz u sie ie takich objawow,to moze Twoja skora ma po prostu taki koloryt, czeso koloryt na skorze jest nierowny, nie wiem trudno mi cos powiedzic niewidzac skory, sprobuj ujednicic go preparatemi z kwasami, czy witamina C, uzywaj filtrow.

      Usuń
  41. Kochana jesteś wielka!!! To dla mnie kopalnia informacji bo z ŁZS walczę już długo i mimo pomocy dermatolog i trychologa jest tylko trochę lepiej (najtrudniej jest na skórze głowy ale grudki na buzi też mnie męczą bo są widoczne i coraz liczniejsze). Jeszcze raz dziękuję bo wiem że cięzko było Ci się zebrać do napisania tego posta!!!

    OdpowiedzUsuń
  42. Chciałam dodać pod ta notką, że ci, którzy dość długo leczą ŁZS ze średnim skutkiem warto żeby rozważyli wykonanie badania w kierunku nużeńca (tanie-ok. 20zł, wynik od razu). Nużeniec także jest lipofilny, także może powodować łuszczenie skóry, bądź wypryski podobne do tradziku. Zdarza się, że oba schorzenia są z sobą powiązane. Oba w fazie ostrzejszej niż łagodna świadczą o osłabieniu organizmu i mogą wskazywać na to, że prawdziwy problem zdrowotny tkwi jeszcze gdzieś indziej w organiźmie i może być nieco poważniejszy (zakażenie pasożytnicze, problemy z hormonami etc.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Milimoi, dziekuję za wszystkie cenne uwagi. Częto osoby, które przewlekle na cos chorują, są lepszymi specjalistami od lekarza:)

      Usuń
  43. Wspomniany przez Ciebie suplement Inneov jest wciąż w sprzedaży we Włoszech pod nazwą INNEOV DS Forfora. Rozważam zakup jednego opakowania i założenie domowej hodowli L. Paracasei ST11

    OdpowiedzUsuń
  44. Witaj Ziemolino, to dzięki wizycie u Ciebie dowiedziałam się, że i mnie dotyczy ŁZS na policzkach. Dzielnie stosuję już drugą tubkę Kerium DS, niekiedy Clotrimazol na noc.Nie mam grudek, pojawia się wyłącznie zaczerwienienie podobne do rumienia, szczególnie rano. Łuszczenia nie widać, ale jak nałożę filtr na gołą skórę lub makijaż mineralny, to od razu widoczna jest sucha łuska na policzkach :( Cały czas walczę w trądzikiem i przebarwieniami. Ostatnio moja skóra zaczęła się mocno przetłuszczać i rumienić (nos+policzki) i zastanawiam się nad włączeniem kwasów. Która z opcji będzie dobra dla mojej wrażliwej, tradzikowej, rumieniowej, łzsowej skóry? Bioderma Mezzo Serum z kwasem migdałowym, Iwostin z kwasem PHA, Effaclar Duo, Effaclar K, a może samorobny tonik z 6% PHA?
    Z góry dziękuję za wszelkie podpowiedzi :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Witam,
    Chciałam Cię prosić o pomoc, gdyż zawiodło już praktycznie wszystko. Mam ŁZS na głowie. Wypróbowałam już chyba każdy szampon z apteki na tą dolegliwość na zmianę z nawilżającymi. Dermatolog dał mi już nawet sterydy, chociaż osobiście uważam że pogorszyły one problem (pomimo chwilowej poprawy). Zbawienny okazał się szampon z dziegdzieciem, na zmianę z szmponem emolium (ale zawiodło już nawet to). W skrócie: mega swędząca skóra głowy. Czerwone placki, a na nich żółta łuska. Przylepiony łój do cebulek. Sypiący się biały śnieg z głowy. Poza defektem kosmetycznym, widocznym strasznie na moich ciemnych włosach ... Cierpię. Strasznie cierpię. Fizycznie i psychicznie. Trycholog zalecił mi jakąś kurację firmy DSD de luxe, ale nie stać mnie na nią...

    OdpowiedzUsuń
  46. A ja w prosty sposob prawie wyleczylam i jaka ulga jem codziennnie 1 kaps wiesiolka a na wieczor smaruje miejsca chorobowo zmienione mascia alantan plus mimo ze nie ma nawet zmian to smaruje i super bo nic sie nie dzieje prosty sposob tani i rewelacyjny na te dolegliwosc a zmagalam sie z tym 8 lat czy wiecej

    OdpowiedzUsuń
  47. Bardzo ciekawy artykuł, głównie interesowały mnie konkretne preparaty dotyczące leczenia ŁZS - bardzo dziękuję za propozycje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu, tutaj masz przeglad aptecznych preparatow przeciw ŁZS http://kosmostolog.blogspot.com/2015/05/kremy-do-uszczacej-sie-skory.html?m=1

      Usuń
  48. Dobry wieczór,
    zdecydowałam się napisać bo mam pomieszanie - od lat mam trądzik, ostatnio silny łojotok, zapalne krosty na żuchwie, ogólnie w odczuciu skóra sucha i niesamowicie świecąca się w ciągu dnia. Używam Kerium, filtra UV50 z Vichy, na noc Effaclar Duo albo znów Kerium, co jeszcze mogę robić? Nawilżacze z LRP średnio dawały uczucie nawilżenia, lepiej po Kerium. Co jeszcze można robić z tym strasznym łojotokiem?

