środa, 16 kwietnia 2014

Skóra tłusta naczyniowa, czyli o skórnej diagnostyce i niekompetencji kosmetologów

Pod jednym z postów pojawił się ostatnio taki komentarz:

"Witaj, pewnie będę kolejną osobą z wielu, ale Twój blog (mam nadzieje, że mogę mówić po imieniu?) jest moim osobistym odkryciem! :) Trafiłam tutaj po ostatniej wizycie w SPA, gdzie zabrała mnie koleżanka i miałam robiony peeling kawitacyjny i sonoforezę. Od przemiłej Pani kosmetyczki usłyszałam, że wcale nie mam cery tłustej, jak zawsze sądziłam, ale cienką, wrażliwą i naczyniową, a przetłuszczenie cery, pryszcze, wągry i zaskórniki są efektem słabego nawilżenia.

 To, że mam cerę płytko unaczynioną wiem od dawna - wieczny rumieniec i podrażniania od ręcznika chociażby znam na co dzień. Ale słabe nawilżenia? Pani myślała, że nie używam kremów... I powiedziała, że mam bardzo cienka i delikatną skórę na policzkach (a nie gruba, jak u cer tłustych). Ale ja nie odczuwam ściągnięcia skóry po myciu, tak jak myślała. Mam rozszerzone pory, masę zaskórników, krostek, przebarwień po zmianach i często 'mi coś wyskakuje' i po ok 2 godzinach od wstania świecę się, jak przysłowiowa latarnia. :)



 Dodam, że mam 27 lat, ale cera na szczęście wygląda na młodszą o jakieś 3-4 lata. Nie wiem, co jeszcze mogłabym napisać o mojej cerze - bo z opisu wiele nie wynika tak naprawdę. Nie oczekuję remedium i cudnego leku, a jedynie szukam porady. Może Twoja fachowa wiedza naprowadzi mnie na coś? Co mi umyka? Bo coś na pewno... Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź."

Kiedy  czytam coś takiego po prostu trafia mnie szlag. Kto dał tej babie dyplom?! Jaką szkołę ukończyła, skoro nie potrafi rozpoznać rodzaju skóry? Przecież to jest najbardziej podstawowa wiedza, swoiste ABC każdego cholernego kosmetologa, tak jak kodeks drogowy dla kierowcy, czy tablica Mendelejewa dla chemika!

skóra tłusta naczyniowa, obraz z wizjoskanu
Z opisu wynika, że autorka komentarza, zdecydowanie ma skórę z tendencją do przetłuszczenia, ale żeby się jeszcze upewnić, a przede wszystkim, żeby pokazać to Wam, bo od razu wiedziałam, że chcę o tym napisać, poprosiłam ją o zdjęcia. Uzyskałam pewność, że mam do czynienia za skórą tłustą. Na fotografiach widać zaskórniki w strefie T, w centralnej części policzków i po bokach twarzy. Zadałam jej też standardowy zestaw pytań z tego postu klik, by potwierdzić naczyniowość.

Jaki błąd popełniła kosmetyczka? Przede wszystkim jej myślenie było bardzo schematyczne. Skóra cienka i naczyniowa, więc nie może być tłusta. Tymczasem skóra tłusta bywa bardzo często skórą naczyniową. O meandrach skórnej diagnostyki pisałam już tutaj i tutaj. Przede wszystkim wyznacznikiem rodzaju skóry jest natłuszczenie- nie nawilżenie, jak często się myśli. Czyli jeśli skórze brakuje nawilżenia- wcale nie musi być sucha a co najwyżej jest odwodniona. Odwodniona zaś może być zarówno skóra tłusta, jak i sucha. Mówiąc w dużym uproszczeniu, jeśli skóra ma za dużo tłuszczu- jest tłusta, jeśli zaś ma  go za mało- jest sucha. Najczęściej jednak jest mieszana- czyli w jednych partiach tłusta a w innych sucha/normalna. Ot i cała filozofia, nie do ogarniecia jedak dla przemiłej pani kosmetyczki.

Samo poznanie rodzaju skóry to nie wszystko, ponieważ jej wygląd i ewentualne problemy, określają jeszcze inne parametry. Skóra może być dodatkowo np. naczyniowa, może być wrażliwa, odwodniona, atopowa, trądzikowa a także dojrzała, młodzieńcza itp.

Porządna diagnoza skóry, pozwoli uniknąć po pierwsze nieprawidłowej pielęgnacji, po drugie problemów w przyszłości np. przekształcenia się skóry naczyniowej w trądzik różowaty.

Nasza bohaterka ma bez wątpienia tendencję do przetłuszczania, oraz cerę płytko unaczynienioną. Dodatkowo może cierpieć na nadwrażliwość, co bardzo często towarzyszy skórom naczyniowym, trądzik, odwodnienie itp.

Dlaczego skóra tłusta bywa naczyniowa? Przyczyn może być kilka: np odziedziczyliśmy ją po przodkach, wówczas skóra charakteryzuje się rumieńcem już w dzieciństwie. Naczyniowość może też być nabyta, nabyta chociażby w wyniku silnych kuracji regulujących i przeciwtrądzikowych, które mocno skórę uwrażliwiają a powtarzane w kółko i przez wiele lat, mogą uszkodzić drobną sieć naczynek. Popękane naczynka mogą być wynikiem niefortunnych zabiegów kosmetycznych, zbyt inwazyjnych oczyszczań, czy masek termicznych, lub efektem własnej działalności - częstego wyciskania i maltretowania skóry. Poza tym rozszerzone naczynia pojawiają się na tłustej skórze, jak i na każdej innej, w wyniku nadmiernej ekspozycji na promieniowanie UV - słońce, solarium i są wówczas składową tzw. fotostarzenia. Przy czym jeśli naczynia zostały uszkodzone mechanicznie i nie towarzyszy im rumień i nadwrażliwość, stanowią głównie defekt kosmetyczny, który można usunąć przy pomocy lasera.

Tłusta skóra bardzo często jest wrażliwa i naczyniowa!

Pani kosmetyczka nie tylko źle zdiagnozowała skórę, ale brnęła dalej w niekompetencji wyjaśniając, że "przetłuszczenie cery, pryszcze, wągry i zaskórniki są efektem słabego nawilżenia'". To kolejna mądrość z cyklu: "Mam skórę mieszaną i nie stosuję kremów matujących, gdyż ich zadaniem jest wysuszanie. Im bardziej wysuszam cerę, tym bardziej się ona buntuje i w ramach obrony wytwarza jeszcze więcej sebum. Dlatego zawsze używam kremów nawilżających". Wyjaśniałam to już tutaj w punkcie szóstym a jeśli ktoś jeszcze nie wie, jaki jest mechanizm powstawania zaskórników, zapraszam do tego artykułu klik.


Nie wiem skąd przekonanie, że nawilżaniem można wyleczyć trądzik. Może jest to związane z tym, że osoby, które wysuszały nadmiernie swoją skórę, dręczyły ją nieustannie jakimiś garnierami i l`orealami, nawracając się na delikatną naturalną pielęgnację, zauważyły poprawę w  jej wyglądzie? Faktem jest, że zbytnie wysuszanie nie służy wcale tłustej skórze, ale nie służy jej również nadmierne nawilżanie. Nie tylko nie likwiduje ono zaskórników, ale wręcz może być ich przyczyną, na pewno zaś utrudnia skórze, która jest pokryta skorupą sklejonych korneocytów, odrywanie się ich od powierzchni.

O kulcie nawilżania ciekawie pisała Patryk :

"Kremy nawilżające to najbardziej przereklamowana i przehajpowana kategoria dermokosmetyczna. 90% klasycznych nawilżaczy nie oferuje nic więcej poza wpompowaniem wody do warstwy rogowej i zmiękczeniem. Można by użyć sformułowania "pusta woda", na zasadzie "pustych kalorii".

Kiedy skóra nie wysyła żadnych sygnałów odwodnienia/przeciekania/suchości, ładowanie w naskórek wody jest pozbawione sensu, ponieważ skóra korzysta z fizjologicznego odwodnienia przy naturalnym odrywaniu martwych komórek. Jeśli skóra będzie odwodniona, ten mechanizm będzie źle działał. Ale będzie również źle działał, kiedy wpompuje się w skórę za dużo wody, kiedy ona tego nie potrzebuje".

"Ale ja nie odczuwam ściągnięcia skóry po myciu, tak jak myślała." pisze zdezorientowana autorka komentarza. Jest to  kolejny przykład schematycznego myślenia kosmetyczki i traktowanie ściągnięcia, jako wytycznej li tylko suchości. Ściągają się również skóry tłuste, czy mieszane, każda skóra może odczuwać ściągnięcie. Kiedy moja pacjentka mówi o uczuciu ściągnięcia, najpierw pytam ją czego używa do mycia- jeśli odpowiada, że mydła, odpowiedź jest prosta- to właśnie ono jest odpowiedzialne, za ów dyskomfort. Sama mam skórę naczyniową i dość często odczuwam ściągnięcie w ciągu dnia, co nie przeszkadza mojej skórze się świecić, ale w tym przypadku ściągnięcie występuje zawsze w momencie kiedy np. mocno się zdenerwuję, bo muszę chociażby wprowadzić raport z pracy, na durną platformę, która jest chyba jakimś żartem pijanego informatyka, albo spotkam znienawidzoną koleżankę, lub kiedy po raz kolejny, mój facet po powrocie do domu, najpierw wita się z kotami a dopiero potem ze mną. W każdym razie w momencie zdenerwowania, na mojej twarzy pojawia sie natychmiast intensywny rumień, skóra jest gorąca i nadmiernie ucieka z niej woda (jak woda się gotuje, to też paruje). Skóra ulega odwodnieniu a ja odczuwam ściągnięcie.

Poza tym, mówiąc szczerze, każda osoba używająca kremów, będzie odczuwać mniejsze lub większe ściągnięcie, ponieważ emulgatory w nich zawarte nie są inteligentne i kiedy chociażby zmywamy krem po nocy, to wyciągają nam ze skóry tłuszcz własny.

"Dodam, że mam 27 lat, ale cera na szczęście wygląda na młodszą o jakieś 3-4 lata". Tutaj z kolei mitom ulega nasza bohaterka, mitom na temat jakoby wolniejszego starzenia się skóry tłustej. Współczesna wiedza na temat starzania, jest oparta na teorii wolorodnikowej, no chyba że Patryk wie coś na temat jej podważenia. Teoria owa mówi, że za starzenie odpowiedzialne są wolne rodniki, skóra tłusta, mocno prozapalna, generuje ogromne ilości tychże i dlatego może starzeć się znacznie szybciej od skór, które nie maja takich problemów.

Dobrze, to chyba przyczepiłam się już do wszystkiego:) Teraz napisze Wam, jaką pielegnację zalecam skórom tłustym i naczyniowym.  

Oczyszczenie: Raczej delikatne żele do mycia- np. te do skóry suchej (Lipicar syndet, syrgras), ewentualnie jeśli cera źle reaguje na wodę z kranu- płyny micelarne. Przede wszystkim zaś- woda termalna, powinna być zawsze na podorędziu- do złagodzenia po myciu i demakijażu a także w ciągu dnia, w momencie, kiedy naprzykrza nam sie rumień- spryskać i delikatnie osuszyć. Oczyszczenie można też wspomóc delikatnie eksfoliujacym tonikiem z kwasami np. Pharmaceris z 2% kwasem migdałowym- mój ostatni hit, lub z kwasem lactobionowym, który dodatkowo dobrze wpłynie na naczynka- gotowych brak, trzeba zmieszać samemu, ale to przecież żadna trudność:
http://mazidla.com/receptariusz/toniki-z-kwasami-hydroksylowymi-bha-aha/370-tonik-z-kwasem-laktobionowym-10.html

Dzień- Najlepiej serum z wit C (Flavo C 8 i 15%), które oprócz silnego działania antyrodnikowego, wzmacnia również naczynia krwionośne, działa przeciwstarzeniowo, leciutko złuszcza, poprawia koloryt i działa seboregulująco. Doskonałe dla skóry zarówno tłustej jak i naczyniowej. Dla osób, które gorzej tolerują wysokie stężenia wit. C (ze wzgledu na niskie ph) odpowiedni będzie krem Active C (uwielbiam za prosty skład) lub Redermic C z 5% stężeniem kwasu askorbowego.
Jeśli skóra jest mocno nadreaktywna a rumień praktycznie nie znika, lepszy będzie krem kojący i przeciwrumeniowy np. Rosaliac AR- lekka forma serum, lub Ruboril Isis- pharma- ostatni ulubieniec mojej bratowej, która po porodzie słodkiego Jaśka nabawiła się trądzika różowatego.

Na to oczywiście krem z filtrem, przy czym odradzam preparaty ze zbyt dużą zawartością filtrów chemicznych, które podgrzewają skórą i mogą potegować rumień, i o ile nasza ulubiona emulsja matująca 50 Vichy jest dobrze tolerowana, to już np Anthelios dry touch- powoduje tzw. buraka. Naprawdę nie polecam a już w szczególności skórom suchym i naczyniowym, bo dodatkowo jeszcze mocno ściąga. Kiedy w ubiegłym roku testowałam ten produkt, wciąż byłam czerwona a ściągniecie tak wszechogernaijace, że mogłam nałożyć 10 warstw nawilżacza i nie ustepowałao. Zastanawiałam się już nawet, czy mam trądzik rózówaty, czy może menopauzę- wszystkie objawy zniknęły, wraz z zaprzestaniem stosowania Antheliosa dry touch.

Noc to czas na preparat mikrozłuszczający, odnawiający i oczyszczający skórę. Doskonale tolerowany jest Effaclar Duo oraz K, warto też sięgnąć po preparat z kwasami PHA- znakomitymi zarówno dla naczynek jak i skóry tłustej a także dojrzałej np. Lysalpha z glukonolaktonem lub Puritin Iwostin z kwasem laktobionowym. Ranking preparatów mikrozłuszczajacych tutaj. I nie zapominajmy o kwasie azaleinowym, który ma świetny wpływ zarówno na tłustą skórę jak i naczynka, choć jest niestety dość drażniący, dlatego polecam wprowadzać ostrożnie np dwa razy w tygodniu. Gotowe preparaty z kwasem azaleinowym to Skinoren, Acnederm, Finacea.

Kuracje: Regulowanie skóry z niedoskonałościami polega na stosowaniu prepartów mikrozłuszczających na co dzień, ale także na bardziej intensywnych kuracjach w okresie jesień- zima. Można się wówczas zdecydować na wyższe stężenie kwasów np. Lysalpha Cicapeel z 14% stęzeniem PHA, peelingi gabinetowe u dermatologów lub peelingi tretinoinowe. Zdecydowanie odradzam przy takiej skórze Atrederm 0,05 można wybrać ten słabszy 0, 025 w wersji dla zrównoważonych, albo Retin A, czy Locacid i nie dopuszczać do zbyt intensywnego stanu zapalnego. 
Raz w roku  warto pozamknąć naczynka u dermatologa przy pomocy lasera, IPL lub elektrokoagulacji.

Taka pielegnacja zapewnia działanie kojące i wzmacniające naczynia, walczy z trądzikiem a także zawiera elementy profilaktyki starzenia.

Kasiu, mam nadzieje, że jesteś usatysfakcjonowana:)

PS. Jeśli po przeczytaniu wszystkich moich wpisów, wciąż nie wiesz, jaka pielęgnacja będzie najlepsza dla Ciebie, zapraszam na indywidualne konsultacje przez skype. Podczas takich konsultacji odpowiem na wszystkie Twoje pytania i zaproponuję indywidualny schemat pielęgnacji cery https://kosmostolog.blogspot.com/p/dermo.html


PS 2. Zapraszam też na fb, gdzie jestem znacznie bardziej aktywna niż na blogu i umieszczam wpisy prawie codziennie https://web.facebook.com/Kosmostolog/ oraz instagram https://www.instagram.com/kosmostolog.ziemolina/

309 komentarzy:

  1. Jak to przeczytałam to mało nie padłam, że ludzie ( tu kosmetyczka) są tacy głupi. Wprowadzanie w błąd jest karalne przecież. Dobrze, że są blogerki takie jak ty, które potrafią wytłumaczyć i jeszcze powiedzieć co i dlaczego. Ja tego nie umiem, ale też na szczęście nie muszę udzielać takich porad, bo pewnie sama wierzę nadal w jakieś mity :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Droga Ziemolino

    Czy mogę stosować flavo c podczas kuracji duac i normaclinem?

    Czy stosowanie kolagenu naturalnego w wieku 24 lat to nie za wcześnie?

    Pozdrawiam

    Olga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz oczywiscie, choc wszystko zależy od tego, jak zareaguje Twoja skóra.

      Usuń
  3. po wczorajszej wizycie u Ciebie chwile pomyślałam i pobiegłam do super-pharm gdzie trafiłam na -20% z LRP obkupiłam sie i od razu zwinełam wodę termalna do koszyka, zrobiłam porządki w łazience i wyrzuciłam kilka rzeczy ;) Czas zacząć świadomą pielęgnację mojej buźki. Zmotywowałas mnie bardzo DZIĘKUJE

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie chcé generalizowac, ale bylam pewien okres w szkole kosmetycznej i poziom byl zenujacy, wiec nie zszokowal mnie brak wiedzy pani kosmetyczki.... Czasem wydawalo mi sie ze wiem wiecej niz moja nauczycielka (nieskromnie mowiac:D) wiec zrezygnowalam i ide na studia. :)

    Co to znaczy, ze emulgatory wyciagaja tluszcz wlasny i dlaczego tak sie dzieje po zmyciu kremu, bo nie bardzo rozumiem? :)

    Ciekawe to co zacytowalas od Patryka z wpompowywaniem wody w naskorek. Czyli mam rozumiec, ze woda ktora jest w kremach nie odparowywuje zaraz po aplikacji, tylko przyczepia sie do skory? Czym jest wchlanianie sie kremu (bo slyszalam opinie ze tak naprawde kremy nie wchlaniaja sie, a to co odczuwamy jako wchlanianie to wyparowanie wody po aplikacji kremu na skore...).

    Prosze o odpowiedz i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O takim wpływie emulgatorów na skórę dowiedziałam sie po raz pierwszy ze szkolenia Physiogel. Podają takie informacje: " Krem Physiogel dzięki wyjątkowej metodzie produkcji nie zawiera konwencjonalnych emulgatorów. Zwykłe kremy nawilżające mają emulgatory, które mogą przytwierdzać się do skóry i podczas mycia powodować nadmierne usuwanie własnych lipidów skóry (efekt wymywania), czyniąc skórę bardziej suchą.

      Substancje nawilzajace stosowane obecnie w kosmetologii dzielimy na te o dziłaniu okluzyjnym, czyli zapobiegajace utracie wody z naskórka np.oleje mineralne; własciwe nawilżacze, czyli te które wyciagaja wodę ze skóry właściwej wiążąc ją w naskórku np.gliceryna; oraz emoleienty- wbudowujące się w barierę naskórkową i zaklejające pekniecia pomiedzy korneocytami np.izostearynian izopropylu, olejek jojoba.

      Kremy nawilzające wchłaniają się w warstwe rogową naskórka i odbudowują barierę hydro-lipidową, zapobiegając głównie utracie wody własnej.

      Ale myślę, że Patryk wypowie sie jeszcze szerzej na ten temat:)

      Usuń
    2. Dzieki za odpowiedz. :) Byłabym wdzieczna za jeszcze szersza wypowiedz Patryka na ten temat, bo ciekawi mnie to. :)

      Usuń
  5. Ja niestety mam taką cerę + trądzik. Przez ten czerwony kolor (twarz tak odcina się od szyi!) i cały zestaw "cudowności" charakterystycznych dla cery tłustej już nigdy nie uwolnię się od tapety, mimo odpowiedniej pielęgnacji :(

    OdpowiedzUsuń
  6. dokładnie jakbym widziała siebie podczas Twojego opisu ;) Wiem, że to pytanie padało pewnie milion razy jednakże, który filtr miałby wysoki wskaźnik PPD przy stosunkowo małym SPF? Jestem jeszcze dość młoda i nie czuję potrzeby katowania się tylko po to by uniknąć zmarszczek. Głównie zależy mi na ochronie przed przebarwieniami i nie zapychaniem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ziemolino, trafiłaś w "mój" problem niemal w samo sedno. Mój mężczyzna ma taka cerę - tłustą, zanieczyszczoną, naczynkową, szczególnie w pasie: górna część policzków i grzbiet nosa widoczne są naczynka, reszta twarzy po prostu szybciej się czerwieni. Wygląda wszystko lepiej, odkąd smaruje się kremem z Avene dla cery naczynkowej, niemniej u faceta to nie takie proste, że kwasy i już. Po pierwsze: codziennie musi się golić, więc kwasy mogą podrażnić ranki po golenie, a po drugie: jeśli on wysmaruje się filtrem, będzie świecił się jeszcze bardziej, a że to facet, to nie nałoży pudru dla zmatowienia. Krem Avene ma ochronę chyba 20 czy 25, wiadomo, że to nie wystarczająco, ale co zrobić? Boję się, że to mu się przekształci w trądzik różowaty - jak duże jest zagrożenie? Dodam, że najbardziej zanieczyszczoną skórę ma na nosie i tuż przy nim na policzkach, wiecznie rozszerzone i zapchane pory, z których można wyciskać ten biały kit. Typowe pryszcze się z tego nie robią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po emulsji matującej Vichy nie będzie się świecił bardziej. Powiedziałabym nawet, że jeśli chodzi o filtr to jako facet jest w o wiele lepszej sytuacji, bo bez problemu może filtr reaplikować w ciągu dnia i być pewnym co do ochrony. Przy makijażu niestety jest to niemożliwe ;)

      Usuń
  8. Patrząc na zdjęcia z tego postu miałam wrażenie że oglądam swoją twarz. U mnie oprócz zarumienionej okolicy po obu stronach nosa, zmorą jest zaczerwienienie dosłownie pod nim i masa popękanych żyłek na powiekach(ale tylko przy podniesionych brwiach). Niestety cerę naczyniową odziedziczyłam po mojej mamie, która to z kolei po swojej.
    U mnie problemem jest poranne oczyszczanie.
    Zazwyczaj delikatne preparaty do cer suchych i wrażliwych które stosowałam rano (np.żel Ziaja Med, Kuracja Lipidowa) nie domywają i mam wrażenie tłustej skóry. Konieczne jest poprawienie płynem micelarnym. Natomiast wieczorem dobrze sprawdza mi się żel Effaclar z LRP ale stosowany 2x dziennie po jakimś czasie wysusza.
    Rozejrzę się za Lipikar Surgras(może próbki są do dostania?) oraz serum z witaminą C.
    Dziękuję- Ziemolino, za tę skarbnicę wiedzy oraz Wam, autorom nieocenionych rad w komentarzach pod każdym postem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A znasz Sylvevo? Ich żele do mycia są naprawdę delikatne, a przy tym ładnie oczyszczają skórę, możesz spróbować w porannym oczyszczaniu. A Effaclar nakładaj tylko na noc, a rano nawilżaj buzię kremem. A jeśli znów będzie się przesuszać, to Effaclar nakładaj co drugi dzień.

      Usuń
    2. Absolutnie się nie zgadzam. Miałam oba żele do mycia Sylveco i zdecydowanie daleko im do delikatności. Wysuszają i potwornie ściągają skórę, a przy tym oczyszczenie wcale nie jest jakieś rewelacyjne. Jest mnóstwo lepszych i delikatniejszych produktów do oczyszczania twarzy.

      Usuń
  9. serum z wit C (Flavo C) polecasz 8% czy lepiej 15%?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oba w zależności od tolerancji, wyższe stężenie może podrażnić.

      Usuń
  10. super pomocne!
    czy mozna do takiej skor stosowac Redermic R?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mozna, pisałam o tym w tym poście http://kosmostolog.blogspot.com/2012/09/jasnie-pani-naczynkowa-czyli.html

      Usuń
  11. PYTANIE DO PATRYKA(I INNYCH:))
    Aby dokładnie opisać mój problem, zacznę od początku.
    Jestem alergikiem(alergia wziewna) aktualnie odczulana od ponad 2 lat. W dzieciństwie miałam AZS głownie na nadgarstkach i w zgięciach łokci Jako noworodek skaza białkowa(nie wiem czy te informacje są ważne).
    I teraz zmagam się oczywiście z trądzikiem na twarzy, plecach, ramionach i dekolcie. Na dekolcie tylko zaskorniki,na ramionach, a właściwie od łokci w gorę(to właśnie jest najgorsze bo nie mogę ubrać bluzki z krótkim rękawem) wielkie zaskórniki zamknięte jak i otwarte oraz od czasu do czasu ropne pryszcze. Podobnie na plecach. n twarzy sytuacja jest już troszkę ogarnięta stosuję Isotrexin i walczę odpowiednią pielęgnacją(myślę że nie muszę opisywać). Skóra na buzi jest bardzo szybko tłusta (podobnie z włosami). Aktualnie biorę wewnętrznie witaminę a i cynk. Moja dieta nie jest fenomenalna ale nie jadam też w Mac'u. Mogę jednak stwierdzić, że nie dostarczam organizmowi wszystkich niezbędnych składników w wymaganej ilości(czy wgl ktoś to robi?). Mam też dosyć małe piersi(jeśli to ważne). Ostatnio robiłam badanie TSH bo zimą doslownie zamarzają mi ręce i po 10min na mrozie w 2 parach rękawiczek!!! płaczę z bólu. Wynik wyszedł w normie. Teraz proszę o pomoc, co zrobić z tymi moimi nieszczęsnymi ramionami i plecami? Nie działa nic. No i z twarzą też:) Jakie suplementy diety powinnam/mogę przyjmować aby zapewnić organizmowi wszystkie niezbędne składniki? Dobrze by nie rujnowały portfela. I co z tą witaminą D?
    Bardzo proszę o pomoc bo ja jestem już bezsilna. Chcę aby moja skóra wyglądała znośnie, a ja sama nie nie musiała się wstydzić. O badaniach hormonalnych nawet nie ma co pisać, mnie nie stać a lekarze skierowania dać nie chcą lub udają, że nie słyszą:(
    Pozdrawiam Sara under 20:P
    P.S Czy witamina D faktycznie działa przeciw nowotworowo i miazdżycowo? jeżeli to nie problem mogę prosić o link do jakiejś publikacji na ten temat?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zrób jeszcze wyniki FT3 i FT4 na tarczycę, bo samo TSH może być ok, ale tamte hormony są wskazówkowe i należy wynik interpretować mając te 3 wyniki....przeraźliwe zimno częśto wynika z niedoczynności tarczycy, też tak miałam. Nie chcę reklamować ale polecam Ci witaminy które sama łykam, są dobre a można kupić na promocjach często 'vita-min plus dla kobiet' firmy Olimp, mają dobry skład i ja sobie je chwalę :) ja na wszelkie niechcące wyjść pryszcze stosuję maść ichtiolową, tanią i dobrą, ale jest mało przyjemna w użytkowaniu oględnie mówiąc. Często pryszcze i problemy ze skórą wynikają z tak bagatelizowanego zanieczyszczenia organizmu przez różne substancje, więc kuracja jakaś oczyszczająca się przyda...polecam picie bratka polnego, choć na początku wywala przez skórę w psotaci pryszczy itp., więc nie jest to łatwa kuracja. Poczytaj też o oleju z wiesiołka, przyjmowanie go daje dobre efekty dla skóry problematycznej. Polecam Ci też poczytać blog Aliny Rose Make Up, sporo pisze o takich preparatach wspomagających. Mam nadzieję, że Autorka tego bloga się nie obrazi za polecenie. Pozdrawiam i powodzenia życzę!

      Usuń
    2. http://www.doz.pl/apteka/p62943-Ambio_A-Z_tabletki_60_szt
      Czy to jest dobry suplement diety? Zapewni mi właściwy poziom wszystkich niezbędnych witamin i minerałów? czy może powinnam jeszcze coś do niego dorzucić, albo zdecydować się na inny całkiem?
      Sara

      Usuń
    3. Pisałam Ci o tym preparacie http://www.doz.pl/apteka/p48396-Olimp_Vita-Min_Plus_dla_kobiet_kapsulki_z_kwasem_hialuronowym_30_szt._nowa_formula ale w tej aptece nawet w promocji dość drogo wychodzi, czasem kupuję w Aptece Gemini przez net, wtedy się opłaca. Polecam te witaminy, bo są w formie chelatu czyli w formie lepiej przyswajalnej przez organizm, masz gwarancję wchłanialności. Co do Ambio nie wiem, ponieważ nie chcę Ci odradzać totalnie, bo jak masz duże braki witaminowe to na początek każdy preparat jest dobry! W tych preparatach wszystkie składniki są w wartości 100% ale czy wchłaniasz ich 100%?? Właśnie nie, na tym polega problem i często ma to odwierciedlenie w cenie. To co jest naturalne organizm sam z siebie od radu wchłania, bo zna czyli preparaty typowo naturalne są najlepsze ale są bardzooo drogie. Mogę Ci też polecić polską firmę, która robi fajne naturalne preparaty, nazywa się Sanbios, mają swoją stronę i można poczytać, ich produkty najczęściej w zielarskich sklepach, bo w aptekach nie znajdziesz raczej. Osobiście wolę kupić jeden lepszy preparat, albo chociaż znany i polecany dla kobiet Falvit, niż Ambio ;)
      Jeszcze przypomniało mi się, że nie napisałam...pryszcze, w ogóle zanieczyszczona skóra to też kwestia jelit, które często mamy zanieczyszczone. Tutaj naprawdę prosty i dobry sposób to jest taki, żeby przez tydzień (albo i dwa jak jest potrzeba) pobrać preparat z bakteriami, który przeważnie polecany przy antybiotyku jest. Często nie mamy odpowiedniej flory bakteryjnej w jelitach, przez to źle trawimy i jelita nie wchłaniają z jedzenia ani preparatów cennych dla nas witamin i innych substancji, a jak nie wchłania to ich nie ma w organiźmie i wtedy najlepszy nawet preparat może nie pomóc.

      Usuń
    4. "Często pryszcze i problemy ze skórą wynikają z tak bagatelizowanego zanieczyszczenia organizmu przez różne substancje, więc kuracja jakaś oczyszczająca się przyda...polecam picie bratka polnego, choć na początku wywala przez skórę w psotaci pryszczy itp."
      "Jeszcze przypomniało mi się, że nie napisałam...pryszcze, w ogóle zanieczyszczona skóra to też kwestia jelit, które często mamy zanieczyszczone."

      B-Z-D-U-R-Y. Kolejne mity na temat trądziku jako przejawu zanieczyszczenia organizmu oraz oczyszczania go z toksyn, które rzekomo wychodzą przez skórę.

      Usuń
    5. Jeszcze co do witaminy D...obecna moda na filtrowanie ogranicza promienie słoneczne a tym samym syntezę przez nasz organizm witaminy D w skórze. Czytałam sporo na ten temat, uważam że nie ma co przesadzać z filtrowaniem i że nawet trzeba dopuszczać słońce do skóry właśnie ze względu na witaminę D. W naszym klimacie cierpimy wręcz na jej niedobór. Ale każdy musi sam sobie wyrobić zdanie, bo teraz materiałów sprzecznych jest masę i każdy może wierzyć w co chce. Ja wierzę w naturalne składniki, witaminy i poszukuję takich preparatów, uważam że to jest zdrowe dla organizmu, słońce owszem może zrobić krzywdę ale jak ktoś przesadza głównie. Fajny opis jest tu: http://www.doktorwitamina.pl/witamina_d.html

      Usuń
    6. TO nie są bzdury...dziwne jest dla mnie rozumowanie zwłaszcza dermatologów, że na przykład to co się je nie ma wpływu na skórę itp. Jesteśmy jednym organizmem i jak jeden z narządów nie działa prawidłowo, to odbija się to na reszcie, bo to jest system połączonych naczyń mówiąc obrazowo. Dziwne, to proszę wytłumaczyć skoro to bzdura czemu często trądzik jest wynikiem picia mleka krowiego i po odstawieniu skóra się poprawia a trądzik łagodnieje, skoro to taka wielka bzdura??????? Zresztą proszę nie odpowiadać, każdy wierzy w co chce, moim zdaniem lepiej wiedzieć że takie rzeczy mają wpływ na skórę i je zmieniać niż nic nie robić, narzekać że ma się trądzik i wydawać setki złotych na dermokosmetyki, które tylko w pewnym stopniu są w stanie zadziałać ale nie likwidują przyczyny, bo przyczyna nie jest w samej skórze.

      Usuń
    7. To nie jest kwestia wiary, tylko wiedzy. Poczytaj komentarze Patryka pod wcześniejszymi postami - może wówczas co nieco Ci się rozjaśni, również w kwestii wpływu diety na trądzik.

      Usuń
    8. emilekdem, zgadzam się z anonimem. Trądzik nie jest schorzeniem metabolicznym, jego przyczyną są najczęściej hormony. Zamiast bratka lepiej pić zestaw wierzbownica- mięta- pokrzywa. I oczywiście dieta jest bardzo ważna, ale nie w takim pojęciu jak to opisujesz. Również polecam komentarze Patryka pod ostatnim postem- wolne od mitów.

      Buziaki!

      Usuń
    9. > Jeszcze przypomniało mi się, że nie napisałam...pryszcze, w ogóle zanieczyszczona skóra to też kwestia jelit, które często mamy zanieczyszczone

      To jest pogląd, który jest plebejską nadinterpretacją dogmatu stworzonego przez Hipokratesa ("Wszystkie choroby mają swój początek w jelitach"). Przypomnę tylko, że to było w antyku.