    Będę wdzięczna za sugestie,
    pozdrawiam serdecznie

    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  49. To i ja dorzuce pare slow. Moze ktos skorzysta. Kilka lat meczylam sie ze swedzaca, luszczaca sie skora w okilicach lini wlosow, nosa, brwi i ust. Kazdy krem czy masc zawodzil. Juz myslalam, ze to LZS. Przypadek sprawil, ze uzylam zelu do mycia twarzy physiogel. (Mialam kupic szampon, bo mam sucha skore glowy a physiogel nawilza, ale nie bylo i kuilam zel). Nie uwierzycie. Tydzien stosowania i zero luszczacej sie skory na twarzy po tylu latach. Uzywam go od miesiaca, a takze krem nawilzajacy tez physiogel i jest caly czas ok. Od jakiegos czasu (tydzien moze 10 dni) nie uzywam tez szamonow z SLES. Pije olej lniany, zeby nawilzyc skore od wewnatrz i jestem naprawde optymistycznie nastawiona. Wyglada na to, ze sama znalazlam lekarstwo;-)

    OdpowiedzUsuń
  50. Przeczytałam,i mam wrażenie że to było wypisz wymaluj o mnie. Tylko że tak było, wieczne uczucie ściągnięcia skóry,łupież swędzenie głowy,suche skórki.

    Teraz mam inny problem,od jakiegoś czasu mam wrażenie że moja skóra jest widocznie tłusta,cała się świeci- od pań zarówno w aptece jak i sephorze usłyszałam że możliwe że moja skóra jest za mało nawilżona/odwodniona i dlatego produkuje większe ilości sebum . Dodatkowo mam wrażenie że mnie delikatnie swędzi/piecze. Zakupiłam nutritic i hydrane z la roche-posay w celu nawilżenia, nie bardzo wiem jakiego żelu/lub czegoś innego użyć do oczyszczania. Nie bardzo też potrafię znaleźć przyczynę tego że nagle z suchości strasznej moja skóra jest strasznie tłusta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze mialas tlusta, ewentualnie mieszana skore, w momencie kiedy byla objeta ŁZSem byla luszczaca sie, uszkodzona, odwodniona. Teraz,kiedy ŁZS minal, zniknela suchosc,ktora wywolywal i pozostal wczesniejszy lojotok, o ile oczywiscie, to co diagnozujesz jest tlustoscia. Nie jest prawda, ze to co mowia panie w Sephorze, temat ten podejmowalam na tym blogu wielokrotnie. Nutritic nie jest dobrym wyjsciem, jesli skora sie przetluszcza, natluscisz ja bardziej i w efekcie pojawia sie zaskorniki,polecam raczej Effaclar K,aby zmniejszyc wydzielanie sebum.

      Usuń
    2. Bardzo dziękuje za odpowiedz :) effeclar palnuje zakupic
      po rozmowie ze znajoma kolezanki ktora jest kosmetologiem,ona mi go wlasnie polecila poniewaz powiedziala to samo co napisalas-ze mam skore tlusta w kierunku wrazliwej,mam moco widocznie rozszerzone pory
      Wychodzi na to ze cale prawie 10lat-bo mozna powiedziec ze dopiero od 18-zle pielegnowalam moja skore a blad nr jeden-wszyscy wmawiali mi ze jest sucha :/

      Pozdrawiam Ela

      Usuń
  51. Witaj Ziemolino,
    całkowicie przez szczęśliwy przypadek trafiłam na Twój blog. W zasadzie wszystkie opisy, który przytaczasz na okoliczność ŁZS do mnie pasują.
    U mnie problem występuje wyłącznie na twarzy. Z ciałem sobie jakoś radzę.

    Leczyłam się kilka lat u różnych dermatologów z różnym skutkiem. Przechodziło na jakiś czas a potem znowu wracało. Leczona byłam na AZS i trądzik różowaty i pewnie na ŁZS.
    Stosowałam Elidel, Locoid, Finacea, Tolerance Sensibio, Toleriane Ultra i zwykłej wody.
    Przez ok. 2 lata używałam do pielęgnacji twarzy wyłącznie wazeliny.

    Moja skóra: raczej mieszana, w strefie T błyszczy się i poci, czoło, policzki suche i odwodnione.
    Moja twarz obecnie:
    - swędzące czoło, tak potwornie swędzi zwłaszcza wieczorem, tak że mam ochotę zerwać skórę. - zaczerwieniona skóra nad brwiami, przy płatkach nosowych swędząca i czerwona również na policzkach. Czoło mam takie suche i skóra na nim robi papierowa, są na nim takie niby strupki i wygląda fatalnie pod makijażem.
    Najgorsze jest to, że skóra swędzi bardzo mocno, co stwarza niesamowity dyskomfort - utrudnia życie.
    Swędzą mnie także zewnętrzne kąciki oczu i spojówki robią się czerwone i czasami oczy swędzą i pieką.
    Nie wiem, jak ją pielęgnować? Bardzo proszę o pomoc. Od dwóch dni używam próbek kremu i szamponu kelualDS i pomaga, troszkę jest lepiej.

    Jeśli Pani może to prosiłabym o propozycję kompleksowej pielęgnacji skóry. Na mejla mogłabym opowiedzieć coś więcej, bo w międzyczasie skusiłam się na kosmetyki, ale firmy nie chcę podawać.

    Ogromnie proszę o pomoc.
    Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spruboj myć twarz mlekiem mi pomagalo. Łzs jest nie wyleczalne wiec zawsze bedzie wracac ja zawsze pod reka mam leki od dermatologa. Na skore głowy polecam Dermovate ja efekty widze juz na drugi dzien po użyciu.

      Usuń
    2. Na skórę głowy pomaga zabieg w salonie fryzjerskim nazywa sie sauna ozonowa u mnie w miescie kosztuje to 30zl i na 1,5 tygodnia mam święty spokój. 15 min z głową pod kopułą. Efekt gwarantowany tylko nie uzywac szamponow anty lupiezowych za to jakieś delikatne z olejkami lub z naturalnych składników

      Usuń
    3. Do skóry twarzy uzywam Pimafucort i rownierz efekty sa na drugi dzien po użyciu

      Usuń
  52. Gratuluję wiedzy, od dawna mam problem z łuszczącą i co gorsze swędzącą skórą przy nosie. Teraz już wiem co mi dolega - w wieku 22 lat zacząłem łysieć a po 28 roku życia zaczeły się problemy z łuszczącą się skórą twarzy, dzisiaj mam 33 lata (zero włosów) i mam nadzieję, że wymieniona w poście kuracja pomoże mi ogarnąć temat skóry. Dzięki

    OdpowiedzUsuń
  53. Ziemolino, uprzejmie Cię proszę o informację, czy możesz kogoś w warszawie polecić? Z góry dziekuję.

    OdpowiedzUsuń
  54. Ziemolino, jesteś genialna i dziękuję Ci za to, że się z nami dzielisz swoją wiedzą. Akurat pojawiło się u mnie odczucie typu eureka: wygląda na to, że i ja mam ŁZS. Od kilku lat tylko zimą mam zaczerwienione bruzdy przy skrzydełkach nosa i brodę. Do tego od ok. 4 lat swędzi mnie skóra głowy, włosy zrobiły się bardzo cienkie i słabo rosną, mam wrażenie że ich cykl rozwojowy na czubku głowy staje po 8-10 cm.

    Narobiłam sobie tego sama. Kąpałam sie w sodzie oczyszczonej, myjąc także w trakcie wielokrotnie twarz. 4 lata temu przestawiłam moje odżywianie na low carb. Same zdrowe rzeczy, trawienie mi się niesamowicie poprawiło i schudłam bez głodu 17 kg. Ale byłam miesiącami w ketozie i odtąd problemy ze skórą głowy.

    A ponieważ mam zdiagnozowaną alergię na parabeny, smaruję twarz samymi tłuszczami i w ogóle jej nie nawilżam, więc mam cerę mieszaną odwodnioną. Sprzedawczyni w Douglasie mi to już dawno temu powiedziała, ale żadnych wniosków z tego nie wyciągnęłam.

    Parę dni temu, jeszcze przed przeczytaniem tego artykułu postanowiłam coś z sobą zrobić. Mam 48 lat, dobrą figurę, nie palę, mało piję, jestem wysportowana, z podkładem nawet dosyć atrakcyjna, żeby nie te włosy i moja zaniedana cera, której dotychczas nie chroniłam dostatecznie filtrami nawet na górskich wspinaczkach w sierpniu we Włoszech (słońce+pot). Trochę bezradnie i chaotycznie postarałam się o atrederm, acne derm, bioderma filtr 50+, bioderma hydrabio i redermic c i właśnie teraz u Ciebie przeczytałam, że nieźle się przygotowałam. Od paru dni robie maseczki aspirynowe, bo atrederm i acne derm idą pocztą. Teraz wiem, od czego zacznę - od dermatologa, aby zajął się grzybkiem.

    Poradź mi tylko proszę, czy mam zacząć od atrederm, czy od acne derm, czy używać ich jednocześnie, na przemian, w pewnym odstępie, np. atrederm 1 raz w tygodniu, do tego codziennie acne derm.

    Probiotyk akurat zaczęłam też znowu łykać, Dr. Wolz - Darmflora plus select.

    Serdecznie Cię pozdrawiam, zdjęcia w Vogue są piękne!


    Beata

    OdpowiedzUsuń
  55. Beato, z Atredermem bardzo ostroznie,am naszieje, ze kupilas slabsza wersje. W zasadzie nie piwinno sie go laczyc z kwasi, ale jesli chcesz smarowac sie plynem raz w tygodniu, to mozesz sprobowac acnederm w inne dni.
    Pamietaj, by nie doprowadzac do zbyt silnego stanu zapalnego, pamietaj o nawilzaniu i kojeniu.

    Jesli chodzi o wlosy,to nie jest ta,ze rosna 8 cm i staja,one po prostu wypadaja osiagnowszy ta dlugosc, by mieszek jest coraz slabszy i ulega miniaturyzacji. Bardzo niepokojace jest jesli na glowie jest duzo wlosow o roznej dlugosci, zwlaszcza na czubko glowy, bo moze to swiadczyc o lysieniu androgenowym.
    Polecam wizyte u trychologa i serii mezoterapii biomimetycznej, unie sprawdzila sie swietnie.

    OdpowiedzUsuń
  56. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  57. Dziekuję za odpowiedź, do trychologa pójdę. O tej mezoterapii muszę poczytać, jeszcze o tym nie słyszałam. Z kwasami zacznę łagodnie i rzadko. Postarałam się o 0,05%, ale nie bedę go na początku często nanosić, zacznę od 1 raz w tygodniu. Acnederm dopiero, jak będę widziała, że Atre dobrze znoszę.

    To napisałam wczoraj, ale nie wysłałam. Stan dzisiejszy:


    Dzisiaj dostałam termin u dermatologa na koniec lutego. Trzy dni przed wizytą nie wolno mi czesać ani myć włosów i mam przynieść aktualne badania krwi, włącznie z tarczycą. Dermatolog robi trichogramm. Przedtem jeszcze pójdę do ginekologa, zbadać hormony płciowe.

    Coś się rusza, mam nadzieję, że wkrótce pozbędę się skórnych problemów.

    Jeszcze raz pozdrawiam!

    Beata

    OdpowiedzUsuń
  58. Bardzo dobry wpis. Miałem ten sam problem przez kilka lat jednak każdy specjalista identyfikował to inaczej i zalecał inne leczenie. Nic nie pomagało. Na własną rękę zacząłem dietę eliminacyjną i były jakieś efekty chociaż nie dość zadowalające. Później testowałem różne metody i substancje (suplementy, zioła i obiecujące zw chemiczne). Najlepiej z nich sprawdzał się kwas gammalinolenowy (dojelitowo) szczególnie GoldVit A+E, szybko znosił objawy; po kilku dniach stosowania objawy znikały i spokój trwał do 2-3 tygodni po odstawieniu suplementu.
    Eksperymentowałem dalej. Przygotowałem roztwór siarczanu cynku (1%), niacyny (5%) w DMSO (15%) i wodzie z dodatkiem gliceryny. Na umytą skórę zastosowałem kilka razy; Pojawiało się podrażnienie i pieczenie, które szybko ustępowało. Od tamtego czasu (wakacje 2014) nie mam już na czym eksperymentować, bo wszystkie ogniska ŁZSu zniknęły. W miejscach, które wcześniej były dość łyse z powodu wycierania/wydrapywania odrosły zdrowe, lśniące włosy.
    A na dodatek każdemu i w każdej dolegliwości polecałbym picie wody i chwilę medytacji na dzień dobry i dobranoc. Nie jest to nowość ale warto wspomnieć, gdyż kropla drąży kamień nie siłą lecz ciągłym padaniem :)

    دمت گرم

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hey. Na wypadanie wlosow w zwiazku z ŁZS pomogl Ci sam ten roztwor, ktory wymieniles? Nic doustnie nie brales?