      Nie da się ukryć, że zdrowe jelita są bardzo ważnym aspektem dobrego funkcjonowania, ale nie można przeceniać ich roli, bo tylko jeden z elementów w złożonej całości. Niedouk z bloga Tłuste Życie buduje swoją credibility między innymi w oparciu o ten dogmat.

      Co do bratka: pogląd, że bratek "oczyszcza organizm" to archaizm, który przetrwał w języku medycyny ludowej. To tylko metafora, obrazowe sformułowanie - bardzo chwytliwe dla laików (łatwiej sprzedać produkt, etc.), ale z metaboliczną rzeczywistością nie ma to za wiele wspólnego.

      Obecnie znamy bardzo dokładnie profil substancji występujących w Viola tricolor i potrafimy racjonalnie oceniać zastosowania tej rośliny. Bratek działa lekko diuretycznie, lekko przeczyszczająco, ale jego główne mechanizmy działania to:

      *antyseptyczne - dziki bratek zawiera 0,3% kwasu salicylowego;
      *antyoksydacyjne - flawonoidy, karotenoidy, etc.;
      *przeciwzapalne.

      W medycynie ludowej stosowany był m.in. w łagodzeniu stanów wypryskowych i wysypkowych, w reumatyzmie, zapaleniu oskrzeli, obrzękach, koszmarach/nocnym wybudzaniu, etc.

      "Oczyszczanie ciała z toksyn" to laicka fantazja. To poziom myślenia dziecka, które nie potrafi korzystać z fachowych źródeł, ale jednak czuje potrzebę rozumienia, jak funkcjonują pewne zjawiska.

      Dorośli w epoce neta są gorsi niż dzieci - dzieci są ciekawe świata i bardzo estetyczne, dorośli są okropni, nudni i dużo mniej ciekawi świata.

      > Dziwne, to proszę wytłumaczyć skoro to bzdura czemu często trądzik jest wynikiem picia mleka krowiego i po odstawieniu skóra się poprawia a trądzik łagodnieje, skoro to taka wielka bzdura???????

      Schizofrenia logiczna. Mieszasz "zanieczyszczone jelita" (żadnych badań na temat nie ma) z jednym z najbardziej intensywnie badanych zjawisk w naukach o odżywiania, czyli wpływem mleka na szeroko pojęte zdrowie człowieka (via modulacja wielu mechanizmów hormonalnych).

      Kiedy dorosła osoba pije pełne mleko krowie, dostaje zastrzyk pożądanych substancji odżywczych i kluczowych mikroskładników (to stanowi argument pro-milk u wielu dietetyków, m.in. u znanej z tiwi Katarzyny Bosackiej), ale przy okazji dostaje wlew hormonów i czynników wzrostu, których biologiczna funkcja jest oczywista dla każdego noworodka/niemowlęcia, szczeniaka czy cielaka - stymulacja wzrostu i rozwoju via modulacja hormonów anabolicznych.

      Co było najpopularniejszym gainerem (preparatem podkręcającym procesy anaboliczne w sportach sylwetkowo-siłowych) w epoce przed rynkiem suplementów, np. serwatkowych? Mleko.

      Sebocyty, komórka gruczołów łojowych, są jak komórki mięśni - tak samo reagują na insulinę, hormon wzrostu czy androgeny.

      > czemu często trądzik jest WYNIKIEM picia mleka krowiego

      Trądzik NIGDY nie jest wynikiem picia mleka krowiego. W tym sensie, że mleko krowie ma jedynie wpływ modulujący. W pewnych regionach Szwajcarii dieta ludzi składa się praktycznie w całości z mleka i nabiału, a trądzik nie występuje lub występuje zgodnie z rozkładem charakterystycznym dla innych krajów Europy.

      Usuń
    10. "plebejska nadinterpretacja"- to jest prawdziwie cięta riposta:) haha wiedziałam, że odpowiesz wystarczająco "mocno" a jednocześnie ze swoistą dla Ciebie swadą i lekkością - z charakterem:)

      Usuń
    11. A czy moge prosic o pomoc z moim problemem? bo serio nie wiem juz co robic.
      pozdrawiam
      Sara

      Usuń
    12. Mnie tez to ciekawi, bowiem mam podobny problem do Sary.
      Jo

      Usuń
    13. PROSZĘ O POMOC!!!
      Może wydaje się, że wszystko zostalo wytlumaczona ale ja niestety dalej nw co mam zrobić z moją skórą!

      Usuń
    14. "Niedouk z bloga Tłuste Życie" ?
      to sie nazywa rzeczyowy komentarz do sprawy
      z kultura i bez chamstwa.

      Usuń
    15. > to sie nazywa rzeczyowy komentarz do sprawy

      Nie wyrywaj fraz z kontekstu całego komentarza, no chyba że bawisz się w trolling.

      Dodatkowo - kompletnie nie czujesz naszego języka. "Niedouk", w kontekście regularnie popełnianych błędów merytorycznych (przykład z brzegu - "zmęczone nadnercza"), jest jak najbardziej adekwatnym terminem.

      A na mega rzeczowy komentarz nadejdzie czas.

      Usuń
  12. Ziemolino, nie wiem już co robić :( Moje policzki od kilku tygodni są praktycznie cały czas różowe, a czasem aż czerwone jak truskawki (w niektórych miejscach, w okolicy żuchwy - nowość - i moja 'stare' naczynko które mam odkąd pamiętam). Czasem rumieni mi się też i nos. Do tej pory ogarniałam to jedno nieszczęsne naczynko sama ale kiedy rumień nie ustępował, kiedy zaczęłam się budzić z nim rano i zauważyłam malutkie grudki poszłam do dermatologa. Ten stwierdził że mam skłonności do trądziku różowatego (jest w rodzinie) i zapisał mi maść na wazelinie. Tylko że ja mam cerę mieszaną (strefa T się przetłuszcza i są w niej zaskórniki natomiast policzki są normalne - tak wyszło na wizjoskanie w aptece) i nawet farmaceutki się dziwiły i stwierdziły że to już nie te czasy na takie maści. Kupiłam więc mleczko, emulsję i koncentrat na utrwalone zaczerwienienia Avene - wszystko z serii Antirougeurs. Dzisiaj ponieważ nie musiałam wychodzić z domu nałożyłam Cicalfate który nieco uspokoił rumień, chociaż nadal jest on widoczny ale jest już tylko delikatnie różowy. Do demakijażu używam ostatnio balsamu Clinique take the day off a na noc nakładam Effaclar DUO+ na strefę T - dermatolog powiedział, żebym go już nie kładła na całą twarz bo będzie mnie drażnił.
    Nie wiem skąd taka nagła zmiana 'zachowania' mojej cery. Nie wiem teraz jak ją traktować a boję się już eksperymentować na własną rękę.
    Czy mogłabyś doradzić jakiś plan pielęgnacji dla takiej cery jak moja? Bardzo wrażliwa (tak jak i bohaterkę postu nawet ręcznik mnie podrażnia), naczyniowa szczególnie na policzkach i w okolicach żuchwy, tłusta w strefie T i normalna na policzkach.
    Przepraszam za tak długi komentarz i dziękuję za wszystko :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS. mam 23 lata

      Usuń
    2. Przecież cały powyższy post Ziemoliny jest odpowiedzią dokładnie na Twoje pytanie.

      Usuń
    3. Nie mam cery tłustej tak jak bohaterka posta na całej twarzy, mam normalną na policzkach. Nie mam tylu zaskórników, są jedynie na nosie i brodzie oraz trochę na czole.

      Usuń
    4. Masz cere mieszną, czyli postępujesz tak jak opisywałam w poście, tylko prepart mikrozłuszczajacy nakładasz na strefę T.
      Jeśli lekarz zdiagnozował u Ciebie tradzik rózowaty, to może powinnas mu zaufać? rumień i grudki to niepokojace objawy.
      Jeśli kremy Avene Ci służą to uzywaj je nadal, choć uwazam, że Rosaliac i Ruboril, które podawałam w poście są jeszcze lepsze.
      Czy lekarz zapisał Ci metronidazol?- myslę, ze powinnas go stosowac na noc

      Usuń
  13. Ziemolino, dlaczego nie odpowiedziałaś mi na moje pytanie? ;-(

    Julia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cierpliwosci, moze nie jest dostepna teraz.....

      Usuń
    2. Które pytanie Julio? sama widzisz ile jest komentarzy i może mi umknęło. Poza tym nie lubię takiej roszczeniowej postawy i nie mam obowiązku odpowiadania na wszystkie pytania.

      Usuń
    3. Moje pytanie było z poprzedniego postu. Jeśli miałabyś chwilkę, to proszę odpowiedź. :)

      Julia

      Usuń
  14. Też mam "zarumienione" miejsca - efekt ciągłego stosowania kuracji anty acne. Czoło, skronie, boki twarzy i broda bez rumienia.

    OdpowiedzUsuń
  15. Przykre że dziewczyny z dyplomem nie mają podstawowego pojęcia o typie skóry.
    Po praktykach w salonie kosmetycznym okazało się że żadna z nich nie miała w ręku wizjoskanu czy innego skin testera... I było dla nich dziwne że na I roku kosmetologi używamy takie urządzenia ( a nie standardowo lampa lupa+lampa wooda).

    Brakuje mi u ciebie postu o pielęgnacji skóry z nierównomiernym kolorytem, przebarwieniami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram, przydałby się taki post.

      Usuń
    2. Brakuje wielu postów dziewczyny, o ŁZS, ciemnej stronie retinoidów, diecie w trądziku, dermatologii estetycznej. Jest mnóstwo ciekawych tematów, nie lubię też nic robic na siłę. Już dawno stwierdziałm,ze nie będę planowac, bo potem robie wszystko, by tylko nie wykonac planu...Poza tym też nie we wszystkim czuję się ekspertem, a chciałabym by artykuły były wyczerpujacy i nik się potem nie czepiał.

      Ostatnio też dopadło mnie zniechęcenie i brak weny, ale chyba znów złapałam wiatr w żagle:) Czytałam gdzieś, zeby pisac codziennie 3 zdania, zmusić się do tego minimalnego wysiłku, ale zeby był reguralny. I oczywiscie najczęściej po napisaniu tych trzech zdań postawimy z wysiłkiem kropkę, ale zdarzy się też, ze napiszemy 3 strony. To naprawdę fajny sposób- u mnie działa:)

      Usuń
    3. Ciemna strona retinoidów istnieje? :)

      Usuń
  16. Wspaniały post, na to czekałam!!! :) hehe, zbawienie dla mej duszy i twarzy:)
    Pytanko mam tylko czy mogę używać zamiast effaclar duo Triacneal Avene? Na dzień. Bo na noc używam redermic r, czy to już będzie przesada?

    Gorące pozdrowienia dla właścicielki mojego ulubionego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze względu na całkiem intensywnie zółty kolor Triacnealu, osobiście jeszcze bym się nad tym zastanowiła.. :)

      Usuń
    2. Kurczę szczerze mówiąć nie wiem, oba preparty działaja trochę inaczej, choc jednak są dość podobne.Triacneal jest też dość tłusty i nie wiem, czy nie będzie potegował błyszczenia, może odwrotnie? Choć jakos nie jestem przekonana do stosowania dwóch prepartów z retinolem równocześnie, ale spróbuj, wszystko zależy czy bedzie to odpowiadało Twojej skórze.

      Usuń
  17. 10% tonik z kwasem laktobionowym swojego czasu pomógł mi bardzo w kwestii naczynek, choć na początku nie wierzyłam w jego działanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo fajnie, ostatnio mam na niego wielką ochotę:)

      Usuń
    2. Polecam kosmetyki z kwasem lactobionowym na www.arkana.pl.

      Usuń
  18. Dzięki Tobie zmieniłam kompletnie swoje nastawienie do pielęgnacji twarzy i zaczęłam używać kremów z apteki. Mam własnie cerę naczynkową (jakiś czas po elektrokoagulacji), mieszaną, dojrzałą, z przebarwieniami i zaskórnikami na tle hormonalnym. Obecnie stosuję na dzień Redermic C na dzień pod filtr z Ziaji (zamierzam zmienić go na Vichy), na noc Effaclar K. Moja cera teraz wygląda prawie idealnie, łojotok mam pod kontrolą, krosty jak wyjdą to pojedyńczo, pory zwężają się. Jeszcze za krótko używam kremu Redermic C, aby powiedzieć czy działa na zmarszczki. Na jesień chcę wkroczyć z kremem mocniejszym na noc, a mianowicie Redermic R, mam nadzieje, że będzie odpowiedni.

    OdpowiedzUsuń
  19. Alez obszerny post! Dziekuje bardzo za niego. :) Od naszej wymiany maili/komentarzy przeczytalam chyba calutkiego bloga i uzbrojona w nowa wiedze, mam nadzieje na poprawe stanu mojej cery. Niestety w dzisiejszych czasach latwo zagubic sie w natloku informacji oraz rad 'specjalistow', ktorych mozna znalezc na kazdym kroku... Takze jeszcze raz bardzo dziekuje. :)

    Mam tylko jedno pytanie (a w sumie to dwa). Czy jesli na jesieni chcialabym wlaczyc do pielegnacji Redermic R, to jest to dobry pomysl? Nie bedzie on zbyt mocny dla mojej skory?

    Zaniepokoilo mnie tez wspomnienie o tradziku rozowatym... Jak duze jest prawdopodobienstwo, ze moj rumien moze sie w niego kiedys przeistoczyc? Bo troche sie przestraszylam...

    Sciskam mocno!
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że możesz wprowadzić RR, La Roche- Posay napradę udało się stworzyc retinol do skóry wrazliwej. Spróbuj tez koniecznie tonik z kwasem laktobionowym.
      Nie wiem jakie jest prawdopodobieństwo, ze zaatakuje Cie trądzik rózowaty, na pewno wzrasta z każdym przodkiem, który na niego cierpiał. Jesli będziesz dbac o skórę to raczej nie powinnas się go obawiać, chyba, ze w ciązy nagle wywołają go hormony.

      Buziaki!

      Usuń
  20. Kochana Ziemolino,
    Post jak zawsze wszechstronnie wyczerpujący problematykę i na poziomie kosmetologii światowej.
    Mamy szczęście że jesteś ...
    Pozdrawiam Cię serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  21. Ziemolino czy mogłabyś coś więcej napisać o hicie z Pharmaceris ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tonik Pharmaceris bardzo dobrze doczyszcza powierzchnie skóry, ładnie usuwa np. suche skórki i inne zrogowacenia, przy tm jest bardzo delikatny i nieinwazyjny.
      W okresie letnim nie uzywam juz zadnych kremów mikrozłuszczających, bo moja skóra ma ich wyraźnie dość, ale taki tonik to co innego. 2% k.migdałowego i zestaw wyciągów ziołowych, zero alkoholu denat.- fajna rzecz:) Choc marzy mi sie tonik z k.laktobionowym , chyba go sobie sprawię w nastepnej kolejności.

      Usuń
    2. Już go nabyłam- trafiłam na ostatni :)
      Wprowadzam też następny preparat (będę stosowała punktowo na przebarwienia) - Dermalogica Extreme-c. Dam znać.

      Usuń
  22. Czy ktoś z Czytelników lub sama Autorka bloga miał może kontakt z tonikiem Lirene (czyli ten sam producent co Pharmaceris) z serii wybielanie z kwasem migdałowym? Sprawdzałam skład tego produktu i bodajże pięc pierwszych składników jest identycznych. Czy mógłby on być tanszym zamiennikiem tego płyn 2% z Pharmaceris? Zdecydowałam się na jego zakup, ponieważ w aptece niebyło produktu Pharmeceris.
    Moja pielęgnacja cery takiej jak ta z dzisiejszego postu wygląda w tym momencie tak jak zaleca Ziemolina. Musze przyznać, że żel z Iwostinu z kwasem lactobionowym jest reweacyjny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam tego toniku Lirene, w ogole nie chodzę po drogeriach i nie wiem, co się tam dzieje, ale jeśli mówisz, że skład jest podobny, może będzie równie dobry? Musisz się o tym przekonac sama, no i daj znać czy działa:)

      Usuń
    2. Też jestem ciekawa, po inwestycjacch w dobre filtry szukam czegoś "po taniości" ;);)

      Usuń
  23. A co Pani sądzi o tonikach do cery tłustej, naczyniowej - jak Fitomed (naturalne, z rumiankiem, itp?)
    IK.

    OdpowiedzUsuń
  24. Witaj Ziemolino:) kolejny wspaniały post - dziękuję. Za Twoimi radami stosuję na noc Effaclar K a na dzień Hyreane Legere. Jednak po pewnym czasie zauważam, że ponownie świecę się w strefie T (mam cerę tłustą, tak się teraz zastanawiam czy nie naczyniową). co mogłabyś mi doradzić na to świecenie się? może jeszcze jakiś produkt włączyć do pielęgnacji?
    pozdrawiam cieplutko:)

    ps. Chętnie skorzystałabym z Twoich dermokonsultacji ale niestety mam za daleko

    OdpowiedzUsuń
  25. Hmmm, szczerze mówiąc, można w tych zawiłościach stracić rozeznanie.
    Chodzi mi o stosowanie kwasów.
    Pan Patryk polecał kwas glikolowy (glyco a), azelainowy ( skinoren), oraz kwas laktobionowy, LMWHA ( małocząsteczkowy kwa hialuronowy??)