      Usuń
  59. Super artykuł. Szkoda, że nie trafiłam na niego wcześniej. Męczę się z ŁZSem już od dawna, choć dermatologowie i lekarze rodzinni nie wiedzieli co to właściwie jest. Mam tłustą cerę, trądzik, ale skóra łuszczy się na czole i brodzie. Dodatkowo półtora roku temu po wyprawie do Gruzji zaczęły mnie okropnie swędzieć i łuszczyć się powieki i skóra szyi. Ktoś powiedział, że to alergia na kosmetyki, ktoś inny, że atopowe zapalenie. Jeden dermatolog zdiagnozował ŁZS, ale nie umiał go wyleczyć inaczej niż Protopikiem (pomaga na powieki, ale nie zmienia całej sytuacji mojej skóry twarzy), inny z kolei stwierdził, że to może hormony i zwykły trądzik. Potem się dowidziałam, że trądziku nie mam bo przecież "pani chyba trądziku nie widziała, tutaj to przychodzą takie przypadki, że niech się Pani cieszy". Straciłam wiarę w lekarzy i zaczęłam się leczyć sama. Na pewno będę zaglądać na Twojego bloga i dużo skorzystam na recenzjach kremów i maści. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  60. Witaj! przeczytałam wiele Twoich artykułów, o ile nie wszystkie :) I Cię ubóstwiam! Dziękuję, że jesteś! Naprawdę pomagasz mi na każdym kroku ! Twoja wiedza jest niezastąpiona! Przejdę do konkretów. Ostatnio mam problemy z cera i podejrzewam u siebie ŁZS. Zakupiłam Kerium DS i nałożyłam dopiero dwa razy.
    Myję LIPIKAREM i mam do nawilżania LRP hydreane riche oraz pielęgnująco wode termalną, zaczełąm suplementowac selen i szukam probiotyku. Chciałabym stosować się do wszytskich Twoich wskazówek i chciałabym również przy walce z Grzybkiem złuszczać skórę ( mam effaclar K + ) tylko nie wiem jak często go stosować czy moge nakłądać go np. pod lub na KERIUM DS ? Czy co któryś dzień ? Wyczytałam tylko , że moge nawilżający krem nakłądać na KERIUM, nie wiem natomiast gdzie włożyć złuszczanie.
    Wiem, że każdy powienien samodzielnie sprawdzić na właśniej skórze co mu odpowiada ( przed KERIUM wiedziałam ) jednakże teraz nie wiem gdzie upchnąc złuszczanie skoro kerium powinnam stosowac początkowo 2 x dziennie. Nie chciałabym w jakiś sposób kolidowac Kerium w walce z GRZYBEM.
    Proszę o pomoc.

    OdpowiedzUsuń
  61. Hey. Przypadkiem trafiłem na Twój artykuł i widzę, że dużo w nim cennych informacji. od 2 lat lecze się na grzybice, ale nie pomyślałem o probiotykach. Owszem stosowałem stieprox, rożne maści, doustnie brałem itrakonazol, flukonazol, terbinafine( tyle ze krotko) i NIC. W ogolę to już się gubię w tym gdzie jest ŁZS, a gdzie grzybica i tracę nadzieje ze sie coś poprawi. W okolicach nosa, na czole, za uszami mam typowe objawy ŁZS, na plecach typowe dla grzybicy. Najgorsze jest to, że włosy mi się sypia i zmiany sa widoczne w okolicach wąsów, brody, włosów łonowych, tam tez skora zaczerwieniona, swędzi i łuszczy sie (po hydrokortyzonie, betamenazolu chwilowy spokój, a potem znowu) i niestety dotychczasowe leki nic nie pomogły a zmiany się nasilają....Obecnie stosuję izotek na łojotok i obiło mi się o uszy, że nie można go stosować jednocześnie z lekami na grzybicę typu terbinafina. Musze się przyjrzeć bliżej tym preparatom, które wymieniłaś travogen i elidel. Myślisz, że można by je stosować jednocześnie z Kerium DS?

    Pozdrawiam, Bartek:)

    OdpowiedzUsuń
  62. PROSZE WAS O UMIESZCZANIE PYTAN POD NAJNOWSZYM POSTEM, NIE JESTEM W STANIE ODPOWIADAC NA WSZYSTKIE PYTANIA POD ARCHIWALNYMI ARTYKUŁAMI.
    POZDRAWIAM ZIEMOLINA:)

    OdpowiedzUsuń
  63. Po przeczytaniu artykułu mam wrażenie że mnie olśniło.Dziękuje że dzielisz sie swoja wiedzą.Zrobię wszystko według wskazówek i mam nadzieje ze po 30 latach męczarni w końcu moja skóra odżyje.Mając 12 lat zachorowałam na łuszczyce ale podejrzewano tez grzybice skóry.Łydki stopy kolana przedramiona i nadgarstki pękały do krwi to samo ze skórą głowy Smarowałam sie maściami dziegciowymi spałam w bandażach mama kąpała mnie z lisicami kasztanowca cała byłam żołta i niestety nic nie pomagało dopiero w wieku 21 lat objawy zaczęły schodzić a skóra sie goic bez konkretnej przyczyny.DO DNIA DZISIEJSZEGO BYŁAM PEWNA ZE JESTEM POSIADACZKA BARDZO SUCHEJ SKÓRY Teraz wiem że łuszcząca sie skóra koło brwi czoło,broda łydki oraz skóra głowy fałdki pod biustem pomimo ze jestem bardzo szczupła to poprostu ŁZS .Ubolewam tylko na wiedza dermatologów których odwiedziłam przez 30lat i nikt mi nie pomógł.Jestem ci wdzięczna i cieszę sie ze tu trafiłam

    OdpowiedzUsuń
  64. Świetny wypis!
    Mam pytanie odnośnie problemu ze skóra wokół oczu, najgorsze jest to, że musiałam zrezygnować z eyelinera i tuszu całkowicie, ponieważ zmywanie go i pocieranie skutkuje pomarańczową skorupą. Można temu zaradzić? Chciałabym wrócić do malowania, ponieważ teraz zakrywam się zerówkami.

    OdpowiedzUsuń
  65. Witam Pania. Kupilem dzis zestaw kosmetykow polecanych przez Pania. Glowe myje selsun blue bo odkad pamietam zawsze mialem problem z lupiezem i jako jedyny mu pomaga chociaz chce przetestowac te co pani poleca. Jak myje glowe to staram sienie moczyc twarzy. Po czym myje twarz physiogelem. Pozniej pryskam woda termalna. Nastepnie krem kerum ds czekam az wyschnie i poprawiam kreme anty grzybicznym tez tym polecanym. Na obecna chwile mojstan sie pogorszyl mam mocno czerwone plamy swedza. Czy to normalne czy poprosru reakcja na jakis produkt? Zawsze smarowalem sie neutrogena i bylo wporzadku

    OdpowiedzUsuń
  66. witam, właśnie chyba już wiem co mi jest-jednak proszę o pomoc! myślałam że to skóra mieszana w kierunku suchej odwodnionej ale chyba tak nie jest.

    często przed miesiączka pojawiała się u mnie na policzkach skóra sucha , bardzo mocno swędząca , łuszcząca faktycznie(ale myślałam ze to suchość) nie zauważyłam żeby robiły się jakieś krosty czy mocne zaczerwienienie tak jak tutaj Pani opisuje i osoby w komentarzach. Do tego również na czole- swędzenie.
    Nie pojawiaja się wypryski chyba że przed okresem. zaskórniki najwięcej nos i broda ale są na czole pod kościami policzkowymi czy na samych policzkach.
    po porodzie dosyc często mam te chwile mocnego swedzenia.

    Faktycznie skóra głowy czasami mocniej swędzi, sporadycznie łupież, przetłuszczanie, mocne wypadanie włosów od czasu gimnazjum (mam niedoczynność tarczycy po operacji usunięcia która była 2lata temu).

    od jakiegoś czasu ok 2,3 miesiące stosuje physiogel do mycia twarzy nawilżanie plus krem physiogel łagodzenie i ulga dodatkowo na dzień zdarza mi się użyć matującego kremu garniera-maluję się rzadko ale po pomalowaniu skóra jest przesuszona , skórki na nosie.

    ogólnie nie mam bardzo tłustej skóry lekko się natłuszcza w ciągu dnia , szara i nierówna (najlepiej widać na czole) ,zaskórniki, nierówny koloryt wystarczy bb krem i jest ok. już teraz raz na tydzień peeling soraya poźniej smaruję się bio oil( po dwumiesiecznej przerwie ponieważ tak mocno swędziały mnie policzki).

    niestety nie dysponuję zbyt wielkim budżetem- interesujący jest krem sylveco dla dzieci, oillan do twarzy i ciała a także bepanthen krem do skóry suchej - tylko jak faktycznie to ŁZS to nie wiem czy warto kupować ( wszystkie odbudowują warstwę lipidową skóry)
    myśli Pani że to faktycznie ŁZS?

    proszę o pomoc
    BASIA

    OdpowiedzUsuń
  67. Witajcie!
    Walczę z tym cholerstwem już ładnych parę lat i niestety musiałam nauczyć się z nim funkcjonować. W stanach wyjątkowych czyli czyt. kryzysowych stosuję Protopic 0,03%. Trzy lata temu wypróbowałam bardzo nietypową metodę, która przyniosła mi ulgę na ponad 1,5 roku - hirudoterapia. Pod tą nazwą kryją się lecznicze żyjątka, mianowicie pijawki :). Wiem, że większość ludzi reaguje na moje wyznanie obrzydzeniem i gestem pukania się w głowę... natomiast ja dzięki terapii miałam problem łojotokowego zapalenia skóry całkowicie z głowy. Niestety wyprowadziłam się z miejscowości, w której miałam zaufaną pielęgniarkę z ukończonym kursem hirudoterapii. Obecnie rozpoczynam poszukiwania w obecnym miejscu zamieszkania i mam nadzieję znów poczuć ulgę na dłuższy czas. Polecam poczytać na temat substancji, które te małe 'wampiry' aplikują człowiekowi.
    Jeśli ktokolwiek będzie zaciekawiony szczegółami, odpiszę w komentarzu.

    Pozdrawiam serdecznie wszystkich zmagających się z ŁZS!
    Nat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo ciekawe o czym piszesz, mój masażysta oprócz baniek i akupunktury stosuje rownież pijawki, ale do tej pory nie zebrałam się na odwagę...

      Usuń
  68. Droga Pani Ziemolina, piszę tu jako facet, który ma w wywiadzie zdiagnozowaną pokrzywkę przewlekłą. leczenie cały czas leki antyhistaminowe. Problem mam wielki po cały czas czerwone pod nosem. w wywiadzie też łzs. mam wszystkiego rodzaju kremy od kerium ds, lipicar itp. nie mogę się za bardzo golić w tym miejscu. żele pianki oczywiście te najlepsze. Co mogę dodać zmienić, żeby to jakoś wyładzić. dodam, że maszynki też najostrzejsze i często je wymieniam.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może w momencie, kiedy skóra jest mocno uszkodzona, zastosuj krem przyspieszający regeneracje Cicaplast lub Cicalfate.
      W przypadu ŁZS dobrze też działa słońce- powinienes więcej czasu spedząc na świeżym powietrzu. Dodaj do diety selen i witaminę D.