    Powiem szczerze, że przy cerze właśnie naczyniowej ale mieszanej z porami niczym kratery i od czasu do czasu pojawiającymi się niespodziankami, naprawdę nie mam pojęcia co mam ze sobą obecnie zrobić.
    Jestem załamana.

    Obkupiłam się jak szalona i po prostu brak mi dnia na stosowanie wszystkiego...

    Na noc używam Redermic R, rano Effaclar Duo + bo się sprawdza w matowieniu i wyciszaniu niespodzianek, nie potrzebuję dodatkowego nawilżenia, skóra ma się ok.

    Ale pragnę się porządnie złuszczyć i "odnowić" nie robiąc sobie oczywiście długotrwałej krzywdy...
    Mam tonik z pharmaceris z 2% kwasem migdałowym. Ale to wciąż mało

    Czy taka terapia glyco a albo skinorenem nie sprawi większego wysypu popękanych naczynek a wpłynie na pory i zaskórniki??

    Nie wiem jakiego użyć kwasu by głębiej niźli na powierzchni "poruszyć" tą skórę. Żeby te pory choć o połowę się zmniejszyły a zaskórniki choć trochę rozjaśniły...

    Co z tej "cięższej" artylerii powinnam wybrać??

    Pozdrawiam serdecznie :)
    Paulina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę głębokie złuszczanie możesz osiągnąć dzięki serii peelingów chemicznych w wysokich stężeniach wykonywanych przez dermatologa. Ale po pierwsze, teraz nie pora na takie zabiegi, a po drugie nawet takie głębokie złuszczanie nie daje Ci żadnej gwarancji zmniejszenia porów ani likwidacji zaskórników.
      Myślę, że na razie choćby ze względu na porę roku powinnaś pozostać przy tym co masz i przede wszystkim uzbroić się w cierpliwość. Nie stosować wszystkiego na raz, dać szansę zadziałać wybranym preparatom.

      Usuń
    2. Dokładnie tak, na razie stosuj to, co masz, ale daj preparatom czas - niektóre są w stanie dokonać zmiany dopiero po kilku miesiącach stosowania. Jesienią wypróbuj Atrederm - chociaż nie, bo narzekałaś na naczynka. To może w takim razie Retin-A? To też tretynoina, ale w formie kremu, więc będzie bardziej łaskawa dla Twoich naczynek.

      Szisza

      Usuń
  26. Na świecenie moja droga najlepszy jest pudwr matujacy Dermablend Vichy, żadne kremy matujace po prostu proszek, który będzie przez cały dziń absorbował sebum, byś czuła sie komfortowo:) warto też pic polecany prze Patryka zestaw ziół: wierzbownica- mięta- pokrzywa.

    A gdzie mieszaksz? Bo dziś byłu u mnie osoba z Gdańska:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odpowiedź:) to chyba zainwestuje w ten puder:) Jestem z okolic Płocka (woj. mazowieckie) ale jak będę gdzieś w okolicach na pewno umówię się na konsultacje:) jestes niesamowita, że tak pomagasz innym - oby więcej takich osób.

      Usuń
  27. Może to głupie pytanie, ale czysto teoretycznie chciałabym się dowiedzieć, jaka różnica w oddziaływaniu na skórę byłaby między np. Skinorenem z kwasem azelainowym a Glyco A z kwasem glikolowym?
    Z góry dziękuję uprzejmie za odpowiedź :)
    Paulina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paulino, to są dwa zupełnie różne preparaty, oparte o inne substancje czynne. Jeśli chodzi o teoretyczne działanie, to myślę, że znajdziesz na ten temat wiele informacji w sieci (choćby ulotki obu produktów). Rzecz w tym, że nie da się teoretycznie przewidzieć, jak będą one oddziaływały na Twoja skórę. Generalnie Skinoren będzie łagodniejszy dla skóry (bo to w ogóle nie jest jakiś silnie złuszczający preparat), ale tak naprawdę to dopóki nie spróbujesz - nie przekonasz się, jak wyglądałyby u Ciebie rezultaty.

      Usuń
    2. Aha, i o ile Skinoren można spokojnie stosować latem, to na kurację Glyco A bym się nie zdecydowała.
      Oczywiście przy stosowaniu Skinorenu (podobnie jak przy wszystkich innych kremach, które wymieniłaś w swojej pierwszej wypowiedzi), filtry obowiązkowe.

      Usuń
  28. Witaj Ziemolino! od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie hasło: JAK ODZYSKAĆ TWARZ?:) z wielką przyjemnością czytam twój cosmosblog i muszę przyznać, że tak przejrzystej i uporządkowanej wiedzy nie uzyskałam od żadnego dermatologa (a mam w rodzinie). Od jakich 15 lat jestem "szcześliwą" posiadaczką cery z problemami, radzę sobie jakoś za pomocą nieocenionego EffaclarDuo ale co jakieś pół roku, głównie pod wpływem osłabienia -stresu, jestem atakowana olbrzymim trądzikiem. Zdecydowałam się na terapię izotretinoiną. Chciałam zapytać, jeśli można, czy podczas terapii mogę stosować Effaclar K oraz co myślisz o stosowaniu modnego oleju arganowego do tego typu skóry? P.S.Poznań jest mi bliskim miastem, udało mi się tutaj zrobić zawodowo kilka fajnych rzeczy. Pozdrawiam ciepło! Agniecha..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj. Nie jestem co prawda żadną specjalistką, ale jestem po kuracji izotretynoina. Mogę jedynie powiedzieć z własnego doświadczenia, że w trakcie kuracji skóra była tak wysuszona, że stosowałam wyłącznie kremy nawilżające a i tak czasem to było mało. Nad Effaclarem w trakcie kuracji na Twoim miejscu bym się zastanowiła. Olejek arganowy próbowałam jakieś 2 miesiące temu - do cery trądzikowej raczej nie polecam. Po kilku dniach stan skóry się pogorszył. To są moje doświadczenia z tymi produktami u Ciebie może być zupełnie inaczej:) trochę mnie dziwi to, że w takim okresie zaczynasz kurację izotretynoina (chodzi o słońce). Ale życzę żeby kuracja przyniosła jak najlepsze efekty:) pozdrawiam

      Usuń
  29. Patryku, kolejna "obserwacja" - tym razem mój kolega lat 44. Przechodził trądzik młodzieńczy, ogółem pory rozszerzone, zaskórniki, niegroźne niespodzianki, jakkolwiek wychodzące dosyć często (strefa T + skronie, tył szyi,szyja i za uszami). Średnio nasilony łojotok ( w okresie letnim łojotok się nasilał), łojotokowa skóra głowy. Odżywia się zdrowo, dba o pory jedzenia itd..
    Robił badania testosteronu - w normach laboratoryjnych. Morfologia też w normach. 2 miesiące temu zaczął przyjmować wewnętrznie B5 - z tego co mówi i oczywiście ja widzę, łojotok niemalże zahamowany, wypryski są sporadyczne. W diecie nic nie zmieniał. Patryku czy to możliwe (tak pamiętam, że wymieniałeś wit. B5), że to cudo jak określa mój szczęśliwy kolega działa po 2 miesiącach ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. > Patryku czy to możliwe (tak pamiętam, że wymieniałeś wit. B5), że to cudo jak określa mój szczęśliwy kolega działa po 2 miesiącach ?

      Możliwe. Nie u każdego się sprawdza, ale uważam, że stosowanie bardzo dużych dawek pantoteinianu to jeden z najlepszych i najbardziej kreatywnych tricków biochemicznych stosowanych w celu ograniczenia produkcji sebum i poprawy stanu skóry trądzikowej z intensywnym łojotokiem.

      Ja stosuję cyklicznie dawki rzędu 3-5 g/d + dodatkowe substancje podkręcające działanie B5.

      Usuń
    2. Witam,

      Czy mógłbyś Drogi Patryku polecić konkretny preparat z wit. B5? W sensie dokładnie to czego używasz?
      Ja nie bardzo orientuję się w tym co piszesz "Ja stosuję cyklicznie dawki rzędu 3-5 g/d + dodatkowe substancje podkręcające działanie B5."

      Pozdrawiam,
      Marta

      Usuń
    3. I oczywiście chciałam bardzo podziękować za kolejny temat i Wasz czas poświęcony na odp.;)

      Marta

      Usuń
    4. Patryku, mam 20 lat. Jakie według Ciebie suplementy powinna zażywać każda kobieta w tym wieku? Z tego co czytam, bardzo często piszesz, że non stop coś łykasz, to znaczy jakieś witaminki, a ja w sumie nic i nie wiem czy to dobrze. Zaznaczam, że obecnie jestem zdrowa, nie mam trądziku. Jedynie na co mogę się skarżyć, to na moje nerki i pęcherz moczowy...

      Nina

      Usuń
    5. Nino to nie tylko łykanie przez Patryka "witaminek", same witaminki to za mało. Styl życia.

      kolejny mój tekst typu z nikąd- ....Mam koleżankę w pracy, ma b. dużą nadwagę. Nie ma woreczka żółciowego i jej problemem BYŁO np. spożycie czerwonej papryki, czegoś smażonego.
      Zaczęła spożywać ostropest (mielony) do "bogatych" kanapek. Minęło ok. 3 miesięcy, pytam jej, czy odczuwa jakieś pozytywy/negatywy spożywania ostropestu.
      Bardzo go zachwala, twierdzi, że może spokojnie zjeść kotleta, paprykę a wątroba jej się "nie odzywa", ba nawet dokupiła ostropest do zaparzania...a co drugi dzień przynosi do pracy ciasteczka, wafelki, cukierki, drożdżówki, bułki nasmarowane całą dużą puszeczką pasztetu, wypija przez 7 godzin dwie herbaty słodząc je za każdym dwoma łyżeczkami cukru....ale bierze przecież ostropest.
      Nino to oczywiście nie do Ciebie tekst.

      Usuń
    6. No to ładna dieta przy nadwadze... "a co drugi dzień przynosi do pracy ciasteczka, wafelki, cukierki, drożdżówki, bułki nasmarowane całą dużą puszeczką pasztetu, wypija przez 7 godzin dwie herbaty słodząc je za każdym dwoma łyżeczkami cukru....ale bierze przecież ostropest. "

      cóż, nie wątroba to w końcu trzustka albo inny organ się odezwie...

      Sara

      Usuń
    7. Drogi Patryku dołączam się do pytania Marty. Mógłbyś napisać jakie preparaty z witaminą b5 stosujesz? Wiem, że witamina b5 jest bez recepty, ale podejrzewam, że jest to tak mała dawka, że nic nie pomoże na łojotok. A czy jest jakiś preparat na receptę z tą witaminą o wyższych stężeniu, który miałby już efekt leczniczy? Jeśli znalazłbyś chwilkę czasu i odpowiedział, byłabym wdzięczna.
      Pozdrawiam, Kamila

      Usuń
  30. Bardzo się ciesze, że wreszcie ktoś wziął się za takie tematy bardzo rzetelnie i dokładnie, no i oczywiście że jest to napisane przystępnym językiem :D

    OdpowiedzUsuń
  31. kwa laktobionowy do toniku zamówiony :)
    Wspaniały blog, wspaniali ludzie, serdecznie dziękuję ,że jesteście i dzielicie się swoją wiedzą i doświadczeniem, Ziemiolino i Patryku - gorące pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ziemolino jak u Ciebie wygląda aktualna pielęgnacja skóry, tzn jakich kosmetyków używasz na dzień i na noc? Pozdrawiam.
    Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj chyba Cię rozczaruję Megi, bo jest tego niewiele:) Po dośc delikatnym złuszczaniu tej zimy (Atre 0,025- raz w tygodniu), moja skóra ma zdecydownia dość retinoidów.

      Poniewaz dość łatwo się czerwieni uzywam Rosaliaca AR rano i wieczorem, dodatkowo Kerium DS miejscowo na łojotokowe zapalenie skóry, które coś nie chce ustapić i ewentualnie coś nawilżającego (Aqualia thermale) jeśli czuje potrzebę, no i oczywiście filtr- Anthelios ultra lekki fluid 50+(uwielbiam go).

      Jedynym elementem złuszczania w mojej pielegnacji jest tonic z 2% kwasem migdałowym Pharmaceris- dobrze sobie radzi z suchymi skórkami i innymi zgogowaceniami.

      Z suplementów diety (nie mniej ważnych dla zdrowia i urody) łykam Phytobiologicals dr. Ratha oraz wit D 500mg, oraz pije ogromne ilości pokrzywy- świeżej- zbieram na łące:)

      W przyszłości mam zamiar zainwestowac w tonic z kwasem lectobionowym i serum z wit. C.

      Buziak!

      Usuń
    2. A co stosujesz do mycia twarzy i do demakijażu. Mam cerę mieszaną tak jak Ty dlatego się tak radzę :)

      Pozdrawiam

      Usuń
  33. Witaj:D odkryłam Twojego bloga stosunkowo niedawno i to właśnie dzięki Tobie zmieniłam swoją pielęgnację i zaczęłam stosować filtry za co bardzo Ci dziękuję :) Również mam cerę tłustą naczynkowa. Aby pozbyć się wągrów zaskórników i drobnych niedoskonałości zaczęłam stosować effaclar k(zazwyczaj na noc i na dzień), hydreane i żel effaclar. Niestety po dwóch miesiącach nie ma żadnej poprawy cera błyszczy się chyba jeszcze bardziej niż przedtem i teraz nie wiem czy robię coś źle? Oczywiście nie oczekuję cudów ale może masz jakieś sugestie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja stosuję dokładnie to samo co Ty - na noc Effaclar K, na dzień Hydreane Legere i do oczyszczania żel Effaclar. Niedoskonałości już nie wyskakują jak kiedyś i szybciej się goją ale po ok miesiącu stosowania tego zestawu też zauważyłam że twarz mi się błyszczy bardziej niż kiedyś.

      Usuń
    2. Dzięki za odpowiedź :) faktycznie niedoskonałości już prawie się nie pojawiają, ale wszystkie wągry i zaskórniki pozostały :( a jeżeli chodzi o błyszczenie to wydaje mi się że właśnie Hydreane to jeszcze bardziej spotegował:(

      Usuń
    3. No nic dziwnego, Effaclar K to delikatny krem mikrozłuszczający. Zbyt słaby, żeby usunął istniejące zaskórniki - tych często bardzo ciężko jest się pozbyć nawet przy głębokim złuszczaniu.

      Usuń
    4. Ja właśnie zastanawiam czy Hydreane nie zamienić na Aknicare (polecany bardzo przez Basię http://cosmeticsblogging.blogspot.com). U mnie te wągry to największy teraz problem, no i blizny potrądzikowe - myślę czy nie włączyć Acnederm do pielęgnacji na zmianę z Effaclarem K

      Usuń
    5. Dzięki za odpowiedź i przydatne informacje :)

      Usuń
  34. Patryku, pisałeś ostatnio o korzystnym działaniu przeciwzmarszczkowym kwasu laktobionowego w stężeniu powyżej 10%. Znasz jakiegoś niedrogie preparaty (do 50-80 zł) z tym kwasem o takim stężeniu? A czy polecany przez Ziemolinę tonik z k.laktobionowym z mazidła.com też będzie działał w miarę przeciwzmarszczkowo, czy nie specjalnie jest sens go wtedy nabywać?
    Mogłabym Cię prosić Patryku o adres e-mail? Mam trochę osobiste problemy i szukam pomocy. Byłabym ci wdzięczna za taką możliwość. Wiem, że można wysłać maila przez opcję na twoim profilu, ale u mnie to jakoś nie działa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego, co się orientuję, to nie da się kupić komercyjnego produktu z takim stężeniem kwasu laktobionowego w regularnej cenie < 100.

      Tonik stosowany regularnie z pewnością poprawi wygląd skóry, ale jednak nie będzie tak skuteczny jak serum.