      Usuń
  69. Dziękuję Pani :) czy tym kremem mam smarować po kerium, czy używać samodzielnie ?

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  70. I tak trafiłam dziś na Pani blog wpisujac w google "suche bolące plamy na twarzy" Jestem po prawie 2 szpikowania się aknenorminem (jak się okazało zupełnie niepotrzebnie,ale to opowieści na później)Obecnie staram się jakosc dojsc do normy z przesuszoną (tak mi się wydawalo) skórą. Od kilku dni mam znaczne jej pogorszenie.Łącznie z tym , ze mam opuchnięte oko.Gdzie mogę zasięgnąć Pani opinii?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malgosiu udzielam konsultacji przez skype, informacje sa w zakladce u gory bloga.

      Usuń
  71. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  72. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  73. Witam
    Czy LA ROCHE-POSAY LIPIKAR poradzi sobie również z usuwaniem makijażu? Jeśli nie to jaki żel polecasz ? Jakie masz zdanie na temat olejku do mycia twarzy ULGA z Ziaji? Jak wygląda sytuacja z peelingiem czy można go stosować ? jaki produkt, do tego przeznaczony wybrać?

    OdpowiedzUsuń
  74. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  75. Mój mąż miał zmiany widoczne na zdjęciach w powyższym wpisie. U niego zwykle pojawiały się na łokciach, brwiach i głowie. Zmusił się do stosowania kremów nawilżających z emolium. Widzę że nie skończył jeszcze jednego opakowania kremu, a objawy prawie całkowicie minęły

    OdpowiedzUsuń
  76. To jest naprawdę bardzo nie przyjemna przypadłość, o domowych sposobach radzenia sobie z nią czytałam też na http://wirtualnaklinika.pl/liszaj-na-twarzy/ , ale generalnie na każdego coś innego działa. Najważniejsze, żeby znaleźć skuteczny środek dla siebie i jak najmniej sie męczyć...

    OdpowiedzUsuń
  77. Ziemiolino co powiesz o
    Biotar -mydło dziegciowe dla skóry ŁZS
    Kropla Zdrowia-naturalne mydło z nanosrebrem i białą glinką
    Vis Plantis Betula Alba Care- krem regenerujący brzozowy



    OdpowiedzUsuń
  78. Przepraszam że post pod postem,chcę zacząć łykać selen i cynk polecasz jakiś produkt?
    Lepiej łykaj osobno czy 2w1?znalazłam produkt który się nazywa CZYSTEK PLUS,może być czy kupić inny suplement?

    OdpowiedzUsuń
  79. " Travogen 2 razy dziennie przez 7 dni
    Elidel 1 raz dziennie przez 7 dni
    Następnie:
    przez kolejne 7 dni oba preparaty 1 raz dziennie
    Następnie:
    oba preparaty 2 razy w tygodniu przez ok 3 tygodnie."
    w takim razie czy na Travogen stosować Elidel czy osobno /wymiennie ?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  80. Wiele innych schorzeń wywoływanych przez drożdżaki znajdziecie na http://www.euroimmundna.pl/schorzenia2, ciekawie i przejrzyście opisane. Dieta z kranu nie zawsze jest szkodliwa jednak, w wielu przypadkach ma lepsze właściwości niż ta z plastikowej butelki.

    OdpowiedzUsuń
  81. Super artykuł! Myślę, że mogę też mieć z tym problem z którym nie mogę sobie poradzić. Mam uczucie ściągnięcia i suchości skóry pomiędzy brwiami, w tym zaczerwienienie z żółtą, łuszczącą się skórą pomiędzy nimi i niestety czasem dochodzi też swędzenie. Wizyty u dermatologa nic nie pomagają... Stosowałam już różne kremy (wysuszające, nawilżające), ale nie pomyślałam o Clotrimazolu o którym wspomniałaś w artykule. Wypróbuje go bo już raz mi pomógł. Dziękuje!

    OdpowiedzUsuń
  82. Ziemolino, co z łzs w ciąży? a właściwie na łzs? 1 trymestr, obniżenie odporności i dopadło mnie znowu: za uszami, na czole, brwi, skronie plus skóra głowy. Nie wiem, co można stosować bezpiecznie. Do tej pory każdy dermatolog na jakiego trafiałam był w dużym stopniu niekompetentny, a ciąża komplikuje wszystko. Pomożesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz stosowac każdy z kremów opisanych w tym poście http://kosmostolog.blogspot.com/2015/05/kremy-do-uszczacej-sie-skory.html
      Wzbogac też dietę w dobry probiotyk, wzmocni on Twoja odpornośc i bedzie zapobiegał alergiom u dziecka

      Usuń
  83. Witam.
    Jestem facetem 37lat
    Łzs mam od okolo 8-10 lat (niestety nie pamietam dokładnie)
    Dziękuję za Twój post nt. tej beznadziejnej choroby. Ja juz kilka razy bylem leczony mocnym lekiem AXOTRET 10 i wyniki próby watrobowej byly duuużo powyzej normy.
    Tak czy siak, jestem juz ponad pół roku po ostatniej tabletce i znowu powrót "koleżanki" płatki nosa, brwi, czoło, broda, pod nosem (tuż przy końcach wąsów) pod brodą i na klatce piersiowej.
    Juz serio nie mam siły. To czego juz próbowałem , leki naturalne, sterydy, kremy o których piszesz... a to dziadostwo nadal wraca i to wcale nie zaleczone tylko jakby w coraz większej mocy.szczerze jestem załamany ponieważ to spowodowało m.in.że do tej pory jestem singlem- najzwyczajniej wstydzę się pokazać komukolwiek.

    OdpowiedzUsuń
  84. Czytam Twój wpis i tak się zastanawiam że u mnie występują podobne objawy, dopiero Twój wpis dał mi to do zrozumienia, na szczęście od razu mam tutaj środki zaradcze. Dzięki za informacje.