      DIY serum z kwasem laktobionowym jest bardzo prostym preparatem, także myślę, że to jest dobry kierunek.

      pomegranateandspinach@gmail.com

      Usuń
  35. Chciałam w końcu coś napisać,choć z cichą nadzieją myślałam,że będzie to w końcu komentarz pt"wyleczylam trądzik"
    Mam teraz takie dni,że znowu ręce mi opadają.
    Z trądzikiem walczę od ponad roku,jest lepiej ale trochę.
    Używam naturalne i apteczne kosmetyki,staram sie to wszystko wyważyć.
    Od roku odzywiam sie zdrowo i mam bardzo duzo wysilku fiz.
    Nigdy tak nie dbalam o skore jak teraz a mimo to trądzik caly czas jest!!!cierpliwosc sie konczy..:(
    Nie długo miną 4 miesiace jak używam redermic r ..iprzezywam na zmianę okresy gdzie widzę że skóra się poprawia i zaraz znowu pogarsza się,jedne miejsca się leczą a zaraz wyskakują zaskórniki zamknięte w miejscach gdzie dotąd było czysto.
    Obecnie pełno pojawiło sie po bokach żuchwy gdzie nie miałam traziku w nawet najgorszej fazie.
    Uzywam tez toniku aha/bha !10%,..
    Nadal czekac na poprawę?czy dac spokoj i probować czegoś innego?tam gdzie pojawia sie zaskorniki zamkniete zaraz pojawia sie stan zapalny..
    Moze effclar k?sama nie wiem.
    Czuję się bezsilna ze to tak dlugo trwa,a najgorsze ze widzisz poprawę a za kilka dni znowu nowe niespodzianki..:((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Julito a próbowałaś już retinoidów na receptę ? Jeśli nie, to zaczęłabym od tego, Epiduo jest taki ok na zmiany zapalne włącz też jakiś antybiotyk np. Davercin w płynie. Odstaw Redermic R i tonik z kwasami jak włączysz retinoid. Wykonaj badania hormonalne.
      Może także za dużo wysiłku fizycznego ?
      Cierpliwość to się już chyba wszystkim dawno skończyła ;)

      Usuń
    2. nie próbowałam i myślę,że teraz juz za późno i poczekam do jesieni..
      Jestem instruktorką fitness więc wysiłku zawsze będę mieć duzo:)
      Dzięki za porady..

      Usuń
  36. Pryszcze na żuchwie mogą świadczyć o złej gospodarce hormonalnej.
    Najlepiej zacząć od badań, skoro już inne metody zawodzą, na pewno nie zaszkodzi.
    Zbadać jajniki oraz tarczycę.

    Moja historia też jest długa, jako naiwna i głupia nastolatka zaczęłam na mega trądzik brać zniesławione ostatnimi czasy Diane35. Faktycznie pomogło bardzo. Ale wątroba jest jedna, do tego niepokojące informacje odnośnie tych tabletek. Zrobiłam sobie badania po długim czasie.
    Okazało się, że mam bardzo ciekawe zestawienie dolegliwości, jak już raz zaczęłam końca widać nie było tych odwiedzin u lekarzy.

    Reasumując - niedoczynność tarczycy, PCOS, insulinooporność. Wszystko w sumie zaburzyło gospodarkę hormonalną, która to objawiała się właśnie trądzikiem, nie tylko na twarzy ale także na szyi , dekolcie, plecach. Załamanie dosięga każdego.

    Moje szczęście, że trafiłam na cudowną panią endokrynolog i panią lekarz rodzinna. Jedna doprowadziła to porządku wyniki mojej tarczycy, druga unormowała moja insulinooporność. PCOS pod kontrolą, niestety nie jest to coś, co da się wyleczyć i zapomnieć. A kolejnych tabletek nie chciałam brać...

    W każdym razie jedno wpływa na drugie i odwrotnie - mam na myśli hormony. Moja Pani lekarz rodzinna, zasugerowała, by zastanowić się nad dietą, która szła by w parze wraz z pielęgnacja.

    Nie będę opisywać co i jak,bo by powstał esej.
    W każdym razie połączenie mądrego odżywiania z kosmetykami dobranymi do typu cery pomogły mi uspokoić skórę. Dzięki diecie inaczej działa metabolizm, inaczej funkcjonują "podreperowane" hormony, więc kosmetyki są w moim wypadku prewencją.
    Mogę powiedzieć, że udało się :) Mój przypadek jest zupełnie inny niż autorki listu, ale też walczyłam, bitew wiele przegrałam, jednak ostatecznie wojnę zwyciężyłam.

    I najważniejsze co podkreśla droga Ziemiolina - obserwować siebie, swój organizm i skórę, a ona tożsame z własnym samopoczuciem nam powie co i jak :)
    Wszystkim marzącym o zniknięciu trądzika życzę powodzenia ! :)
    Marysia

    OdpowiedzUsuń
  37. Patryku, jaki preparat poleciłbyś w celu suplementacji wit D dla osoby dorosłej walczącej z trądzikiem?
    Może być tran? albo wit D w kroplach dla dzieci? a może mix witamin typu (D+K) albo w ogóle jeden preparat multiwitaminowy? Na rynku jest tego od groma i ciężko się w tym wszystkim połapać.
    z góry dziękuję za odpowiedź i serdecznie pozdrawiam :) Magda

    OdpowiedzUsuń
  38. Na twojego bloga trafiłam dzięki Kasi D z youtuba. kasia na swoim kanale polecała tonik z kwasami AHA/BHA 10% do zakupienia na biochemia urody mam pytanie czy tego toniku można używać w maju czerwcu ? jeśli tak to jaki filtr nałożyć rano na twarz co polecisz z tej dziedziny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten tonik uwrażliwia skórę na dzialanie słońca, ja bym odradzała w maju i czerwcu.Chyba że się uprzesz to koniecznie filtr SPF 50.
      Sam tonik jest świetny i sama do niego wrócę jesienia.
      Pozdrawiam,Ania

      Usuń
  39. Jak wybrać krem Ruboril - czy zwykły czy seria M? Jest tu jakaś różnica????

    OdpowiedzUsuń
  40. Wow, mam identyczną skórę, jak ta czytelniczka z posta, a od zawsze wiedziałam, co jej jest (tłusta w strefie T, normalna na policzkach, jednocześnie naczynkowa i ze skłonnością do rumienia - po tatusiu, od dzieciństwa :<). Te zdjęcia wyglądają prawie identycznie jak moja cera, z tym, że jakiś czas temu zamieniłam żele do skóry tłustej i trądzikowej na szare mydło i toniki bez alkoholu (często własnej roboty), i teraz jest o niebo lepiej, chociaż rumień i zaskórniki dalej są, ale w mniejszym stopniu.

    OdpowiedzUsuń
  41. http://bielenda.pl/produkty/pharm-tradzik-antybakteryjny-tonik-normalizujacy-twarz-dekolt-plecy tonik z kwasem laktobionowym. Używam i jak na razie mogę polecić.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  42. pani Ziemolino, ja zupełnie z innej beczki, bo nigdzie nie znalazłam odpowiedzi na Pani blogu. podpatruję Panią już jakiś czas, każdy post czytam uważnie i zazdroszczę! tak cholernie zazdroszczę, bo robi Pani na co dzień coś do czego ja dążę. i chciałabym zapytać, jeśli to nie jest zbyt osobiste pytanie, po jakich jest Pani studiach? z któregoś kontekstu zrozumiałam, że po farmacji? ale nie jestem pewna. ja obecnie kończę magistra z biotechnologii medycznej oraz bronię w tym roku licencjat z kosmetologii (zaczęłam kosmetologię podczas trzeciego roku biotechnologii), kosmetologia, taka chemiczna, ze składami inci, innowacjami jest dla mnie niesamowita. chciałabym tylko zapytać jak można zaczepić się jako faktyczna, profesjonalna dermokonsultantka, nie 'pomoc kosmetyczna nie dermokonsultantka' w aptece? denerwują mnie dziewczyny w moim wieku, które usilnie próbują mnie zainteresować gdy wertuję w sklepie skład kosmetyku, aby próbować wcisnąć mi krem z eucerinu pełnego silikonów, niby nawilżającego. może ma Pani jakieś podstawowe rady dla dziewczyny, która też chciałaby wybrać Pani ścieżkę kariery?
    z góry dziękuję i pozdrawiam, A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w wielu kremach są silikony. eucerin stosuję do dawna (moja mama również) zachęcona właśnie rekomendacją dziewczyny w aptece i nie nazwałabym tych kremów "niby nawilżającymi", bo nawilżają świetnie.

      Usuń
    2. A, ja też kiedyś marzyłam o takiej pracy dermokonsultantki. Niestety takich profesjonalnych dermokonsultantek jak Ziemolinka jest mało, baa ja takiej w swojej okolicy nie znalazłam a szkoda bardzo. Mało wogle jest stanowisk w aptekach z dermokonsultacjami, albo zatrudniane sa tam osoby ktore nie znaja tematu.

      Usuń
    3. Droga A, pracuję jako dermokonsultantka Cosmetic Active w aptece. Skończyłam studium kosmetyczne Anieli Goc w Poznaniu a potem jeszcze zrobiłam studia, ale na innym kierunku. Studium dało mi jakies podstawy, ale do wiekszośc rzeczy, o których pisze na moim blogu- doszłam sama.

      Jest tu mnóstow moich indywidualnych, autorskich przemysleń, niekoniecznie potwierdzonych naukowo, ale potwierdzonych duzym doswiadczeniem- doświadczeniem moim, gdyż zawsze miałam duże problemy ze skórą i moich pacjentek, których zawsze słucham z uwagą.

      Prowadzenie tego bloga dodatkowo bardzo mnie rozwinęło, dzieki kontaktowu z Wami a szczególnie Patrykowi.

      Z nowosciami jestem na bieżąco dzieki szkoleniom oraganizownym przez moja firmą, ale nie są one jakims wybitnym źródłem wiedzy- w wiekszości marketing.


      Jestem zadowolona z mojej pracy, choc mam wiele do zarzucenie koncernowi, ale wciąż zalet jest wiecej niz wad, no i bardzo tę prace lubię.


      Jak zdobyc prace dermokonsultantki- moja firma rozpoczyna od ogłoszenia w gazecie, potem jest normalny nabór. Wykształcenie tematyczne dobrze widziane, choć nie jest koniecznośćią. Firma organizuje liczne szkolenia zarówno produktowe jak i z technik sprzedaży, konferencje dla farmaceutów, wykłady znanych dermatologów.


      Jesli chodzi o kompetencje aptecznych dermokonsultantek- to jest jak wszedzie. Jest wiele swietnie wykwalifikowanych osób, ale i mnóstwo przypadkowych hostess, które stoja tylko na promocji. Na pewno mogę polecic dziewczyny pracujace dla dużych firm i mające spory staż – na pewno dobrze doradzą.


      A propos silikonów, sama nie mam nic przeciwko (szczególnie dimeticon i siloksany) i polcem zwłaszcza w pielegnacji tłustej skóry, bo nie powoduja błyszczenia a znacznie poprawiaja konsystencje i zapobiegaja utracie wody własnej. Oczywiście silikony są świetną substancja bazową a krem powinien zawierac jeszcze składniki aktywne.


      Pozdrawiam

      Usuń
    4. dziękuję bardzo za obszerną odpowiedź!
      ja akurat szukałam porządnego kremu do rąk, treściwego i na okres zimowy, a pani próbowała mi wcisnąć krem z eucerinu za 30zł, podziękowałam, zapytała dlaczego, na moje pytanie, że wolałabym aby chociaż był na glicerynie nie na silikonie odpowiedziała krótkie "aha", więc poderzewam, że nie bardzo wiedziała o co mi chodziło ;-)
      Cosmetic Avtive? wow, dopiero teraz zauważyłam, że to koncern, który zajmuje się takie SkinCeuticals, a często psioczę na L'oreala, może niekoniecznie :-)
      pozdrawiam i dziękuję! A.

      Usuń
  43. Mam taki problem mianowicie podskórne gule na policzkach jedna się zagoi to za chwilę nowe trzy się pojawiają skórę na policzkach mam ani suchą ani jakąś tłustą można powiedzieć że w miarę normalna natomiast czoło które jest przeważnie tłuste (rano żywy smalec) nie ma ani jednego pryszcza a jak się coś pojawi to raz na ruski rok.stosuje acne derm effaclar duo skórę nawilżam jeśli tego wymaga 1-2 w tygodniu korund jako peeling.czy ktoś coś mi poradzi na te moje biedne policzki?:( co ciekawe lewy jest prawie czysty za to prawy masakra chociaz to pewnie od wyciskania i przenoszenia bakterii. Helpppp

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A śpisz częściej na prawym boku? Może powinnaś częściej zmieniać poszewkę?

      Usuń
    2. Ciezko powiedzieć śpię i na prawym i na lewym boku.
      .

      Usuń
    3. Twój problem to najzwyklejszy trądzik i czystość poszewki nie ma tu nic do rzeczy- dziewczyny please, chciałabym, by to miejsce było wolne od mitów! Nasilenie zmian wieksze na jednym policzku, tez nie jest niczym szczególnym i klasycznym dla tego schorzenia- po prostu jeden jajnik produkuje wiecej testosteronu.
      Powinnaś zaopatrzyc się w miejscowy antybiotyk, by szybko hamowac rozwój zmian zapalnych np. Duac a reszta pielegnacji jak wielokrotnie pisałam na tym blogu (który prawie cały jest poswięcony problemowi trądzika) - złuszczanie i regulowoanie, w przypadku odwodnienia- nawilzanie.

      Usuń
  44. A co sądzicie o kolagenie do twarzy? Czy to tani chwyt marketingowy czy warto zainwestować i używać ?
    Pozdrawiam
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  45. Dziewczyny, a co z samoopalaczem? Jeśli muszę non stop się złuszczać, to jestem skazana na bladą skórę cały rok? Muszę wybierać między opalenizną, a ładną cerą bez wyprysków? Cokolwiek złego by nie mówić o opaleniźnie, to jednak lepiej czuję się gdy jestem muśnięta samoopalaczem. Co Wy robicie z tym fantem? Jakich kosmetyków używać latem do pielęgnacji skóry jeśli stosujemy samoopalacz, ale jednak chcemy podtrzymać efekt kuracji Atredermem. Może ma ktoś ten problem, jak pogodzić złuszczanie z samoopalaczem stosowanym latem? Tego chyba w ogóle nie da się połączyć, no ale może ktoś jednak ma inne zdanie i pomoże.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety należy się pogodzić z tym, że cer nie mamy normalnych i jak wiadomo, nie można wszystkiego stosować a zwłaszcza przy złuszczaniu.
      Ziemolina już kiedyś pisała o samoopalaczu chyba w komentarzu.
      Możesz używać bronzera mineralnego - daje ładny efekt opalenizny - kwestia koloru jak i wprawy w nakładaniu.

      Usuń
    2. Było! Bronzer rozwiązaniem na Twoje problemy.

      Usuń
    3. Ech bronzer to nie to samo. ;)

      Usuń
    4. Dla mnie fakt, że nie mogę się opalać, nie stanowi najmniejszego problemu. Jasna, a nawet bardzo jasna cera jest znacznie ładniejsza niż opalenizna (nawet ta naturalna, a co dopiero po samoopalaczu).

      Usuń
    5. Dla mnie opalenizna też jest bardzo ważna, po prostu czuję się lepiej, szczuplej, piękniej. I nie mówię tutaj o spalonej skórze, ale muśniętej słońcem. Nie wyobrażam sobie też stosować samoopalacz na całe ciało z pominięciem twarzy, jak tutaj sugerują dziewczyny. Bez makijażu też chcę prezentować się ładnie, więc bronzer totalnie odpada.

      Usuń
    6. Poza tym opalenizna z tubki też może wyglądać naturalnie, nie wiem skąd to przekonanie, że jest odwrotnie. To nie te czasy. ;) Polecam wypróbować kosmetyki nowej generacji i z wyższej półki, chociażby Fake Bake 60 min. Pozdrawiam!

      Usuń
    7. U mnie też brak opalenizny odpada. Jestem bladziochem, kolor mojej skóry wpada wręcz w odcien sino-rózowo-zielony. Po prostu ciągle wyglądam jakbym byla chora. ;)

      Usuń
    8. Też jestem blada, nawet bardzo blada, ale zupełnie mi to nie przeszkadza. Biało-porcelanowa cera jest piękna. Gdyby tylko moja była zdrowa, bez trądziku i przebarwień, byłabym w siódmym niebie z powodu tej bladości.
      Zresztą, reszty ciała poza twarzą też w ogóle nie opalam i nie mam zamiaru wspomagać się samoopalaczami ;)

      Usuń
    9. Chciałabym móc tak akceptować swoją bladą skórę, ale niestety na razie mi się to nie udaje. Nie wiem, czy kiedyś się przekonam. Opalone nogi latem to jest to. ;)

      Usuń
  46. Ziemolino, a co sądzisz o serum z witaminą c z BU?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli pamięć mnie nie myli, to Ziemolina nie była przekonana co do stabilności witaminy C w tego typu produktach. Od siebie moge dodać, że zdradziłam Flavo C dla tego z BU i bardzo żałuję. Serum z BU pozostawia na twarzy okropny, lepki i nieprzyjemny filtr.

      Usuń
  47. Smutny temat posta ale jakże trafiony i prawdziwy. Szkoda tylko że odnosi się tylko do kosmetologów ... . Ja częściej spotykam się z brakiem wiedzy u kosmetyczek niestety, a przecież dwa zawody są tak samo odpowiedzialne bo jest to praca na" żywym organiźmie"... . Oczywiscie szkola szkole nie rowna jak i uczelnia uczelni.

    Sądze ze problem lezy ogolnie w co raz gorszym poziomie nauczania ogolnie w szkolach. Z racji studium pedagogicznych ejstem bardzo w temacie. Uczniowie na co raz wiecej sobie pozwalaja (mam siostre w 1 liceum. Chodzi do tej samej szkoly co ja ale poziom niesamowicie sie obnizyl) i co raz gorzej sie ucza. Dodatkowo niz demograficzny i obnizony prog dostania sie na studia ( o studium nie wspomne bo tam to nawet matury nie wymagaja) oraz mnostwo uczelni da nam ludzi pseudo wyksztalconych z papierkiem ale bez wiedzy. To jest przerazajace.

    Jak wiesz obecnie ucze w studium kosmetycznym jako nauczycielka. O ile na poczatku bylam szczesliwa ze moge spelniac sie w tej roli, tak teraz czuje wypalenie bo uczennice podcinaja mi skrzydla. Nie ucza sie a ambitnych uczennic jest garstka.
    Problem jest z nauczeniem sie podstaw a co mowic z zainteresowaniem sie czyms samemu. Problem stanowi glownie nauka teori, ale z zajeciami praktycznymi tez. Buntuja sie ze nie chca wykonywac zabiegu albo miec wykonywany a przeciez to bedzie pozniej ich praca ... .

    Nie dziwie się więc ze miejsce maja takie przypadki jak opisane w Twoim poscie.
    W studium realizuje sie podstawe programowa, sucha teoria chociazby o rodzaju cer i ich pielegnacji co rzadko jest odzwierciedleniem w rzeczywistosci. Nietety malo kto podchodzi do skor indywidualnie, odbiegajac od schematow.
    Ja sama tez musialam troche popracowac aby sie tego nauczyc, po za tym uwielbiam szperac w necie, czytac ksiazki branzowe,rozmawiac z kolezankami po fachu a to tez duzo uczy :) , czasami wiecej jak szkolenia.

    Może też mało jest osób krytycznych wobec siebie samych. Ludzie ogolnie krytykuja innych ale nigdy nie patrza na siebie. W innym przypadku takie podstawowe błędy w diagnostyce skóry by sie nie zdarzały.

    Troszke sie rozpisałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Ziemolino, śledzę Twojego bloga już od roku, zbieram wszystkie informacje, do niektórych artykułów wracam po wielokroć - dziękuję, że prowadzisz tego bloga. Twoja pomoc jest nieoceniona.
    Chciałabym jednak poradzić się w sprawie mojej cery, która od pewnego czasu zaczęła przysparzać mi nieoczekiwanych problemów.
    Mam 29 lat. Nigdy jednak nie walczyłam z dużym trądzikiem. Od czasu do czasu coś mi wyskakiwało (raz na miesiąc - wiadomo cykl miesięczny), ale największym problemem zawsze były u mnie zaskórniki otwarte na nosie i w jego okolicach. W okolicach rzuchwy zdarzały mi się mieć zaskórniki zamknięte.
    Teraz jednak policzkach pojawiały mi się pojawiają do tej drobne, czerwone punkciki (nie swędzą, nie bolą, po prostu są) - zupełnie nie wiem co to może być.
    Rok temu zaczęłam stosować Atrederm (po konsultacji z dermatologiem) - chciałam wytępić wszystkie zaskórniki a także zacząć działać przeciwzmarszczkowo (na wyrost).
    Niestety Atrederm pomógł tylko w kwestii zaskórników zamkniętych, te na nosie pozostawiając w stanie niezmienionym.
    Chciałabym się zapytać czy jest sens bym używała go nadal? (oczywiście gdy nadejdzie jesień i z dodatkowymi filtrami).
    Czy masz również jakiekolwiek pojęcie Ziemolino co mogą oznaczać te drobne, czerwone plamki na obu moich policzkach?
    Nie jest to skaza białkowa (nigdy nie byłam uczulona na mleko), od kilkunastu lat jestem wegetarianką, więc moja dieta jest jak najbardziej zdrowa..
    Bardzo proszę Cię o radę i pozdrawiam, Anna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Aniu,
      Trudno mi powiedzieć czym sa czerwone plamki na Twoich policzkach,"czerwoaną plamaką", mozna okreslic bardzo wiele zmian skórnych o różnym podłozu. Moze to po prostu pekniete naczynka (po Atre sie zdarzaja), moża któras z postaci tradzika rózowatego- masz skórę naczyniową? Idz do dermatologa, jesli Cie to niepokoi, lub do dermokonsultantki zaopatrzonej w wizjoskan.

      Nie ma sensu męczyć skóry Atredermem, tylko ze wzgledu na zaskórniki na nosie- ich nie da sie wytepić.

      Usuń
  49. Tym razem i ja poproszę o radę Ciebie Ziemolino, ale także ogromnie licząc na jakiś komentarz Patryka. Moim podstawowym problemem są zaskórniki, w 95% otwarte w okolicy nosa i wewnętrznej części policzków, broda oraz niewiele na czole ale głównie między brwiami. Kwestia naczynek to chyba bardziej widoczne pajączki, które pojawiły się jeszcze w latach dziecięcych i tak sobie są na policzkach, gdzie skóra jest faktycznie najdelikatniejsza, natomiast nie zalewam się rumieniem. Także głównie skupiłam się na walce z zaskórnikami. Zaczęłam od Effeclaru K oraz Duo, Brevoxyl jednak nie pomagały z problemem. Dermatolog określiła moją skórę jako łojotokową, dostałam Locacid- ale szczerze stosowałam go nieumiejętnie, gdy nastąpiło ogromne podrażnienie przestałam go używać. Kolejne podejście do retinoidów to Epiduo, które nie zrobiło na mojej skórze większego wrażenia, stosowałam codziennie- żadnych efektów. Ostatnio stosowałam Atrederm 0,025% przez 5 miesięcy starając się używać go jak najczęściej. Przerwałam w kwietniu, ze względu na coraz większe słońce. Stosowałam glinki, tonik z 10% glukonolaktonem, delikatny żel do mycia twarzy, a skóra po ok 3 tyg wygląda gorzej niż kiedykolwiek. Zaskórniki teraz przekształcają się w krotki, nieduże stany zapalne. Przeraża mnie, że jestem skazana na tak silny preparat, do momentu aż moja skórą ze starości zmieni się w bardziej suchą, a mam 23 lata. Nie liczę na to, że zażyję 1 pigułkę albo 1 tubkę magicznego kremu i problem zniknie, natomiast Atrederm u mnie sprawia, że wyglądam jak jaszczurka prawie non stop, żaden makijaż nie wygląda dobrze, bruzdy wargowo-nosowe stają się czerwone, wygląda to okropnie. Oczywiście naokoło słyszę, że mam ładną cerę, bo każdemu trądzik kojarzy się tylko z wielkimi pryszczami, a ja nie potrafię się pogodzić z tym uczuciem grudek pod palcami gdy cokolwiek nakładam na twarz.
    Będę ogromnie wdzięczna za pomoc,
    Katarzyna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katarzyno, to, co opisujesz, brzmi bardzo klasycznie - myślę, że dobrym określeniem jest tu "trądzik oporny na leczenie miejscowe".

      Polega to mniej więcej na tym, że osoba walcząca z acne skacze od jednego preparatu do następnego (a w kolejce czekają 3 następne), za każdym razem z nadzieją, że może tym razem dany preparat (lub ich kombinacja) okaże się pielęgnacyjnym strzałem w dziesiątkę. I za każdym razem, nawet kiedy pojawia się poprawa, po pewnym czasie mamy rozczarowanie.

      I taki cykl nazywam pielęgnacyjnym obłędem - ponieważ po pewnym czasie osoba borykająca się z opornym trądzikiem nie ma pojęcia, co robić.

      Spektrum preparatów miejscowych jest ogromne (preparaty mikrozłuszczające, retinoidy, antybiotyki, nadtlenek benzoilu, etc.), ale śmiało można powiedzieć, że najwyższą instancją wśród narzędzi miejscowych są retinoidy, z których największy kaliber posiada Atrederm.

      Fajnie opisałaś problem z Atre - nie jest to preparat, na którym łatwo oprzeć pielęgnację/regulację. W wielu przypadkach sprawdza się stosowany cyklicznie w sezonie jesienno-zimowym, z długimi tygodniami przerwy. Natomiast generalnie jest to narzędzie arcyniewygodne, niweczące własny efekt przeciwtrądzikowy poprzez wywoływanie zapalenia skóry, podrażnień, niekontrolowanego łuszczenia. Dla wielu ludzi jest to pewnie do przełknięcia, natomiast osobiście już nigdy nie użyję Atre na twarz.

      Jeśli nie jesteś w stanie stosować permanentnie Atre (co zrozumiałe) i nie pomagają lekkie preparaty w stylu Eff Duo i Eff K, nie sprawdza się też Epiduo, to nie da się ukryć, że będzie ciężko.

      Z jednej strony możesz jeszcze raz wejść do tej samej (retinoidowej) rzeki i spróbować, bardzo ostrożnie (np. 1/tydzień), regulować skórę np. Zorakiem czy Locacidem, a w tygodniu opierać się bardziej na lżejszych preparatach, np. na Glamidzie, który jest bardzo fajnym narzędziem. Taki rytm i tak dobrane preparaty być może przyniosłyby lepsze efekty. Oczywiście jest to gdybanie, bo ostatecznego efektu w pielęgnacji skóry czy dermatologii po prostu nie da się przewidzieć. Niektórzy ludzie układają optymalny plan pielęgnacyjny latami.

      Z drugiej strony możesz spróbować głębszego złuszczania kwasami, np. miksem salicylowego i mlekowego, ale tu znów problemem może być tolerancja i niekorzystny bilans fajnych efektów do niepożądanych.

      Kolejny aspekt jest taki, że w wielu przypadkach opornego adult acne nie da się dobrze kontrolować skóry bez jednoczesnej zmiany diety i stylu życia (tu mam na myśli stres).

      "Stosuję idealną kombinację preparatów miejscowych, a zaskórniki wciąż się pojawiają" - w przypadku takich skarg zawsze warto spojrzeć w stronę diety.

      Nie ma żadnych oficjalnych wytycznych (i szybko nie powstaną) co do tego, jak wspomagać leczenie/regulację acne suplementami, ale prawda jest taka, że od mniej więcej 60 lat wiadomo, że wysokie dawki antyoksydantów mają bardzo dobry wpływ na skórę trądzikową.

      Uważam, że osoba z bardzo opornym adult acne nigdy nie zapanuje nad skórą, jeśli nie podejdzie do problemu kompleksowo - ponieważ często sama pielęgnacji zwyczajnie nie wystarczy.

      Osoba bez acne różni się od osoby z acne np. tym, że może oprzeć swoją dietę o junk carbs, mieć spore niedobory np. cynku czy witaminy E, a skóra wciąż będzie wyglądać super. U osoby z acne wszelkie niedobory widać w lustrze.

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź, planuję spróbować teraz kwasów, i ewentualnie od września wrócę do retinoidów. Pozdrawiam

      Usuń
  50. Patryku czy mógłbyś napisać o efektach stosowania preparatu Blue aox - medik8 ?
    Ja obecnie stosuję miejscowo Dermalogica extreme-C, jestem pozytywnie zaskoczona jak na kilkukrotne użycie. Oczywiście Flavo-C 8% jest także moim ulubieńcem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjemnie się używało, ale nic szczególnego na dłuższym dystansie. Poza tym zmienili teksturę i już nie jestem fanem. Od jakiegoś czasu mam quasi-serum od Pauli Begoun i myślę, że długo nie zmienię na nic innego.

      Usuń
    2. A ile to kosztuje?

      Maja

      Usuń
    3. Ale Wy Lekarze dbacie o siebie. :D :D

      Usuń
    4. Drogi Anonimie, Patryk już kilkakrotnie zaznaczał, że lekarzem nie jest a za taką wiedzę jaką posiada (większą od niejednego lekarza) powinno go być stać na to by kupić sobie jeden taki krem dziennie:-) A Ty uważaj bo zatrujesz się własnym jadem :P

      Usuń
  51. Ziemiolino, Patryku proszę o pomoc. Mam 39 lat i trądzik zaskórnikowy na twarzy. Kilka lat temu (chyba 7 lat temu) przeszłam kurację Izotekiem ze względu na wielkie ropne zmiany na plecach. Po ok. 2-3 latach trądzik wrócił. Im bliżej 40 stki, tym więcej pojawia się zaskórników- kiedyś tylko na czole, później na policzkach i żuchwie. Szyja i broda w gulach, które ustępują tygodniami pozostawiając przebarwienia. Przez rok bawiłam się w wierzbownicę, wiesiołek i soję. W końcu nie wytrzymałam i poszłam do gina po tabletki (z badań wynika że mam podwyższony poziom androstendionu, testosteron w normie). Przyjmowałam przez pół roku Atywię- oczywiście buźka jak pupcia niemowlęcia. Jednak pogorszyły mi się wyniki krzepliwości i postanowiłam to odstawić. Po odstawieniu wróciły wspomnienia najgorszych lat- masakra na twarzy tragiczna, do tego wypadające włosy.W końcu po kilku miesiącach stosowania skinorenu postanowiłam wybrać się do dermatologa po atre (byłam już po lekturze bloga Ziemioliny).Oczywiście go nie dostałam, bo Pani doktor stwierdziła że aż tak tragicznie nie jest na taki kaliber i zapisała mi Epiduo. Podziałał świetnie u mnie, ale po 8 tygodniach ja pragnęłam Atre nadal i ubłagałam ją by mi przepisała w celu leczenia pleców;). Zastosowałam go więc kilka razy w odstępach 3-4 dniowych na twarz i wywołałam oczywiście saharę, ale tego się spodziewałam. Resztę zużyłam na plecy. Twarz naprawdę po 3 miesiącach retinoidów w różnej postaci wyglądała przyzwoicie. Kurację przechodziłam od listopada do stycznia. Luty i marzec był spoko. Buzia już dawno nie wyglądała tak dobrze. Profilaktycznie raz na tydzień stosowałam acnederm żeby podtrzymać efekty. Jakieś trzy tygodnie temu umówiłam się z Panią dermatolog na kwas migdałowy w gabinecie (bo przecież jak jest dobrze to dlaczego nie mogło by być lepiej;) - z tego co mi powiedziała, mam przesuszoną twarz (ja tak nie uważam)i generalnie mam zaprzestać już kwasów, retinoidów itp. i lepiej zapisać się na IPL (mam rumień lekki) lub mezoterapię (wiadomo- wiek;) I tu się zaczyna. Dwa dni po kwasie zaczęło mnie wysypywać i nie odpuszcza do dzisiaj. Jako że z bloga wiem, że przy takiej tłustej skórze jak u mnie powinno się cały czas jednak stosować albo kwasy albo retinoidy stwierdziłam, że po prostu paskudztwo wraca;). Kupiłam więc redermic r i posmarowałam się póki co dwa razy (maj już za pasem). Liczyłam że skoro przetrwałam kurację Atre i Epiduo to co mi taki redermic może zrobić;). Niestety wysypuje nadal a do tego doszły mi czerwone suche placki, więc chyba go odpuszczę. Tylko co w zamian? Tęsknie za tą gładką buzią bez zaskórników, którą miałam przez .....całe trzy miesiące od ostatnich dwóch lat chyba...Na początku maja jadę na tydzień w ciepłe kraje, więc całkowicie odstawiam teraz ten redermic, ale co po powrocie? Mogę go używać jednak latem? Czy wrócić do acnedermu- on już chyba za bardzo na mnie nie działa. Nie wiem też co pogorszyło mój stan- czy kwas migdałowy mógł ten nawrót wywołać czy to się po prostu nałożyło w czasie? Oczywiście filtr 50 przez cały rok używam. Przepraszam za dłużyzny i proszę o pomoc. Aha. Do tabletek już nie wrócę- boję się o tę krzepliwość. Wolę być pierwszą na świecie babcią z pryszczami (bo nie wiem czy po menopauzie to przechodzi;), ale jednak doczekać wnuków:)

    Bromba

    OdpowiedzUsuń
  52. Hejka :) pomozcie prosze otoz od dluzszego czasu moja skora po nalozeniu podkladu wyglada fatalnie wiec przestalam sie malowacotoz moj problem polega na tym ze mam tradzik od 16 lat niby po urodzeniu corek sie uspokoilo na twarzy ale i tak wągry i krosty ropne sie pojawiaja w okolicy brody najwiecej, gdy naloze podklad np revlon color stay do skory tlustej to na nosie wygląda to tak jak by skora schodzila tak jak po opalaniu dziwnie to wyglada nie wiem czy to sie wazy podklad czy moja skora jest sucha ale przeciez zawsze sie świece po umalowaniu wiec nie wiem w czym problem ,kazdy krem jaki bym nie nalozyla roluje sie jedyny dobry to olay emulsja i pharmaceris matujacy reszta roluje sie nawet effaclar duzo kiedys mialam w saszetce na sprobowanie i tez sie rolowal pani w aptece stwierdzila ze chyba nie moge uzywac kremow o bogatej tresciwej konsystencjii ech jestem zalamana tyle dermatologow tyle lat a nikt nie moze mi pomoc antybiotyki tylko na chwile dzialaly bardzo marze o pieknej gladkiej skorze bez krost i blizn po nich :) z gory bardzo przepraszam za takie rospisanie sie pozdrawiam Sylwia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj dokładnie wcześniejsze posty, bo jest naprawdę dużo napisane na temat pielęgnacji skóry mieszanej. Czyli tzw. regulowanie sebum. Sama mam ten rodzaj cery jak Ty i skórki na nosie spędzały mi sen z powiek. Po pierwsze postaw na toniki z kwasem i dobre nawilżenie. Ostatnio dermatolog dała mi do wypróbowania apteczny preparat BIODERMA SEBIUM PORE REFINER w opisie jest, że zmniejsza pory, ale nie ma się co oszukiwać, że na tym polu ten preparat nie zadziała, za to bardzo fajnie matuje skórę. O pozbyciu się zaskórników na nosie i brodzie zapomnij, z tego co wyczytałam są praktycznie do niewytępienia, aczkolwiek EDuo zmniejszył mi ilość tego w najbardziej newralgicznych okolicach.
      Trzymam kciuki i powodzenia :).