    OdpowiedzUsuń
  85. Cześć. Artykuł ten przeczytałem jakiś rok temu i od tego czasu moje 14 letnie problemy z ŁZS się prawie skończyły. Męczyłem się 14 lat z różnymi sterydowymi maściami które pomagały na chwilę a potem problem powracał silniejszy. Mój problem rozwiązał....jeden jedyny krem którego tubka wystarcz mi na pół roku!
    Mowa o KERIUM DS Krem, ta mała tubka naprawdę wystarcza mi na ok.6 miesięcy, smaruję bardzo niewielką ilość tylko na miejsca zaczerwienione i tyle wystarczy by problem zniknął. Wychodzi niecałe 7zł.miesięcznie. Nie stosuję absolutnie niczego innego, żadnych maści, diet itp. Raz na kilka miesięcy tylko zażywam probiotyk Sanprobi i tyle. Dziękuję Ci bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję za przemiły komentarz Jacku:) pochwaliłam sie nim na fb https://web.facebook.com/Kosmostolog/posts/2271079813117680?comment_id=2271087109783617&reply_comment_id=2271096269782701&ref=notif&notif_t=share_comment&notif_id=1494413219156794&_rdc=1&_rdr

      Usuń
  86. Jak mozna zdiagnozowac malo inwazyjne zmiany skorne? Opisalabym, to jako placki nie wieksze niz pestka wisni w przekrjou, ktore sie bardzo luszcza. Miejsce wystepowania policzki i zuchwa. Lekko swedza, schodza po paru dniach, porwacaja jak zechca. To opis tego, co ma kolezanka, u mnie sie pojawia, to czasem ale nie wiecej niz 2 sztuki na raz.
    Wyslalam Ci tez e-mail z innym paskuctwem "wysypka", ktora tez mysle, ze jest LZS.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kesju wiele skórnych dermatoz ma podobny przebieg, trudno jest zatem postawić diagnozę, zwłaszcza bez indywidualnego kontaktu. Jednak większość mało inwazyjnych zmian na skórze jest wywołane przez róznej maści grzyby i drożdżaki i choć różnia się one w przebiegu i obrazie klinicznym czesto leczenie jest podobne. Stosuje się substancje przeciwgrzybiczy typu clotrimazolum, nakłada kremy pielęgnacyjne z octopiroxem oraz wzbogaca mikrobiom skóry poprzez zażywanie probiotyków. Warto równiez wykluczyć alergie, więc zawsze można zasosowac dodatkowo lek przeciwhistaminowy np Claritine.

      Usuń
  87. jasne, w miejscach tłustych zwłaszcza na mojej brwi jest tłusto jak w maselniczce....ciekawe dlaczego akurat takie cos pojawia mi się na lewej brwi...

    OdpowiedzUsuń
  88. W lutym skończyłem II kurację izotekiem. Obecnie pojawiła mi się dziwna kaszka na czole(górna część) oraz czerwone swędzące pryszcze na policzkach i na bokach twarzy.
    Poniżej daję zdjęcia.
    ifotos.pl/z/aqhwsaw
    ifotos.pl/z/aqhwsaq
    ifotos.pl/z/aqhwsqr
    Co to wg Ciebie może być?
    Czy znasz może we wrocławiu dobrego dermatologa który umiałby sobie z tym poradzić? Lub kosmetologa który by to pod jakimś urządzeniem sprawdził i dał diagnozę czy to ŁZS czy cos innego.
    Z góry dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  89. Dziękuję Ci bardzo za ten wpis, jak również za ten o szamponach dla osób, które mają ŁZS i o złuszczaniu. Z tego, co polecałaś wybrałam dla męża z LRP Lipikar Gel Lavant, krem Kerium DS i do tego Effaclar Duo+. Od czasu do czasu mąż też sięga po krem brzozowy z Sylveco. Do włosów używa z LRP szamponu Kerium DS. Samo Kerium DS do twarzy nie dawało rady. Jednak ważne jest to co piszesz - delikatne mycie i złuszczanie. Trochę to trwało, żeby męża przekonać i żeby używał tego systematycznie, ale opłaciło się. Zniknęła łuska, zaczerwienienie i malutkie grudki. Najgorzej u niego było na nosie, ale brwi też zaczęły się łuszczyć. Od kiedy stosuje te produkty, ma gładką skórę i bez zaczerwienienia. Nigdy tak dobrze nie wyglądała. Może nie są to najtańsze produkty, ale są diabelnie wydajne. Jeszcze raz bardzo dziękuję w imieniu swoim i męża :)

    OdpowiedzUsuń
  90. Nieciekawie wyglądają te zmiany, a czy po kuracji nie ma już śladu?

    OdpowiedzUsuń
  91. Witam Ziemolino,
    bardzo fajny i przydatny artykuł o tym dokuczliwym schorzeniu.
    Pojawia się i u mnie, czasami kąciki nosa i brwi. Ostatnio małe łuszczenie wystąpiło na skorze głowy w okolicy czoła- w miejscu gdzie zaczynają się włosy i w okolicy skroni bliżej ucha. Po przeczytaniu zdecydowałam,że kupie Krem Kerium La Roche Possay. Chciałam zapytać też o szampon. Obecnie na to podrażnienie, łuszczenie zakupiłam szampon Pharmaceris - nawilżający micelarny bez sls i sles, bo bałam się że się pogorszy. Nie pogorszyło się ale łuszczenie, wyglądające jak łupież nadal występuje tylko w tych malych miejscach. Bardzo proszę o informacje jaką kuracje zrobic. Czy zostać przy obecnym szamponie, czy może jest jakiś bardziej odpowiedni i ok dla farbowanych w tej sytuacji. Dodam, że mam włosy z tendencją do przetłuszczania i myję włosy co dwa dni. Z góry dziękuje za pomoc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj masz przeglad szamponów przeciw łupiezowych i ŁZS oraz o leczniu łojotoku https://kosmostolog.blogspot.com/2016/11/leczenia-ysienia-androgenowego-czi.html

      Usuń
    2. Wijtaj Ziemolino:)
      Dziękuję za poratowanie :) Przy okazji chce powiedzieć, że Krem Kerium DS La Roche Possay to dla mnie mega odkrycie w kosmetyce bo po dwóch dniach widzę znaczną poprawę w kwestii znikania łuszczących się skórek, w okolicy nosa i brwi :)
      Krem jest naprawdę bardzo skuteczny i jestem bardzo happy, że trafiłam przypadkiem na Twojego bloga - super, że tak pomagasz wielu ludziom, dzieląc się swoją wiedzą. To bardzo cenne:) Szampon Vichy Dercos też daje 5 gwiazdek na 5:)
      Jeszcze tylko ostatnie moje pytanie o nawilżanie, bo jedynie ten krem nie nawilża mocno i czy mogę jednocześnie używać inny? Obecnie mam http://www.clarins.pl/przeciwzmarszczkowy-krem-na-dzien-do-kazdego-rodzaju-skory/80009043.html?LGWCODE=80009043;107513;2082&gclid=EAIaIQobChMI-Oq_r4-41QIV1UAbCh39hwIEEAQYAyABEgLTePD_BwE&gclsrc=aw.ds oraz z uwagi na czas letni muszę zabezpieczac twarz filtrem więc stosuję http://www.clarins.pl/filtr-do-twarzy-spf-50/C010410024.html?start=1
      Czy masz jakiś pomysł aby wzmocnić nawilżanie przy stosowaniu Kerium DS czy na razie tylko nim się smarować. Mam nadzieję, że dodatkową nakładając ten krem z filtrem nie przekombinuję z tymi kremami? Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję :)

      Usuń
    3. mozesz skóre dodatkowo nawilżać, ale ostrożnie bo oleje zawarte w kremach to też pozywka dla drożdżaków. Fajnie gdyby krem nawilżający działał dodatkowo przeciwzapalnie, polecam Sensifine SVR.
      Jeżli chodzi o filtry, tutaj znajdziesz moje polecenia: https://kosmostolog.blogspot.com/2016/04/wiosennie-o-filtrach-uv.html
      https://kosmostolog.blogspot.com/2017/07/tegoroczne-filtrowe-nowosci-od-avene.html

      Usuń
    4. Bardzo dziękuję :)

      Usuń
  92. Sama nie moge w to uwierzyc, trafienie na Twoja strone to dla mnie zupelny przelom!Ale od poczatku....
    Zaczeła sie jesien, moja glowa znów w rozsypce, piecze, swedzi, pokryta tlustą luską i rankami, ja sobie mysle “znowu?!” Co znow zrobilam, czy to nowy szampon czy sezon grzewczy ze znow tak cierpie... od lat tak mam i od lat jakos przechodze lepsze i gorsze okresy
    ale tym razem jest jesscze gorzej...
    Na twarzy wieczny tradzik, mam 34 lata i juz sie pogodzilam z tym ze z nim umre i nigdy sie go nie pozbede. Zaden dermatolog nigdy nie pomogl wiec sama sledzac blogi zniemilam pielegnacje i jest troszke lepiej z tradzikiem ale z glowa nie. Wiec zacczelam szukac co z ta glowa zrobic, moze.ktos tez tak ma...
    I trafilam do Ciebie!czytam od kilku dni artykul za artykulem, sama nie moge w to uwierzyc. Tak wkoncu jest diagnoza mam LZS!Dziekuje Ci, lepeij puzno noz wcale... Pospisywalam preparaty,leki i szampony, zaczynam walke. Nie wiem jak Ci dziekowac!

    OdpowiedzUsuń
  93. Po 10 latach walki z ŁZS wyleczyłam to. Przyczyną ŁZS były szampony z siarczanami - głównie te przepisywane przez dermatologów. Obecnie używam tylko szamponów ORGANICZNYCH i delikatnego peelingu i nie mam śladu po łupieżu.
    Polecam zatem:
    1. Minimum raz w tygodniu bionigree Serum oczyszczające do skóry głowy z olejkiem z czarnej porzeczki - ja używam 2 razy w tygodniu przed myciem głowy zostawiam na 3 godziny. Ważne: aby zmyć to serum potrzeba dobrze pieniącego się szamponu organicznego np. John Masters Organic z Miętą. W przypadku mocno przetłuszczających się włosów peeling zapobiegający łupieżowi powinien być stosowany minimum raz w tygodniu. Gdy chcemy pozbyć się łupieży na stronie Bionigee jest napisane że możemy go stosować od 1 do 5 razy w tygodniu. Więcej info na stronie serum Bionigree i na stronie tego serum na wizaż.pl (http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt,112796,basic-01-serum-oczyszczajace-do-skory-glowy-z-olejkiem-z-czarnej-porzeczki.html).
    2 Szampony organiczne :
    -najlepszy wg mnie John Masters Organic z Miętą (mam przetłuszczającą się skórę głowy
    -Whamisa do włosów przetłuszczających się
    - Eubiona szampon zwiększający objętość włosów z rumiankiem
    - Zielone Laboratorium Szampon aromaterapeutyczny z olejkami eterycznymi - uwaga! ten szampon zawiera cocamidopropyl betaine który pomimo tego że jest bardzo łagodnym detergentem może uczulić.

    Zanim trafiłam na przyczynę Łzs wydałam tysiące na szampony które nie podziałały - były to: Vichy, La Roche Posay, Tray-Bell, Eris, Natura Siberica, Durcay, Selsun Blue, Babuszka Agafia. Łzs mi się zmniejszył po Bioderma Node ale łupież i tak pozostał ponieważ łupież sam w sobie był objawem uczulenia na siarczany zawarte w tych wszystkich szamponach. Więcej na temat tych złych substancji: http://blondeme.pl/szampony-bez-sls-wrazliwa-skora-glowy/

    Mam nadzieję że wszystkim walczącym z Łzs mój post pomoże. Pozdrawiam i życzę powodzenia :).

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...