      Usuń
    2. epiduo mi pomogl doslownie na chwile :) dermatolog namawia mnie na izotretynoine jest to droga kuracja boje sie ze kase wywale w błoto a pozatym nie mam pęcherzyka żółciowego i boje sie jak by to sie odbilo na mojej wątrobie bo kuracja niby miala by trwac ok 8 mies tak czy tak dzieki za odpowiedz

      Usuń
    3. To może antybiotyk w maści, jest tego sporo, ale nie chciałabym zabierać głosu, bo nie czuję się na tym polu autorytetem. Ostatnio używałam Klindacin t i nawet sobie dobrze radził z gulami, ale nie mam tak mocnego i intensywnego wysypu jak niektórzy tu opisują, dlatego najlepiej, żeby jakiś lekarz coś polecił. Zapytaj o próbkę Biodermy, mnie bardzo mile zaskoczył ten krem. Polecam też Sebium złuszczające serum do skóry tłustej i mieszanej, do stosowania na noc-podchodziłam do niego jak do jeża, ale zaparłam się i powiem Ci że moje skórki na nosie ten preparat świetnie usuwa. Popytaj w aptekach o tych kremach weź próbki i smaruj :).

      Usuń
    4. dzięki :) klindacin uzywalam slabe jesli chodzi o mnie tez nie mam duzo krost tylko ta broda szpeci i troche na żuchwie kiedys to mialam na calej twarzy ale po urodzeniu dzieci trądzik sie uspokoil w czasie ciązy wogule zniknąl,w zeszlym roku poddalam sie zabiegowi z kwasem glikolowym to byly najlepsze 2 miesiace mojego zycia bo nic mi nie wyskoczylo :) pozdrawiam

      Usuń
  53. Miałabym gorąca prośbę,
    Patryku, pisałeś o preparacie z wit B5. Czy mógłbyś wskazać konkretny? pytałam w aptece, pani twierdziła, że takiego nie ma.
    Dziękuję
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  54. A co sądzisz/sądzicie o kremie Avene Antirougerrs FORT dla cery naczynkowej - czy jest właściwym wyborem na dzień dla cery mieszanej ( tłusta w strefie T, ze sklonnością do przesuszania na policzkach) naczyniowej ? Zawiera ponad 50% wody termalnej Avene, składniki silnie kojące i okluzywne dla ochrony (ale nie ma wśród nich parafiny) i całkiem lekką konsystencję, lekko natłuszcza i u mnie nadaje się pod podkład. Czy do tłustej strefy T on jest właściwy albo chociaż odpowiedni czy jednak należałoby zastosować Rosaliac AR czy inne polecane w poście ale raczej w formie serum?

    Tu skład kremu Avene Antirougerrs Fort (skopiowany z wizaz.pl) :

    Antirougeurs Fort zawiera substancje aktywne, które działają na trwałe zaczerwienienia i zapewniają ukojenie oraz komfort.
    - Skoncentrowany wyciąg z ruszczyka wzbogaconego w saponiny (0,3%, 375 razy bardziej skoncentrowany w saponiny) - ułatwia mikrokrążenie skórne, zwęża naczynia krwionośne
    - Metylochalkon hesperydyny (0,2%) - chroni naczynia krwionośne wzmacniając je i uszczelniając
    - Siarczan dekstranu (0,3%) - zmniejsza opuchliznę
    - Masło karité / Shea (2%);
    - Woda termalna Avène (54%)

    Skład: avene thermal spring water, caprylic/capric triglyceride, propylene glycol dicaprylate/dicaprate, pentaerythrityl tetracaprylate/tetracaprate, glycerin, glyceryl stearate, butylene glycol, cetearyl alcohol, stearic acid, butyrospermum parkii (shea butter), dimethicone, ammonium acryloyl dimethyltaurate/vp copolymer, benzoic acid, ceteareth-33, dextran sulfate, dimethiconol, disodium edta, hesperidin methyl chalcone, phenoxyethanol, ruscus aculeatus root extract, sodium hydroxide, tocopheryl acetate (04.03.2013.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ziemolinko, a co byś poradziła osobie z wysypką na rękach i trochę na ciele? Zażywam izotretynoinę już przeszło 10 miesięcy, do końca leczenia jeszcze dwa miesiące. Już robi się coraz cieplej, słońce mocniej grzeje i nie wiem co mam robić. Mój dermatolog na to, że skóra jest po prostu bardzo cienka i wrażliwa stąd to zaczerwienienie, ponieważ czerwona też jestem na twarzy, ale pocieszający fakt dla mnie jest taki, iż twarz wygląda jak pupa dziecka. :D Być może dlatego, że nie miałam dużego trądziku, ale efekty naprawdę spektakularne, szczerze mówiąc to nie wierzyłam, że Izotek da radę. Jeszcze oczy mam suche, podrażnione i zaczerwienione, lekarz przepisał mi Bepanthen Eye, ale moja prośba do Ciebie Ziemolino, to jakie preparaty pomogą mi usunąć tą wysypkę z rąk i ciała (po kąpieli głównie mi to wyskakuje, dziwne)?

      Oliwia

      Usuń
    2. Oliwio,

      Myślę, że Ziemolina nie będzie umiała odpowiedź na Twoje pytania. Przede wszystkim ze względu na to, że nie jej nie widzi ;-)

      Może to wina nieodpowiedniego żelu pod prysznic? Wiem, że żele mają bardzo krótką styczność ze skórą, ale ja sama wiele razy spotkałam się z okropną wysypką/czerwoną skórą po prysznicu. Teraz używam wyłącznie delikatnego żelu z Ziaji i jest o niebo lepiej ;-)

      Usuń
    3. A jaki żel do twarzy polecasz? Używałam Eucerin Dermatoclean i Iwostin Sensitia i były takie sobie. Słyszałam kiedyś o takim naturalnym mydle oliwkowo-laurowym, który można zakupić w sklepie zielarskim bądź przez internet. Produktów z Ziaji nigdy nie używałam. Mogłabyś mi podać konkretną nazwę tego żelu do mycia ciała? W jakiej on jest cenie?

      Oliwia

      Usuń
    4. Moja skóra reagowała podobnie po prysznicu i pomogła zmiana produktu do mycia ciała :) Teraz myję się żelami Alterry i Yves Rocher - oba kosztują jakieś 7 zł. I jeszcze mydło z Białego Jelenia. Jeśli problem bierze się z uczulenia na jakiś składnik dobór delikatniejszego produktu powinien pomóc. To samo tyczy się balsamów do ciała. Chyba, że chodzi o coś więcej - wtedy nie potrafię pomóc :(

      Usuń
    5. Oliwio,

      Ja używam tego żelu, a dokładnie bazy myjące z Ziaji: http://ziaja.com/ziaja-med/1958,fizjoderm-kremowa-baza-myjaca (polecam też żel do twarzy z tej samej serii). Cena za 500 ml, to tylko 11 zł ;-) (Szukaj w aptekach albo na stoiskach Ziaji).

      Myślę, że chodzi o mydło Aleppo ;-) Również mam i polecam.. Z tym, że jest nieco droższe od ok. 25 zł w góre za kostke (kosta jest duża i zazwyczaj przecina się ją na 2-3 części). Mydło znajdziesz oczywiście w interencie, ale również stacjonarnie np. w Organique.

      Poza tym na stacjonarnych stoiskach (punkty podane są na stronie):
      - http://www.mydlarnia.info/
      - http://www.mydla.pl/

      Usuń
    6. Dziękuję Wam bardzo Dziewczyny! :-)

      Oliwia

      Usuń
  55. Witam, na wstępie pragnę bardzo pogratulować pomysłu, chęci i wytrwałości w tworzeniu bloga, który zawiera tyle wartościowych informacji dla osób, które pragną w świadomy sposób pielęgnować swoją cerę. Trądzik mam od 11 lat a obecnie mam 22. Kiedyś miałam cerę bardzo tłustą na całej twarzy ale przez 2 lata stosowałam codziennie Effaclar Duo, zero filtrów i kremów nawilżających i chyba sobie przesuszyłam twarz (policzki zrobiły mi się bardzo delikatne, łuszczyły się i nie mogłam nakładać już Effaclaru duo bo twarz mnie niesamowicie piekła). Od roku zaczęłam używać kremu nawilżającego, a od miesiąca znów używam Effaclar Duo. Obecnie mam cerę tłustą w strefie T i suchą??(nie wiem czy to jest dobre określenie) na policzkach. Trądzik mam ale niewielki, cera jest w miarę gładka w dotyku, ale mam niesamowite zaskórniki na brodzie i nosie, gigantyczne pory na policzkach i między brwiami oraz bardzo dużo blizn moja cera normalny kolor ma tylko na lini żuchwy. Moja obecna pielęgnacja to taki trzy dniowy cykl:
    I DZIEŃ :
    Rano:
    1) Nawilżający żel do mycia twarzy Iwostin Purritin
    2) Woda termalna La Roche Posay
    3) Opcjonalnie gdy czuję ściągnięcie Iwostin Purritin Rehydrin krem przywracający nawilżenie
    4) Vichy filtr 50+
    5) Makijaż LRP podkład korygujący TT
    Wieczór:
    1) Effaclar żel do mycia twarzy
    2) Effaclar K na nos i brodę
    II DZIEŃ :
    Rano to samo
    Wieczór:
    3) Effaclar żel do mycia twarzy
    4) Effaclar Duo na całą twarz
    III DZIEŃ :
    Rano to samo
    Wieczór:
    1) Effaclar żel do mycia twarzy
    2) Maseczka cynkowa do twarzy
    Myślę o włączeniu gdzieś tu tego toniku z Pharmaceris z 2% kwasem migdałowym i serum Flavo C 8%, ale nie wiem czy to dobry pomysł serum z witaminą c przy effaclarach? i idzie lato i też nie wiem czy to dobry pomysł na kwas migdałowy niby to tylko 2% ale i tak mam dużo blizn i boję się dodatkowych przebarwień. Ponadto unikam parafiny w kosmetykach odkąd zauważyłam, że niekorzystnie na mnie działa, a myślałam żeby zimą spróbować Glyco A 12%, niestety ma w składzie parafinę, stosował go już ktoś kto nie przepada za parafiną?? A może znacie jakiś fajny zamiennik bez parafiny?? Jeśli znajdzie się ktoś kto może doradzić uprzejmie proszę o odpowiedź :)
    Ewelina 22

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że witamina C to dobry pomysł przy Effaclarach ;-) Effaclary nie są na tyle silne, żeby witamina C zawarta we Flavo miała jakieś działanie niepożądane/podrażniające. Kwas migdałowy nie jest fotouczulający (tym bardziej w stężeniu 2%) więc nie musisz obawiać się przebarwień. Poza tym z tego co widzę, to stosujesz na dzień bloker... ;-)

      Zimą pomyśl o czymś mocniejszym... może Atrederm?

      Usuń
  56. Proszę o poradę.
    Używam od miesiaca zachwalanych produktów takich jak: nawilżenie - Hydraphase Legere , podkład i korektor w kremie oraz utrwalający sypki Dermablend (jestem zwolenniczką im mniej tym lepiej).
    Bez makijażu wyglądam jak burak (cała twarz czerwona), po makijażu uwidaczniają się suche skórki, a po 4 godzinach wyglądam jak popękana ziemia podczas suszy.
    Gdy stosowałam Effaclar K było jeszcze gorzej więc po 8 dniach zaprzestałam. CO ROBIĘ ŹLE?
    THX

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I opisz dokładniej swoją pielęgnację, odstawiłaś Effaclar K, ale chyba jednak Twoja pielęgnacja na tym i Hydraphase Legere się nie kończy?

      podkład i korektor w kremie oraz utrwalający sypki Dermablend (jestem zwolenniczką im mniej tym lepiej). / Chyba żartujesz. Albo ja Ciebie źle zrozumiałam, tak teraz myślę podkład i korektor - też z tej serii Dermablend czy inne?

      Usuń
    2. A co to za różnica czy z tej samej serii?
      Moim zdaniem podkład, korektor + puder sypki to raczej standard makijażowy, co w tym dziwnego?
      Do autorki pytanie - szukaj innych kosmetyków, które będą Tobie odpowiadały. Ja akurat nie uważam, aby Hydraphase Legere był takim rewelacyjnym nawilżaczem, mnie podrażniał i nie nawilżał dostatecznie.

      Usuń
    3. Spotkałam się już z opiniami, że podkład Vichy Dermablend bardzo wysusza (?), ja osobiście też zauważyłam, że był dla mnie za ciężki i po jego odstawieniu musiałam do pielęgnacji włączyć mocniej nawilżające kosmetyki (jak dla skóry odwodnionej) niż przed jego stosowaniem, taka to różnica. Ale dziewczyna, która zadała to pytanie w sumie nie uściśliła czy używa podkładu z tej serii czy tylko pudru sypkiego (też go lubię).

      Moim zdaniem podkład, korektor + puder sypki to raczej standard makijażowy, co w tym dziwnego? / Standard, ale nie minimum, poza tym w kontekście używania tak mocno kryjącego podkładu i korektora jak te Vichy Dermablend to moim zdaniem jest naprawdę solidna warstwa make upu. Z hasłem "im mniej tym lepiej" kojarzy mi się twarz muśnięta jakimś kremem BB czy lekkim podkładem, albo tylko podrasowana korektorem (vide http://bit.ly/1k8a8Pt ), ale na pewno nie mocno kryjące podkłady.

      Usuń
  57. W kwestii kosmetyków z kwasem laktobionowym, to polecam całym sercem i skórą, kosmetyki firmy Arkana. To firma z Wrocławia, mają całą gamę kosmetyków do różnych skór. Można kupować detalicznie, choć jest to marka gabinetowa. Stosunek jakości do ceny - rewelacyjny, choć nie są to kosmetyki tanie. Używam serii z kwasem laktobionowym naprzemiennie z serią do skóry wrażliwej. Polecam uwadze. http://arkana.pl
    Pozdrawiam
    Kasia Ł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, nie wiesz może czy jest opcja by gdzieś dostać próbki? Ostrzę sobie zęby na ten krem z witaminami A i C (polecał go tutaj Patryk jakiś czas temu), ale że trochę to kosztuje to warto by było przetestować jak ktoś ma skórę tak chimeryczną jak większość tutaj opisywanych. Arkany nie ma też na wizażu, więc nie ma się za bardzo na czym oprzeć. Jedną recenzję spotkałam na blogu i to była recenzja wystawiona przez mężczyznę. Chętnie bym kremu na jesień zaczęła używać, ale trochę boje się wyrzuconej kasy... Bromba

      Usuń
  58. http://www.kosmetykibeztajemnic.pl/search/label/Arkana
    na powyższym blogu jest kila recenzji, a blog jest godny polecenia.
    mam próbki kilku ich kremów, ale akurat tego z kwasem i witaminami nie mam. mogę podesłać, jak jesteś zainteresowana. K.Ł.

    OdpowiedzUsuń
  59. ktos juz wspominal o dobroczynnym wplywie kwasow PHA na naczynka ,jakbym polaczyla glukonolakton z kwasem laktobionowym tak pol na pol w stezeniu 10-12% to bedzie to korzystne na naczynka?

    OdpowiedzUsuń
  60. Witam! :)
    Zacznę od tego ,że czytam tego bloga od ho-ho i bardzo ceniłabym sobie Pani radę :)
    Mam 19 lat i ostatnio moja cera zmieniła się o 180stopni. Do tej pory mialam gładką buźkę z "wulkanami" raz na jakiś czas i paroma wypryskami i nagle - bum! - wypryski zniknęły zupełnie, jednak na miejsce gładkiej cery przyszły zaskórniki i brzydkie podskórne grudki (głównie na czole).
    Skóra moim zdaniem jest normalna, choć wiem ,że zaskórniki mogą to wykluczać, jednak nie świeci się w ogóle, nie przetłuszcza, a przynajmniej nie na tyle bym to mogła "poczuć".
    Moja pielęgnacja to oczyszczający żel Avene (czasem naturalne mydełko z zielonej glinki), rano avene hydrance legere z spf , na noc effaclar duo +, na zmianę z effaclarem hydreane riche. Raz w tygodniu jakiś delikatny peeling (np.elancyl).
    Wydaje mi się,że kosmetyki są dobrze dopasowane, a jednak zaskórniki, rozszerzone pory i grudki jak były - to są (ps. nie maluje się ,więc na pewno nie w tym rzecz ;)
    I teraz pytanie - czy może wprowadzić do pielęgnacji np. tonik z Pharmaceris z kwasem migdałowym, lub jakieś mocniejsze maseczki/peelingi?
    Boję się przesuszenia skóry, jednak daje mi w kość to poczucie "brudnej" skóry! :(
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Wprowadź do swojej pielęgnacji jakiś solidny kwas (migdał ok, choć lepszy na zaskórniki i grudki jest kw salicylowy lub azelainowy). Salicyl jest już co prawda w Eff Duo, jednak o ile się orientuję w zawartości 0,05% (patrz: poprzedni post na blogu). Dla Twojej skóry najwidoczniej to za mało. Zastanów się też nad włączeniem do swojej pielęgnacji (teraz, zamiast kwasu, lub na przyszłość) jakiegoś retinoidu. Może delikatny Eff K na dobry początek? :)

    Szisza

    OdpowiedzUsuń
  62. Bardzo dziękuje za odpowiedź :)
    Ciesze się ,że skłaniałam się w dobrym kierunku - kwasy. Na Ef. K czaiłam się już długo i chyba ,gdy skończę duo wezmę się własnie za niego. Trochę bałam się retinoidu na letnie miesiące, więc bez pożądnego filtra 50 się nie obejdzie. Mam nadzieje ,że uda mi się z nieprzyjacielami jakoś rozprawić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko nie przestrasz się początkowego działania eff K. :) Na początku skóra może kiepsko zareagować, mi po trzech dniach z gładkiej buźki zrobiła się tarka, całą twarz miałam w malutkich cielistych krosteczkach. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że to tylko stan przejściowy i przerażona odstawiłam krem niesłusznie uważając go za bubel.
      Ewelina 22

      Usuń
    2. A u mnie nie spowodował żadnych nieprzyjemnych skutków, także nie bój sięna zapas ;)

      Usuń
  63. Witaj Ziemolino,
    Czytam twój blog i stosuję wiele rad od dawna. Skóra nie jest idealna, ale pod kontrolą. Chciałabym sie poradzić w sprawie synka. Ma 8 lat i pierwsze wągry na nosie. Widzę, że stan się pogarsza i oczywiście chcę go uchronić na ile sie da, przed rozwojem trądziku. Jaka pielęgnację mozna u niego zastosować? Obawiam sie aplikować na tak młodą skórę moje kosmetyki(żel: lipicar LRP, tonik migdałowy, krem avene antirougeurs, na noc epiduo lub krem nawilżający LRP). Proszę o radę jak dbać o skóre 8 latka z duża skłonnością do trądziku? Pani dermatolog powiedziała, że nie zapobiegne trądzikowi i nic nie mogę, ale ja chce zminimalizować skutki juz teraz.
    Z góry dzięki za wszelkie sugestie
    Pozdrawiam
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie odbierz tego źle.. Rozumiem, że chcesz uchronić dziecko przed trądzikiem - nic dziwnego. Jednak nie wyobrażam sobie żeby katować skórę 8-latka takmi kosmetykami. Mimo wszystko posłuchałabym dermatolog i dała dziecku (skórze) spokój. ;-)

      Usuń
    2. Bez przesady, wągry na nosie to jeszcze nie tragedia. Oczywiście, pewnie wszystko będzie się stopniowo pogarszać i nie ma takiej opcji, żebyś na tym etapie, w tak młodym wieku, miała go przed tym uchronić. Bo to na pewno nie czas na kwasy, już nie mówiąc o retinoidach. Jego ciało, jak i skóra dopiero się przeobrażają, pozwól na te przeobrażenia. Zdaję sobie sprawę, że dla wielu z nas trądzik to jakieś tam brzemię, dla niektórych może i trauma, ale nie ulegajmy paranoi. Da się z tym żyć.

      Ucz powoli synka dbałości o higienę, niech np. nauczy się myć twarz, poleć mu jakiś delikatny żel. Oczywiście, bądź w kontakcie z dermatologiem, ona/on na pewno będzie w stanie rozpoznać moment kiedy należy zacząć wprowadzać jakieś mocniejsze preparaty.

      No i przede wszystkim bez strachu i paniki, niech mały cieszy się dzieciństwem :)

      Szisza

      Usuń
    3. dziewczyny dzięki za komentarze. Moja wrażliwość wynika z tego, że sama borykam się ze skórą trądzikową, rozszerzonymi porami od 15 roku życia. On ma 8 lat więc bardzo wcześnie, dużo wcześniej niż zaczęły się moje problemy. Wiem, że nie mogę aplikować mu kwasów itp. Jednak zastanawiam się, czy oprócz delikatnego żelu do mycia twarzy mogę coś jeszcze. Oczywiście, że da się żyć z cerą trądzikową, jednak uznajcie same, że lepiej z ładną, gładką buźką.
      pozdrawiam i dzięki za sugestie.

      Usuń
  64. cześć,
    chciałabym się dowiedzieć czy w najbliższym czasie powstanie post o ŁZS? jest to od niedawna moja zmora. jeszcze nie trafiłam na TEGO dermatologa, na razie wiem, że mam ŁZS i na tym moja wiedza o mojej cerze się niestety kończy. zupełnie nie wiem jak mam dostosować do tego pielęgnacje. nie mam rozszerzonych porów, trądziku czy ogromnych wyprysków. są zaskórniki, ale też nie są jako tako bardzo widoczne. taki post byłby rozszerzeniem nikłej wiedzy wielu osób które mają i są tego świadome i na pewno wielu które nie są świadome bo sama przez dłuższy czas byłam przekonana, że mam suchą skórę, a nigdy nie przypuszczałam, że łojotokową. będę bardzo wdzięczna za odpowiedź,
    pozdrawiam
    Zuza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Zuza,

      Mam to od 10 lat. Teraz w miarę to opanowalam, powiem Ci jak postępuje.
      Przede wszystkim dbam o skórę głowy, aby nie dopuścić do łupieżu o swedzenia skóry bo wtedy wiem, że zaraz na buzi się zapalenie. Stosuje szampon Vichy na łupież tłusty i pianę zostawiam na kilka minut na twarzy. Wycieram i psikam woda termalna, mam Uriage ale ponoć na to lepsza jest Avene.
      Smaruje buzię Kerium Ds z La Roche Posay i w czerwone placki maść Clotrimazolum za 3 zł bez recepty. Rano lubię przemyć twarz rumiankiem, który pije przed snem. Ja zauważylam u siebie ta zależnośc z włosami i o to dbam. Piłam jeszcze wapno w trakcie i codziennie czyscilam pędzel i puszek od podkładu. Pilnuj tego, aby nie roznioslo się na inne części ciała. Kiedyś też zamiast Vichy używałam nizoral ale wole Vichy.
      Pozdrawiam
      Marta

      Usuń
    2. Przepraszam za błędy, pisze z telefonu.
      Marta

      Usuń
    3. dziękuję za odpowiedź. u mnie zaczęło się od twarzy, teraz się uspokoiło i wlazło właśnie na głowę. swędzi mnie niemiłosiernie, kupiłam szampon LRP kerium i na razie zobaczę jaki będzie efekt.
      największy problem mam z pielęgnacją skóry twarzy. mam ciągłe uczucie ściągnięcia skóry, pewnie to odwodnienie, ale też nie wiem jakich np. toników używać, do skóry suchej, tłustej i tak dalej. większość kosmetyków mnie podrażnia i powoduje ściągnięcie.
      jestem załamana bo większość dermatologów jest w stanie zaleczyć problem, ale o pielęgnacji codziennej niewiele wie.
      pozdrawiam
      zuzia

      Usuń
    4. Ja właśnie jako tonik używam rumianku i wtedy skoro już nie jest sciagnieta tylko przyjemna. w razie w przypominam o Vichy szampon na łupież tłusty z zielonym kolorem na butelce.
      Pozdrawiam, Marta

      Usuń
  65. Czy toniki z kwasami działają podobnie jak kremy z kwasami Np acne derm itd? Po skończeniu kremu chcialabym zakupić jakiś tonik z kwasem moze ktoś jakiś poleci? I czy tonik z kwasem to dobra alternatywa na lato?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że podobne.. tu i tu mamy kwas (z tym, że w innych stężeniach i inne kwasy). Od siebie moge polecić toniki z kwasami z Biochemi Urody ;-)

      Usuń
    2. Ziemolina mówiła o toniku z Pharmaceris 2% kwasu migdałowego

      Usuń
    3. Dziękuję dziewczyny za odpowiedź:)

      Usuń
  66. Witam,
    Mam cerę naczynkową ( tylko na policzkach) i zaskórniaki w strefie T oraz na brodzie. Chciałam się wybrać do kosmetyczki na oczyszczanie manualne (którego nie polecasz)
    Możesz polecić mi jakieś innego zabieg oczyszczające twarz z zaskórniaków ?
    Z góry dziękuje za odpwiedz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaskórniki.
      Zaskórniaki to możesz mieć w kieszeni albo w portfelu.

      Usuń
    2. Myślę, że z takie pytania powinnaś kierować do osób, które wykonują tego typu zabiegi. ;-)

      Usuń
  67. Źródło: http://kobieta.onet.pl/uroda/twarz-i-cialo/kremy-z-filtrem-moga-opozniac-starzenie-sie-skory/02g3c

    Ostatnio coraz częściej lekarze kwestionują stosowanie kremów z filtrem przeciwsłonecznym m.in. właśnie ze względu na to, że już zastosowanie kremu z SFP 8 całkowicie blokuje dostęp słońca do skóry, a co za tym idzie - syntezę przezskórną naturalnej witaminy D3 ze słońca. O tym, jak niezwykle ważną rolę pełni wit. D3 (a właściwie hormon steroidowy) w organizmie, napisano już tomy. O tym, że wszyscy mamy jej za mało (nawet w tropikach), m.in. za sprawą kremów do opalania z filtrem - również.

    Poza tym kremy z filtrem zawierają tak szkodliwe związki chemiczne, że już nie wiadomo, co bardziej szkodzi skórze - rzeczone kremy, czy długotrwałe opalanie bez zabezpieczenia... Zdania lekarzy sa podzielone. Czytałam zalecenie stosowania kremów nie zawierających związków będących pochodnymi ropy... Rozbawiło mnie to do łez, bo konia z rzędem temu, kto wie (oprócz chemików i - może - kosmetologów), o jakie konkretnie związki chodzi i które wobec tego kremy omijać szerokim łukiem...

    Wygląda na to, że powyższy artykuł jest tekstem sponsorowanym przez jakieś firmy kosmetyczne produkujące te ch.....e toksyny...

    I tak nas oszukują na potęgę i trują na wyścigi - a to koncerny farmaceutyczne, a to koncerny spożywcze, a to koncerny nikotynowe. A teraz także kosmetyczne.
    Kiedy wreszcie wymiar sprawiedliwości weźmie sie za tych mafijnych trucicieli?! Na co czekają - aż wszystkich nas wytrują???!!!...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idź trollować gdzie indziej.

      Usuń
    2. Tu nie znajdziesz ani osoby, która Cię poprze, ani nikogo nie nawrócisz. Ja rozumiem, że komentarz jest miejscem wyrażania własnej opinii, ale Twój jest atakiem, a nie przedstawieniem swojej tezy. Swoją drogą skoro "zdania lekarzy są podzielone" to skąd pewność, że producenci filtrów są "mafijnymi trucicielami"? A witamina D nie dostaję się tylko przez skórę twarzy, którą głownie się ochrania - mamy więcej ciała dla słońca. Zresztą Tobie nikt nie każe się "truć".

      Usuń
  68. Napiszę tu trochę prywaty:
    Andżelino tęsknię trochę za Twoim rozbrajającym stylem wypowiedzi od czasu kiedy nie widujemy się już w czasie Twoich dermo.
    A jeśli chodzi o bloga to też czekam na trochę prywaty: Młynek wiosną - przepadam za tymi postami kiedy pokazujesz tamtą okolicę :)

    OdpowiedzUsuń
  69. Kurcze a co robić jak ktos ma cere normalna tzn mieszana, zaskórniki mam głównie na nosie czasami na brodzie i ew. jakies krostki miedzy brwiami. a policzki są hmm normalne bez rozszerzonych porów i syfków jednak odnoszę wrażenie, że jest skora w tych miejscach odwodniona? Większość kremów jakie stosuje zapycha mnie..

    Ps. mam emulsje Vichy matującą i stosowałam ja przez wakacje i skończyło się okropnym stanem zapalnym.. Czy to mogło wynika ze złego zmywania filtru po całym dniu? I czy koniecznie trzeba filtry stosować cały rok czy można głównie w wakcje ? Pytam ponieważ nie zwykłam się specjalnie wystawiać na słonce (wyjątek jest kiedy biegam w tedy nie zwracam na to zbytniej uwagi) a nie przepadam za filtrami..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na blogu bez trudu znajdziesz odpowiedzi na swoje pytania, cofnij się do poprzednich wpisów i komentarzy pod nimi.
      Kwestii "zapychania" nawet nie skomentuję.

      Usuń
    2. "Zapychanie": http://kosmostolog.blogspot.com/search/label/zapychane%20pory
      Schemat pielęgnacji (cerę masz typową) - równowaga między złuszczaniem i nawilżaniem: http://kosmostolog.blogspot.com/2014/01/schemat-pielegnacji-nawilzanie-i.html
      http://kosmostolog.blogspot.com/2014/01/schemat-pielegnacji-nawilzanie-i_20.html
      Filtry należy używać także zimą,ale trzeba pamiętać, że są w sklepach tylko wiosnąi latem.

      Usuń
  70. Ziemolino poradź proszę , których kosmetyków używać gdy ma się trądzik różowaty krostkowo grudkowy. Męczę się z nim od 6 miesięcy . Z góry dziękuję.
    Kasia.

    OdpowiedzUsuń
  71. Witam Cie bardzo serdecznie;) niezmiernie sie ciesze ze Cie znalazlam!;) Od jakiegos czasu juz sledze Twojego bloga i z zapartym tchem czytam posty w ktorych dzielisz sie swoja ogromna wiedza. Pisze do Ciebie o mala fachowa porade okiem eksperta. Mam 23 lata jestem wlascicielka cery mieszanej w kierunku tlustej ogrom porow na nosie i prolblematyczne czolo. Zdarzaja sie bolace gule glownie na policzkach i na brodzie. Problemy z cera mam od 3 lat i nie sa to zmiany bardzo tradzikowe tylko lagodne( jak na moje oko). Uzywam od jakis 2 tyg kremu nawilzajacego Vichy Normadrem ktory zdzialal cuda i moja buzka wyglada o niebo lepiej. Uzywam go w dzien jak i w nocy do tego mam tonik z tej samej lini i wode termalna avene. Dzis zakupilam Effaclar duo+ i chcialam sie zapytac czy nic sie nie stanie jak zaczne go stosowac razem z kremem vichy? Np Eff+ na noc a vichy w dzien? Pozdrawiam serdecznie Betii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy od wrażliwości Twojej skóry, ale jeśli stosowanie tego kremu z Vichy z kwasem glikolowym 2 razy dziennie nie podrażniło Ci skóry to nic Ci nie będzie ;)

      Usuń
  72. Mam widocznie dobra tolerancje kwasow ale wolalam sie upewnic;) Dziekuje!

    OdpowiedzUsuń
  73. Hej, mam pytanie (do kogokolwiek, kto by się na tym mógł znać).
    Czy bezpieczne byłoby używanie toniku pharmaceris t z kwasem migdałowym po demakijażu, a przed nałożeniem differinu (adapalen) w kremie? tzn. chodzi mi o to, czy nie będę się intensywnie po takim połączeniu łuszczyła? jestem w tej chwili po kuracji atredermem i szczerze powiedziawszy mam już dość, a narazie używam samego differinu i nic takiego się nie dzieje, za to skórę trzyma względnie w ryzach. Jednak chciałabym trochę lepiej oczyścić skórę z makijażu, jednocześnie nie chcę nic zepsuć...
    A, i jeszcze jedno małe pytanie. Jako podkładu używam w tej chwili Iwostinu matującego z 30 SPF. Przyznam szczerze, że nie przepadam za nakładaniem filtrów pod podkład (ze względów estetycznych - podkład spływa, ja się świecę itd.). Zastanawiam się, czy przy takim niezbyt już intensywnym złuszczaniu, filtr zawarty w tym podkładzie wystarczy czy nie bardzo?
    Pozdrawiam,
    Karolina

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...